{"id":59,"date":"1998-07-24T07:37:00","date_gmt":"1998-07-24T07:37:00","guid":{"rendered":"https:\/\/histeria.eu.org\/?p=59"},"modified":"2020-11-25T08:14:14","modified_gmt":"2020-11-25T08:14:14","slug":"bez-tytulu","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/histeria.eu.org\/index.php\/1998\/07\/24\/bez-tytulu\/","title":{"rendered":"Bez Tytu\u0142u"},"content":{"rendered":"\n<p><small>Autor :<strong> Pawe\u0142 Opara<\/strong><\/small><\/p>\n\n\n\n<p class=\"has-drop-cap\">Samolot suborbitalny z Auckland do Amsterdamu leci w sumie prawie cztery godziny, wi\u0119c na pok\u0142adzie serwuj\u0105 przek\u0105sk\u0119 i lunch. Upewni\u0142 si\u0119 jeszcze czy na pewno linie BA-SAS podaj\u0105 za darmo tyle drink\u00f3w ile zdo\u0142asz wypi\u0107 i kupi\u0142 bilet, chocia\u017c by\u0142 o 1000 dolar\u00f3w dro\u017cszy od oferty Quantas. Ale Quantas i tak dogorywa, pomy\u015bla\u0142 sobie, od kiedy Delta po\u0142\u0105czy\u0142a si\u0119 z United Pacific Airlines, wi\u0119c przynajmniej b\u0119d\u0119 lecia\u0142 w dobrym towarzystwie.<br>&nbsp;&nbsp;&nbsp; Przeszed\u0142 przez kontrol\u0119 i nawet nie zapiszcza\u0142 tak jak poprzednim razem, kiedy musia\u0142 przedstawia\u0107 wszystkie swoje \u015bwiadectwa lekarskie, bo nie mieli skanera, tylko zwyk\u0142\u0105 bramk\u0119 magnetyczn\u0105. No ale, kiedy to by\u0142o, jakie\u015b trzy lata temu. Czasy si\u0119 zmieniaj\u0105.&nbsp;<br>&nbsp;&nbsp;&nbsp; W poczekalni podszed\u0142 do niego m\u0119\u017cczyzna w bia\u0142ym kitlu z sympatycznym wyrazem twarzy.<br>&#8211;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp; Ma pan rozleg\u0142y rozszczep synaptyczny &#8211; powiedzia\u0142. &#8211; W\u0142a\u015bciwie kwalifikuje si\u0119 pan na hospitalizacj\u0119. Czy ma pan ubezpieczenie?<br>&#8211;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp; Lec\u0119, \u017ceby to usun\u0105\u0107, prosz\u0119 pana &#8211; odpar\u0142.<br>&#8211;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp; Czy jest pan pewien?<br>&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp; By\u0142 zaskoczony troskliwo\u015bci\u0105 tego cz\u0142owieka. Przyjrza\u0142 mu si\u0119 uwa\u017cnie. Wyuczone formu\u0142ki, zawodowe zainteresowanie, czy mo\u017ce jednak zwyk\u0142a, niemodna, ludzka \u017cyczliwo\u015b\u0107? Nie by\u0142 przekonany.<br>&#8211;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp; Tak.<br>&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp; Poczu\u0142 uk\u0142ucie w okolicy prawej skroni, ale skoncentrowa\u0142 si\u0119 i opanowa\u0142 b\u00f3l. Bywa\u0142o gorzej. Musia\u0142 chyba jednak pokaza\u0107 co\u015b po sobie, gdy\u017c lekarz mia\u0142 zatroskany wyraz twarzy.<br>&#8211;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp; Prosz\u0119 to usun\u0105\u0107 jak najszybciej, dla pa\u0144skiego dobra. To powa\u017cna sprawa.<br>&nbsp;&nbsp;&nbsp; Atak b\u00f3lu wprowadzi\u0142 go w stan irytacji.<br>&#8211;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp; O co panu chodzi? &#8211; zapyta\u0142 &#8211; To moja g\u0142owa, nieprawda\u017c?<br>&nbsp;&nbsp;&nbsp; Zrobi\u0142o mu si\u0119 przykro na widok miny lekarza.<br>&#8211;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp; Niby tak. Ale widzia\u0142em ju\u017c ludzi umieraj\u0105cych z b\u0142ahszych powod\u00f3w.<br>&#8211;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp; Niech si\u0119 pan nie obawia. Sam mam ju\u017c tego dosy\u0107 &#8211; odpar\u0142.<br>&nbsp;&nbsp;&nbsp; Lekarz odwr\u00f3ci\u0142 si\u0119.<br>&#8211;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp; Dzi\u0119kuj\u0119 &#8211; wymamrota\u0142 za nim.<br>&nbsp;&nbsp;&nbsp; Lekarz zatrzyma\u0142 si\u0119 i spojrza\u0142 mu w oczy. By\u0142 m\u0142ody i chyba pe\u0142en ochoty do naprawy \u015bwiata. Z p\u00f3\u017ano, przyjacielu, pomy\u015bla\u0142, par\u0119 lat za p\u00f3\u017ano. Ale tacy jak ty zawsze b\u0119d\u0105 potrzebni. Chocia\u017cby po to, by w takich chwilach zrobi\u0142o si\u0119 cz\u0142owiekowi ra\u017aniej.&nbsp;<br>&nbsp;&nbsp;&nbsp; C\u00f3\u017c, kiedy w ko\u0144cu i tak wszyscy wymrzecie, bo \u015bwiat nie lubi ludzi dobrych. Niestety.<br>&nbsp;&nbsp;&nbsp; Przez r\u0119kaw wszed\u0142 na pok\u0142ad samolotu. Stewardesa przywita\u0142a go firmowym u\u015bmiechem i poszed\u0142 w kierunku swojego miejsca. Pojawi\u0142 si\u0119 jako jeden z ostatnich pasa\u017cer\u00f3w, wi\u0119c jak tylko usiad\u0142 rozejrza\u0142 si\u0119 ciekawie doko\u0142a. Przy ostatnim rz\u0119dzie z ty\u0142u sta\u0142 rozro\u015bni\u0119ty do granic mo\u017cliwo\u015bci m\u0119\u017cczyzna z t\u0119pym wyrazem twarzy, w ciemnych okularach na twarzy. Zdawa\u0142o si\u0119, \u017ce patrzy w przestrze\u0144, jednak on wiedzia\u0142, \u017ce m\u0119\u017cczyzna uwa\u017cnie lustruje wn\u0119trze kabiny. Transgen, pomy\u015bla\u0142 i stwierdzi\u0142, \u017ce nie chce zobaczy\u0107 jego oczu. Ciekawe czego mu dodali. Pewnie jakiej\u015b ma\u0142py. Normalny cz\u0142owiek nie mo\u017ce tak wygl\u0105da\u0107. Widzia\u0142 ju\u017c transgenicznych a jednego nawet zna\u0142 bli\u017cej, dop\u00f3ki facet dos\u0142ownie nie rozpad\u0142 si\u0119 w wieku trzydziestu pi\u0119ciu lat, kiedy jego ludzkie DNA nagle odrzuci\u0142o wszczep. Gdy po tygodniu niewiarygodnych cierpie\u0144 jego przyjaciel wreszcie umar\u0142, nie przypomina\u0142 ju\u017c istoty ludzkiej.&nbsp;<br>&nbsp;&nbsp;&nbsp; Potrz\u0105sn\u0105\u0142 g\u0142ow\u0105, \u017ceby odgoni\u0107 od siebie wspomnienia. Z tym, \u017ce tamten by\u0142 stymulowany, technologia pierwszej generacji. Ten by\u0142 na pewno lepszy. Pewnie inwazyjny. DNA zmutowane w pierwszej fazie zarodka. Ryzyko mutacji regresyjnej pi\u0119\u0107 procent, gdzie to wyczyta\u0142, chyba pisali co\u015b kiedy\u015b w Newsweeku. Ochroniarz. Ciekawe, czy BA-SAS finansuje produkcj\u0119 takich jak ten.&nbsp;<br>&nbsp;&nbsp;&nbsp; Mo\u017ce teraz ju\u017c tak, w zasadzie mo\u017cna powiedzie\u0107 inaczej, pewnie teraz ju\u017c tak. Jak to tam by\u0142o napisane? \u017be mo\u017cna tak ukierunkowa\u0107 wzrost, \u017ceby doros\u0142y osobnik ukszta\u0142towa\u0142 si\u0119 w 5 lat. Bo\u017ce, co za zwyrodnienie.<br>&nbsp;&nbsp;&nbsp; Usiad\u0142 w fotelu i zamkn\u0105\u0142 oczy. Siedzia\u0142 przy przej\u015bciu, w lewym rz\u0119dzie, mniej wi\u0119cej w po\u0142owie kabiny. Klasa ekonomiczna.&nbsp;<br>&nbsp;&nbsp;&nbsp; Kilkana\u015bcie rz\u0119d\u00f3w z przodu, za przyciemnionymi drzwiami znajdowa\u0142a si\u0119 salonka dla tych, kt\u00f3rzy byli w stanie zap\u0142aci\u0107 za lot dziesi\u0119\u0107 razy tyle co on. Przez chwil\u0119 przemkn\u0119\u0142o mu przez my\u015bl, \u017ce to nie tak mia\u0142o by\u0107. \u017be inaczej planowa\u0142 sobie \u017cycie. Ale przegryz\u0142 si\u0119 przez to ju\u017c dawno. W ko\u0144cu nie ka\u017cdy mieszka\u0142 na Nowej Zelandii.<br>&nbsp;&nbsp;&nbsp; Miejsce obok zosta\u0142o wolne. Szyba by\u0142a lekko przydymiona organicznym filtrem, \u017ceby chroni\u0107 przed promieniowaniem s\u0142onecznym na du\u017cych wysoko\u015bciach. I tak nie mia\u0142 zamiaru podziwia\u0107 widok\u00f3w. Chcia\u0142 odpocz\u0105\u0107. I napi\u0107 si\u0119, aby przyt\u0142umi\u0107 b\u00f3l.<br>&nbsp;&nbsp;&nbsp; Samolot zacz\u0105\u0142 ko\u0142owa\u0107. Za\u0142oga pu\u015bci\u0142a film informuj\u0105cy o tym, jak si\u0119 zachowa\u0107 w przypadku awarii. Sied\u017a spokojnie, nie opuszczaj miejsca. Pas sam ci\u0119 przytrzyma, systemy podtrzymywania \u017cycia uratuj\u0105, fotel ochroni barier\u0105 si\u0142ow\u0105, a wmontowane w niego silniczki udarowe wyl\u0105duj\u0105 na ka\u017cdej powierzchni. Czuj\u0119 si\u0119 bezpiecznie, pomy\u015bla\u0142 z sarkazmem. Poprosili, \u017ceby zdezaktywowa\u0107 wszelkie transmitery nadaj\u0105ce na cz\u0119stotliwo\u015bciach od &#8211; do. Nie ma problemu. Dobrze, \u017ce induktory serca pracuj\u0105 poza tym zasi\u0119giem, pomy\u015bla\u0142, bo wtedy tamten grubas w czwartym rz\u0119dzie m\u00f3g\u0142by rozbi\u0107 samolot. Albo by go zdalnie wy\u0142\u0105czyli; jeden trup zawsze wygl\u0105da lepiej ni\u017c pi\u0119\u0107set, z ka\u017cdego punktu widzenia. Zastanowi\u0142 si\u0119 przez chwil\u0119 i doszed\u0142 do wniosku, \u017ce za bardzo si\u0119 czepia. W ko\u0144cu nie o to chodzi.<br>&nbsp;&nbsp;&nbsp; Wystartowali tak g\u0142adko, \u017ce nawet tego nie zauwa\u017cy\u0142. Otworzy\u0142 oczy kiedy z zapytaniem pochyli\u0142a si\u0119 nad nim stewardesa.&nbsp;<br>&nbsp;&nbsp;&nbsp; Zam\u00f3wi\u0142 gin. Samolot szybko nabiera\u0142 wysoko\u015bci, ale siedzenia dla wygody pasa\u017cer\u00f3w utrzymywa\u0142y si\u0119 w pozycji poziomej.&nbsp;<br>&nbsp;&nbsp;&nbsp; Wyprostowa\u0142 nogi i rozpar\u0142 si\u0119 z przyjemno\u015bci\u0105. W telewizorze pokazywali jakie\u015b wiadomo\u015bci, ale nie mia\u0142 ochoty ich ogl\u0105da\u0107.<br>&nbsp;&nbsp;&nbsp; Doktor Henk by\u0142 podobno jednym z lepszych chirurg\u00f3w implantowych w Europie a to znaczy\u0142o, \u017ce i na \u015bwiecie. Nie licz\u0105c oczywi\u015bcie korporacyjnych, ale do tych nie mia\u0142 przecie\u017c dost\u0119pu. M\u00f3wiono, \u017ce potrafi wyci\u0105gn\u0105\u0107 z cz\u0142owieka stymulatory reakcji wersji alfa bez skutk\u00f3w ubocznych. Nawet tajwa\u0144skie klony. Jego przypadek nie by\u0142 a\u017c tak krytyczny, mia\u0142 nadziej\u0119. Mo\u017ce tylko za d\u0142ugo z tym czeka\u0142. Nie, \u017ceby jego wszczep by\u0142 lewy.&nbsp;<br>&nbsp;&nbsp;&nbsp; Oryginalny CyberTech. Tylko co go podkusi\u0142o, \u017ceby oszcz\u0119dzi\u0107 na biologach. Przecie\u017c nikt, kto cho\u0107 troch\u0119 szanuje swoje zdrowie nie zak\u0142ada niczego u Chi\u0144czyka. A tym bardziej w Szanghaju. By\u0142o &#8211; min\u0119\u0142o. Teraz wyjdzie mu dro\u017cej pozbycie si\u0119 tego \u017celastwa ale mo\u017ce tak musia\u0142o by\u0107. \u017beby nauczy\u0142 si\u0119, \u017ce nie warto. Niech szprycuj\u0105 si\u0119 g\u0142upie szczeniaki. Ja chc\u0119 by\u0107 fizolem, pomy\u015bla\u0142, ogl\u0105da\u0107 telewizj\u0119 na ekranie i szpera\u0107 w sieci siedz\u0105c w fotelu, bez \u017cadnych wirtualnych wizualizacji. Tylko dlaczego po raz setny t\u0142umacz\u0119 si\u0119 przed samym sob\u0105. Poprosi\u0142 o drugi gin.<br>&nbsp;&nbsp;&nbsp; Samolotem lekko zatrz\u0119s\u0142o. Turbulencje? Na tej wysoko\u015bci? Podni\u00f3s\u0142 wzrok. Stewardesa pcha\u0142a przed sob\u0105 unosz\u0105cy si\u0119 nisko nad pod\u0142og\u0105 w\u00f3zeczek. Wtedy zgas\u0142y \u015bwiat\u0142a. Na chwil\u0119. Kabin\u0119 wype\u0142ni\u0142a niebieska po\u015bwiata o\u015bwietlania awaryjnego. Us\u0142ysza\u0142 poruszenie z ty\u0142u kabiny i nagle otworzy\u0142y si\u0119 drzwi do salonki. Spr\u00f3bowa\u0142 si\u0119 poruszy\u0107, ale pas automatycznie zapi\u0105\u0142 si\u0119 ze wzgl\u0119du na awaryjn\u0105 sytuacj\u0119 i nie pozwala\u0142 si\u0119 wy\u0142\u0105czy\u0107. Jak burza przebieg\u0142 obok niego ochroniarz, przenosz\u0105c nad sob\u0105 w\u00f3zek i mijaj\u0105c stewardess\u0119.&nbsp;<br>&nbsp;&nbsp;&nbsp; W d\u0142oni trzyma\u0142 pistolet i porusza\u0142 si\u0119 niezwykle szybko, jak na kogo\u015b swojej budowy. Poczu\u0142, \u017ce jego fotel jakby osiad\u0142, wy\u0142\u0105czy\u0142 si\u0119 pas i zgas\u0142 ekran telewizora. Chcia\u0142 zerwa\u0107 si\u0119 na r\u00f3wne nogi, kiedy pad\u0142 strza\u0142. Huk wype\u0142ni\u0142 kabin\u0119 a\u017c zadzwoni\u0142o mu w uszach. Dostrzeg\u0142 m\u0119\u017cczyzn\u0119 stoj\u0105cego z przodu w pi\u0105tym rz\u0119dzie z broni\u0105 w uniesionym r\u0119ku. Ochroniarzem rzuci\u0142o na fotel obok, potkn\u0105\u0142 si\u0119 w biegu i przelecia\u0142 przez oparcie. Krew i szcz\u0105tki tkanki bryzn\u0119\u0142y na \u015bcian\u0119 i sufit. Ochroniarz poderwa\u0142 si\u0119 jak spr\u0119\u017cyna. Nie mia\u0142 prawej po\u0142owy twarzy, lecz jego rami\u0119 b\u0142yskawicznie unios\u0142o si\u0119 i nacisn\u0105\u0142 spust. Pod\u0142\u0105czony do ko\u0144c\u00f3wki smartguna pistolet nawet nie drgn\u0105\u0142. Stymulator reakcji od\u0142\u0105czy\u0142 wszelkie bod\u017ace a zintegrowany system neuronalny skierowa\u0142 ca\u0142e zasoby organizmu na wykonanie ostatniego zadania. Ten cz\u0142owiek ju\u017c w\u0142a\u015bciwie nie \u017cy\u0142 lecz mimo to cybertechnika, kt\u00f3r\u0105 by\u0142 nafaszerowany zmusi\u0142a jego cia\u0142o do dzia\u0142ania przez pi\u0119\u0107 ostatnich sekund ze \u015bmierteln\u0105 precyzj\u0105. Zapad\u0142a ciemno\u015b\u0107. Pad\u0142y trzy strza\u0142y. Jak wida\u0107, tym facetom w najmniejszym stopniu nie przeszkadza\u0142 brak \u015bwiat\u0142a. A potem rozleg\u0142 si\u0119 g\u0142os.<br>&#8211;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp; Wszyscy siadamy na miejsca. \u017badnych g\u0142upich odruch\u00f3w, bo jeszcze komu\u015b si\u0119 co\u015b stanie.<br>&nbsp;&nbsp;&nbsp; S\u0142owa wype\u0142ni\u0142y wn\u0119trze samolotu czystym brzmieniem. Kto\u015b m\u00f3wi\u0142 przez interkom. Pewnie z kabiny pilot\u00f3w.<br>&nbsp;&nbsp;&nbsp; O co tu chodzi, pomy\u015bla\u0142 nerwowo. Porwanie? Na takiej trasie?<br>&nbsp;&nbsp;&nbsp; Niebieskie \u015bwiat\u0142a zapali\u0142y si\u0119 z powrotem. Ochroniarz le\u017ca\u0142 w poprzek przej\u015bcia. Naprzeciw niego przewieszony przez oparcie swojego fotela umiera\u0142 terrorysta. W pierwszym rz\u0119dzie sta\u0142 m\u0142ody cz\u0142owiek, ubrany w garnitur. Cztery rz\u0119dy za nim powsta\u0142 drugi.<br>&#8211;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp; Niech pan siada &#8211; powiedzia\u0142 ten ostatni zwracaj\u0105c si\u0119 w stron\u0119 bohatera.<br>&nbsp;&nbsp;&nbsp; Obaj kiwn\u0119li do siebie g\u0142ow\u0105 i ten z przodu pokaza\u0142 gestem otwarte drzwi do salonki. Obaj pewnie trzymali w d\u0142oniach bro\u0144. Przera\u017ceni ludzie kulili si\u0119 na swoich miejscach.<br>&#8211;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp; Niech nikt tu nie wchodzi, bo j\u0105 zabij\u0119 &#8211; rozleg\u0142 si\u0119 spokojny, kobiecy g\u0142os z salonki. &#8211; Ani kroku dalej.<br>&nbsp;&nbsp;&nbsp; Obaj agenci zawahali si\u0119. Wtedy pad\u0142 strza\u0142. Kto\u015b strzela\u0142 z ty\u0142u kabiny, pocisk ze \u015bwistem \u015bmign\u0105\u0142 mu ko\u0142o g\u0142owy, a\u017c przykucn\u0105\u0142. Jeden z m\u0142odych ludzi zachwia\u0142 si\u0119. Kula trafi\u0142a go w plecy. Drugi wykona\u0142 momentalny zwrot i nacisn\u0105\u0142 spust tylko raz. Drzwi od salonki zapiszcza\u0142y i zacz\u0119\u0142y si\u0119 zamyka\u0107. Ranny agent rzuci\u0142 si\u0119 w ich stron\u0119 i wpad\u0142 pomi\u0119dzy zatrzaskuj\u0105ce si\u0119 szyby. Strza\u0142, kt\u00f3ry pad\u0142 ze \u015brodka salonki trafi\u0142 go w g\u0142ow\u0119, a\u017c odskoczy\u0142a do ty\u0142u. Padaj\u0105c zablokowa\u0142 swoim cia\u0142em drzwi. Drugi m\u0119\u017cczyzna znalaz\u0142 si\u0119 tu\u017c za nim. Uni\u00f3s\u0142 bro\u0144 i bez wahania wystrzeli\u0142. Raz. Drugi.&nbsp;<br>&nbsp;&nbsp;&nbsp; Zapad\u0142a cisza.<br>&nbsp;&nbsp;&nbsp; Bohater podni\u00f3s\u0142 g\u0142ow\u0119 znad oparcia fotela i spojrza\u0142 przed siebie. Jezu, ale rze\u017a, pomy\u015bla\u0142. Nagle poczu\u0142 t\u0119pe uderzenie b\u00f3lu po prawej stronie g\u0142owy i zwin\u0105\u0142 si\u0119 z cierpienia. J\u0119kn\u0105\u0142. Przed oczami wirowa\u0142y mu wielobarwne plamy. Mia\u0142 wra\u017cenie, \u017ce gdzie\u015b si\u0119 zapada, obraz nagle zacz\u0105\u0142 umyka\u0107 w dal. Spr\u00f3bowa\u0142 si\u0119 skupi\u0107. Kontrolowa\u0107 oddech. Nie m\u00f3g\u0142 nawet my\u015ble\u0107.<br>&nbsp;&nbsp;&nbsp; M\u0142ody m\u0119\u017cczyzna szybkimi spojrzeniami zlustrowa\u0142 wn\u0119trze samolotu. Nast\u0119pnie odwr\u00f3ci\u0142 si\u0119 i ukucn\u0105\u0142 nad postrzelonym koleg\u0105. Wystarczy\u0142 mu jeden rzut oka. Spu\u015bci\u0142 mi\u0119dzy ramiona g\u0142ow\u0119 i przez chwil\u0119 milcza\u0142. Kiedy powsta\u0142 jego twarz nie wyra\u017ca\u0142a \u017cadnych emocji.<br>&#8211;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp; Prosz\u0119 pa\u0144stwa &#8211; powiedzia\u0142 g\u0142o\u015bno, stoj\u0105c przy drzwiach do salonki. &#8211; Prosz\u0119 nie opuszcza\u0107 miejsc i schowa\u0107 g\u0142owy za fotelami przed pa\u0144stwem. Sytuacja znajduje si\u0119 pod kontrol\u0105. Za chwil\u0119 p\u00f3jd\u0119 sprawdzi\u0107 co dzieje si\u0119 w kabinie pilot\u00f3w. Prosz\u0119 powiedzie\u0107 teraz, je\u015bli ktokolwiek jest ranny.<br>&nbsp;&nbsp;&nbsp; Cisza. Ludzie w przera\u017ceniu kulili si\u0119 na swoich siedzeniach.<br>&#8211;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp; Dobrze.<br>&nbsp;&nbsp;&nbsp; M\u0142ody cz\u0142owiek odwr\u00f3ci\u0142 si\u0119 i podszed\u0142 do \u015bciany. Na znajduj\u0105cej si\u0119 w niewielkim wg\u0142\u0119bieniu klawiaturze wstuka\u0142 kod. Ma\u0142a sekcja \u015bciany ods\u0142oni\u0142a si\u0119 ods\u0142aniaj\u0105c mrugaj\u0105cy na b\u0142\u0119kitno ekran.<br>&#8211;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp; Autoryzacja. Numer zero-dziewi\u0119\u0107-sze\u015b\u0107-cztery.<br>&nbsp;&nbsp;&nbsp; Przybli\u017cy\u0142 twarz aby czytnik m\u00f3g\u0142 \u015bci\u0105gn\u0105\u0107 wz\u00f3r siatk\u00f3wki.<br>&#8211;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp; Poka\u017c kabin\u0119 pilot\u00f3w.<br>&#8211;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp; Odmowa autoryzacji. Nieznany numer dost\u0119pu.<br>&nbsp;&nbsp;&nbsp; M\u0119\u017cczyzna patrzy\u0142 si\u0119 na ekran.<br>&#8211;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp; Cholera.<br>&nbsp;&nbsp;&nbsp; Opar\u0142 si\u0119 plecami o \u015bcian\u0119, zamkn\u0105\u0142 oczy i pokr\u0119ci\u0142 g\u0142ow\u0105. Wyci\u0105gn\u0105\u0142 bro\u0144. Prze\u0142adowa\u0142. Odetchn\u0105\u0142 g\u0142\u0119boko i ruszy\u0142 w stron\u0119 salonki.<br>&#8211;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp; Niech pan zaczeka.<br>&nbsp;&nbsp;&nbsp; Zatrzyma\u0142 si\u0119 i spojrza\u0142 na podchodz\u0105cego ostro\u017cnym krokiem m\u0119\u017cczyzn\u0119. To ten sam, kt\u00f3ry o ma\u0142o nie zgin\u0105\u0142, kiedy strzela\u0142 tamten gnojek z tylnego rz\u0119du. Czego znowu? Jakbym mia\u0142 ma\u0142o problem\u00f3w.<br>&#8211;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp; Prosz\u0119 wraca\u0107 na miejsce&#8230;<br>&#8211;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp; Niech pan zaczeka. Znam si\u0119 na tym &#8211; pokaza\u0142 d\u0142oni\u0105 terminal w \u015bcianie.&nbsp;<br>&nbsp;&nbsp;&nbsp; Jego r\u0119ka dr\u017ca\u0142a. Na twarzy rysowa\u0142 si\u0119 grymas cierpienia, jakby cz\u0142owiek ten walczy\u0142 z b\u00f3lem.<br>&#8211;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp; Nic si\u0119 panu nie sta\u0142o? Niech pan wraca na miejsce.<br>&nbsp;&nbsp;&nbsp; U\u015bmiechn\u0105\u0142 si\u0119 do niego.<br>&#8211;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp; By\u0142oby g\u0142upio, gdyby nadzia\u0142 si\u0119 pan u pilot\u00f3w na jeszcze pi\u0119ciu takich, nieprawda\u017c? Zd\u0105\u017cy\u0142by pan pewnie zabi\u0107 ze trzech. Jestem przekonany, \u017ce wie pan jak post\u0119powa\u0107 w takich sytuacjach, co wi\u0119cej, jestem przekonany, \u017ce jest pan jedyn\u0105 osob\u0105 w tym samolocie, kt\u00f3ra posiad\u0142a t\u0105 wiedz\u0119. Dlatego nie mo\u017cemy pana tak \u0142atwo straci\u0107. Pasa\u017cerowie si\u0119 ze mn\u0105 zgadzaj\u0105 i pan z pewno\u015bci\u0105 te\u017c.<br>&nbsp;&nbsp;&nbsp; Podszed\u0142 do terminalu i przyjrza\u0142 mu si\u0119.<br>&#8211;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp; Znajdzie pan gdzie\u015b kabel do tego? &#8211; pokaza\u0142 palcem ma\u0142e, okr\u0105g\u0142e gniazdko z boku ekranu.<br>&#8211;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp; W skrytce pod spodem.<br>&nbsp;&nbsp;&nbsp; Nacisn\u0105\u0142 ma\u0142\u0105 szufladk\u0119, kt\u00f3ra otworzy\u0142a si\u0119 z cichym sykni\u0119ciem. Wzi\u0105\u0142 do r\u0119ki i przez d\u0142u\u017csz\u0105 chwil\u0119 patrzy\u0142 na koncentryczny, os\u0142oni\u0119ty przezroczyst\u0105 izolacj\u0105 kabel. A potem jeden jego koniec w\u0142o\u017cy\u0142 w gniazdko a drugi wetkn\u0105\u0142 sobie w g\u0142ow\u0119 za prawym uchem w niewielki, otoczony metalow\u0105 obw\u00f3dk\u0105 otw\u00f3r.<br>&nbsp;&nbsp;&nbsp; Przeszed\u0142 go dreszcz, kiedy zimna ko\u0144c\u00f3wka kabla przesun\u0119\u0142a si\u0119 wzd\u0142u\u017c \u015bcianek wszczepionego w g\u0142ow\u0119 portu i zetkn\u0119\u0142a z zako\u0144czeniem nerwu. C\u00f3\u017c, pomy\u015bla\u0142, mam nadziej\u0119, \u017ce to wytrzymam. Zamkn\u0105\u0142 oczy i skupi\u0142 si\u0119 aby zmusi\u0107 zmys\u0142y do prze\u0142\u0105czenia si\u0119 na percepcj\u0119 wirtualn\u0105. Pami\u0119ta\u0142 jak kiedy\u015b przechodzi\u0142 specjalny trening, \u017ceby nauczy\u0107 si\u0119 oszukiwa\u0107 w\u0142asny m\u00f3zg. Teraz robi\u0105 ju\u017c takie magistrale, \u017ce w chwili gdy wk\u0142adasz kabel otwiera si\u0119 menu i po prostu wybierasz opcj\u0119, jaka ci pasuje. Ustawiasz czas wyj\u015bcia. Ustawiasz poziom przenikalno\u015bci bod\u017ac\u00f3w zewn\u0119trznych. Cuda.<br>&#8211;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp; Alleluja.<br>&nbsp;&nbsp;&nbsp; Wszed\u0142. Rozejrza\u0142 si\u0119 doko\u0142a. Bramka na wej\u015bciu, normalnie. Niepozorna ale \u0142adna. Nawet zrobili logo. C\u00f3\u017c, kiedy by\u0142a brutalnie, na sztywno zaspawana, kto\u015b si\u0119 musia\u0142 nie\u017ale napracowa\u0107, znaczy niez\u0142y mie\u0107 program. Mog\u0119 si\u0119 nie prze\u015blizgn\u0105\u0107. Trzeba rozwali\u0107. Puszcz\u0119 sekwencyjny, \u017ceby nie wzbudzi\u0107 alarmu. Waln\u0105\u0107 i znieczuli\u0107. Pewnie jest czujny, chocia\u017c nie wida\u0107, \u017ceby za bardzo si\u0119 rozgl\u0105da\u0142.&nbsp;<br>&nbsp;&nbsp;&nbsp; Uderzy\u0142 i bramka rozpad\u0142a si\u0119 na kawa\u0142ki. Obcy program ochronny pr\u00f3bowa\u0142 wszcz\u0105\u0107 alarm, ale nie zdo\u0142a\u0142, wyciszony uruchomionym b\u0142yskawicznie kodem maskuj\u0105cym. Bardzo dobrze, pomy\u015bla\u0142. To b\u0119dzie \u0142atwe.&nbsp;<br>&nbsp;&nbsp;&nbsp; Znalaz\u0142 obs\u0142ug\u0119 kamer i poszuka\u0142 znajduj\u0105cej si\u0119 w kabinie pilot\u00f3w. Uwa\u017cnie przyjrza\u0142 si\u0119 sytuacji. Dostrzeg\u0142 tylko jednego uzbrojonego cz\u0142owieka. Dwaj piloci le\u017c\u0105 we krwi na pod\u0142odze. Kapitan siedzi przy konsoli z pistoletem wycelowanym w g\u0142ow\u0119. Jeszcze jeden m\u0119\u017cczyzna siedzi skulony pod \u015bcian\u0105 i trzyma si\u0119 za brzuch.<br>&#8211;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp; Jest tylko jeden &#8211; powiedzia\u0142. &#8211; Przy g\u0142\u00f3wnej konsoli. Na wprost drzwi. Dwaj piloci nie \u017cyj\u0105. Kapitana trzyma na muszce. Jeden cz\u0142owiek le\u017cy pod \u015bcian\u0105, po prawej stronie od wej\u015bcia. Chyba kto\u015b z obs\u0142ugi.&nbsp;<br>&nbsp;&nbsp;&nbsp; Prze\u0142\u0105czy\u0142 si\u0119 na kamer\u0119 w kabinie pasa\u017cerskiej, \u017ceby zobaczy\u0107 co robi ochroniarz. Rusza\u0142 ustami patrz\u0105c w jego kierunku.<br>&#8211;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp; Je\u015bli do mnie teraz m\u00f3wisz, to wiedz, \u017ce ci\u0119 nie s\u0142ysz\u0119 &#8211; odezwa\u0142 si\u0119. &#8211; Nie mam tak dobrego filtru.<br>&nbsp;&nbsp;&nbsp; Dostrzeg\u0142 zdezorientowanie na twarzy m\u0119\u017cczyzny. Przyjrza\u0142 si\u0119 sobie. Dziwne uczucie, pomy\u015bla\u0142, patrze\u0107 na samego siebie z g\u00f3ry. Ciekawe, czy to jako\u015b tak wygl\u0105da, kiedy wychodzi z cz\u0142owieka dusza, kt\u00f3rej potem b\u00f3g ka\u017ce wraca\u0107 z powrotem? Ale on przecie\u017c nie wierzy\u0142 w boga.<br>&#8211;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp; Te drzwi do kabiny, o kt\u00f3rych m\u00f3wi\u0142em prowadz\u0105 sk\u0105d? &#8211; zapyta\u0142.<br>M\u0119\u017cczyzna wskaza\u0142 na wej\u015bcie do salonki.<br>&#8211;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp; Czy tymi drzwiami chcesz tam wej\u015b\u0107?<br>&nbsp;&nbsp;&nbsp; Kiwni\u0119cie.<br>&#8211;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp; Mog\u0119 wy\u0142\u0105czy\u0107 na chwil\u0119 \u015bwiat\u0142o w kokpicie.<br>&nbsp;&nbsp;&nbsp; Agent pokr\u0119ci\u0142 g\u0142ow\u0105.<br>&#8211;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp; Czyli nie. Zgoda. Kiedy podejdziesz do drzwi otworz\u0119 je &#8211; powiedzia\u0142. &#8211; Od\u0142\u0105cz\u0119 obw\u00f3d amortyzuj\u0105cy, \u017ceby otworzy\u0142y si\u0119 szybko. Powodzenia.<br>&nbsp;&nbsp;&nbsp; Kiwni\u0119cie g\u0142ow\u0105.<br>&nbsp;&nbsp;&nbsp; M\u0119\u017cczyzna odwr\u00f3ci\u0142 si\u0119 i powoli ruszy\u0142 w stron\u0119 kokpitu. Bohater prze\u0142\u0105czy\u0142 si\u0119 na kamer\u0119 umieszczon\u0105 w salonce. Luksusowo urz\u0105dzony apartament, z obitymi sk\u00f3r\u0105 kanap\u0105 i fotelami, w\u0142asnym barkiem, zaprojektowany by\u0142 w stylu p\u00f3\u017anych lat dziewi\u0119\u0107dziesi\u0105tych. Na kanapie siedzia\u0142a niewysoka, szczup\u0142a kobieta. Kr\u00f3tko obci\u0119te, ciemne w\u0142osy. Sukienka, kt\u00f3ra musia\u0142a kosztowa\u0107 pewnie tyle, co ca\u0142a technika w jego g\u0142owie. W p\u0119pku wpi\u0119ty mia\u0142a kolczyk. Ciekawe, pomy\u015bla\u0142. Zrobi\u0142 zbli\u017cenie na twarz. Patrzy\u0142 si\u0119 przez chwil\u0119 nie mog\u0105c oderwa\u0107 wzroku. A niech mnie, pomy\u015bla\u0142. Kobieta poruszy\u0142a si\u0119 nerwowo, co\u015b powiedzia\u0142a i u\u015bmiechn\u0119\u0142a si\u0119; wtedy przypomnia\u0142 sobie o ochroniarzu. Opu\u015bci\u0142 kamery i poszuka\u0142 modu\u0142u zarz\u0105dzaj\u0105cego drzwiami. Zostawi\u0142 jeszcze pr\u00f3bnik, kt\u00f3rego zadaniem by\u0142o poinformowa\u0107 go kiedy agent zbli\u017cy si\u0119 do drzwi.&nbsp;<br>&nbsp;&nbsp;&nbsp; Znalaz\u0142 si\u0119 w pomieszczeniu przykrytym obszern\u0105 kopu\u0142\u0105. Wszystkie drzwi znajduj\u0105ce si\u0119 w samolocie wyobra\u017cone by\u0142y jako \u017celazne, dwuskrzyd\u0142owe wrota r\u00f3wnomiernie rozmieszczone nad jego g\u0142ow\u0105. Te, kt\u00f3re by\u0142y zamkni\u0119te mia\u0142y na\u0142o\u017cone solidnie wygl\u0105daj\u0105ce sztaby. C\u00f3\u017c za oryginalna wizualizacja, pomy\u015bla\u0142, za\u0142o\u017c\u0119 si\u0119, \u017ce te od kabiny pilot\u00f3w s\u0105 na samej g\u00f3rze i wygl\u0105daj\u0105 jak wrota do piekie\u0142. U\u015bmiecha\u0142 si\u0119, gdy\u017c doje\u017cd\u017caj\u0105c do szczytu kopu\u0142y widzia\u0142 p\u0142omienie pe\u0142gaj\u0105ce po znajduj\u0105cej si\u0119 w jej zenicie pot\u0119\u017cnej bramie, rze\u017abionej w maj\u0105ce budzi\u0107 w\u0105tpliwo\u015bci wzory. Tak. Wi\u0119c jest bariera, ale gdzie&#8230; Aha. Amortyzatory wygl\u0105da\u0142y jak cztery t\u0142oki hydrauliczne umieszczone po bokach drzwi.<br>&nbsp;&nbsp;&nbsp; Najpierw zlikwidowa\u0142 p\u0142omienie blokuj\u0105c programem maskuj\u0105cym ewentualny impuls alarmowy. Potem zniszczy\u0142 t\u0142oki i zosta\u0142y mu ju\u017c tylko do otwarcia drzwi. Wtedy przylecia\u0142 pr\u00f3bnik. Ma\u0142y \u017c\u00f3\u0142ty ptaszek usiad\u0142 mu na ramieniu i znikn\u0105\u0142, kiedy program zdezaktywowa\u0142 si\u0119 po wykonaniu zadania. Uderzy\u0142 w bram\u0119, ale nie ust\u0105pi\u0142a. Niech to diabli, pomy\u015bla\u0142, nie mam czasu na podchody. Wyczy\u015bci\u0142 pami\u0119\u0107 z sensora i programu kamufluj\u0105cego. Szybko wczyta\u0142 kod atakuj\u0105cy i uderzy\u0142. Brama zafalowa\u0142a i rozpad\u0142a si\u0119 na grad wirtualnych szcz\u0105tk\u00f3w. Zamgli\u0142o mu wzrok i obraz wype\u0142ni\u0142 si\u0119 morzem l\u015bni\u0105cych iskier. Wtedy poczu\u0142 parali\u017cuj\u0105cy b\u00f3l, pulsuj\u0105cy, rozrywaj\u0105cy czaszk\u0119. Wi\u0119cej nic nie pami\u0119ta\u0142.<br>&#8211;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp; Prosz\u0119 pana &#8211; us\u0142ysza\u0142 jak zza \u015bciany. &#8211; Prosz\u0119 pana, niech pan wstanie.<br>&nbsp;&nbsp;&nbsp; Kto\u015b pochyla\u0142 si\u0119 nad nim, sylwetk\u0119 m\u0119\u017cczyzny widzia\u0142 jak przez mg\u0142\u0119. \u015awiadomo\u015b\u0107 wraca\u0142a powoli.<br>&nbsp;&nbsp;&nbsp; Usiad\u0142 gwa\u0142townym ruchem, a\u017c tamten odskoczy\u0142.<br>&#8211;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp; Chy&#8230; chyba ju\u017c po wszystkim, prosz\u0119 pana. Tylko tamten drugi le\u017cy tam w kabinie&#8230;<br>&nbsp;&nbsp;&nbsp; Z\u0142apa\u0142 si\u0119 za g\u0142ow\u0119 i mocno \u015bcisn\u0105\u0142. Jezu, co za b\u00f3l. Wyrwa\u0142 sobie wtyczk\u0119 z g\u0142owy i wymamrota\u0142.<br>&#8211;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp; Wody.<br>&#8211;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp; Albo nie &#8211; otrze\u017awia\u0142 ju\u017c nieco. Id\u0119 do baru, pomy\u015bla\u0142. Skoro ju\u017c po wszystkim, to mo\u017ce zas\u0142u\u017cy\u0142em. Wsta\u0142 i zatoczy\u0142 si\u0119.&nbsp; Przecie\u017c ja jestem chory, przysz\u0142o mu do g\u0142owy. Po co ja si\u0119 tak anga\u017cuj\u0119. Nie p\u0142ac\u0105 mi za to. Opar\u0142 si\u0119 o \u015bcian\u0119 i przez chwil\u0119 g\u0142\u0119boko oddycha\u0142. Kiedy ponownie tworzy\u0142 oczy widzia\u0142 wszystko w miar\u0119 wyra\u017anie.&nbsp;<br>&nbsp;&nbsp;&nbsp; Ruszy\u0142 w stron\u0119 salonki.<br>&nbsp;&nbsp;&nbsp; M\u0142ody agent stan\u0105\u0142 w zablokowanych cia\u0142em kolegi drzwiach prowadz\u0105cych z salonki do kabiny pasa\u017cerskiej. Krwawi\u0142 z prawego ramienia. Lew\u0105 r\u0119k\u0105 trzyma\u0142 si\u0119 gdzie\u015b w okolicy rany. Ich wzrok spotka\u0142 si\u0119 i ranny m\u0119\u017cczyzna wykrzywi\u0142 usta w u\u015bmiechu.&nbsp;<br>&#8211;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp; \u017byjesz? &#8211; zapyta\u0142.<br>&#8211;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp; Nie bardzo &#8211; odpar\u0142 s\u0142abym g\u0142osem bohater. &#8211; Musz\u0119 si\u0119 napi\u0107.<br>&nbsp;&nbsp;&nbsp; Nag\u0142y atak b\u00f3lu rzuci\u0142 nim o \u015bcian\u0119. Krzykn\u0105\u0142. Jezu, co mnie podkusi\u0142o. Mia\u0142em tego ju\u017c nigdy nie robi\u0107. Powinienem da\u0107 si\u0119 u\u015bpi\u0107 i przewie\u017a\u0107 jak zw\u0142oki prosto do kliniki, ale znowu chcia\u0142em zaoszcz\u0119dzi\u0107. G\u0142upi a\u017c do \u015bmierci. C\u00f3\u017c, mo\u017ce to ju\u017c nie tak d\u0142ugo.<br>&#8211;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp; Prosz\u0119 pa\u0144stwa, &#8211; us\u0142ysza\u0142 jeszcze &#8211; niebezpiecze\u0144stwo zosta\u0142o&#8230; za\u017cegnane.<br>&nbsp;&nbsp;&nbsp; Chwila ciszy.<br>&#8211;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp; Mamy jednak\u017ce pewien problem. Kapitan i obaj piloci, echem, zgin\u0119li. Autopilot zosta\u0142 uszkodzony. Program awaryjny jest zaprojektowany tak, aby zapewni\u0107 maksymalne bezpiecze\u0144stwo pasa\u017cer\u00f3w w sytuacjach o podwy\u017cszonym ryzyku, jednak\u017ce gdyby kto\u015b z pa\u0144stwa czu\u0142, \u017ce jego umiej\u0119tno\u015bci mog\u0105 by\u0107 przydatne&#8230;<br>&nbsp;&nbsp;&nbsp; C\u00f3\u017c za dyplomacja, zd\u0105\u017cy\u0142 pomy\u015ble\u0107.<br>&nbsp;&nbsp;&nbsp; Straci\u0142 \u015bwiadomo\u015b\u0107.<br>&nbsp;&nbsp;&nbsp; G\u0142owa pulsowa\u0142a mu potwornym b\u00f3lem. Wydawa\u0142o si\u0119, \u017ce \u015bwiat przesta\u0142 istnie\u0107, \u017ce jest tylko b\u00f3l, b\u00f3l, kt\u00f3ry nigdy si\u0119 nie sko\u0144czy. Chcia\u0142 podnie\u015b\u0107 r\u0119ce, \u017ceby mocno \u015bcisn\u0105\u0107 skronie, albo mo\u017ce chcia\u0142 si\u0119 skuli\u0107, zwin\u0105\u0107 w k\u0142\u0119bek, cokolwiek, byle tylko przesta\u0142o bole\u0107. Wydawa\u0142o mu si\u0119, \u017ce s\u0142yszy g\u0142osy, dobiegaj\u0105ce z oddali, \u017ce widzi sceny, kt\u00f3rych nie chcia\u0142 pami\u0119ta\u0107, spr\u00f3bowa\u0142 skupi\u0107 ca\u0142\u0105 swoj\u0105 wol\u0119 i wtedy atak b\u00f3lu zel\u017ca\u0142.<br>&nbsp;&nbsp;&nbsp; Otworzy\u0142 oczy. Le\u017ca\u0142 na kanapie z oparciem pod g\u0142ow\u0105. Na stoliku obok sta\u0142a nape\u0142niona szklanka, w kt\u00f3rej p\u0142ywa\u0142 l\u00f3d.<br>Kobieta siedzia\u0142a naprzeciwko w fotelu. Przestraszona, ale \u015bliczna. Jak zawsze. Patrzy\u0142a w bok obserwuj\u0105c jak m\u0142ody m\u0119\u017cczyzna przykrywa le\u017c\u0105ce na pod\u0142odze cia\u0142o. Makabryczny widok. Obserwowa\u0142 j\u0105, a\u017c wreszcie go dostrzeg\u0142a. U\u015bmiechn\u0119\u0142a si\u0119, tak jak tylko ona potrafi. Najpierw k\u0105cikami ust, potem promiennie, lekko mru\u017c\u0105c oczy. Ile razy ten u\u015bmiech \u015bni\u0142 mu si\u0119 po nocach? Za du\u017co.<br>&nbsp;&nbsp;&nbsp; Przesta\u0142o go bole\u0107 i nie chcia\u0142 niczego zmienia\u0107, \u017ceby nie wr\u00f3ci\u0142o. M\u00f3g\u0142by tak le\u017ce\u0107 przez reszt\u0119 \u017cycia. Ale ona si\u0119 poruszy\u0142a. &nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp; Si\u0119gn\u0105\u0142 po szklank\u0119 i wtedy zobaczy\u0142 jak bardzo trz\u0119s\u0105 mu si\u0119 r\u0119ce.<br>&#8211;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp; Jak zdrowie? &#8211; zapyta\u0142.<br>&nbsp;&nbsp;&nbsp; Spogl\u0105da\u0142a we wbudowane w \u015bcian\u0119 lustro, biegn\u0105ce od sufitu do pod\u0142ogi. Oderwa\u0142a wzrok.<br>&#8211;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp; Dobrze, dzi\u0119kuj\u0119 &#8211; odpowiedzia\u0142a.<br>&#8211;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp; To bardzo dobrze.<br>&nbsp;&nbsp;&nbsp; Chwila milczenia.<br>&#8211;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp; A jak twoje? &#8211; spyta\u0142a.<br>&#8211;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp; Powiem ci szczerze, \u017ce bywa\u0142o lepiej. Nawet du\u017co lepiej.<br>&nbsp;&nbsp;&nbsp; Pow\u0105cha\u0142 szklank\u0119 i napi\u0142 si\u0119. Tego mi by\u0142o trzeba.<br>&#8211;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp; Dok\u0105d lecisz, je\u015bli wolno si\u0119 zapyta\u0107?<br>&#8211;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp; Do Amsterdamu &#8211; odpar\u0142a i roze\u015bmia\u0142a si\u0119.<br>&#8211;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp; W jakim\u015b szczeg\u00f3lnym celu?<br>&#8211;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp; Wiesz, w zasadzie wracam do domu.<br>&nbsp;&nbsp;&nbsp; Uwielbia\u0142 spos\u00f3b, w jaki m\u00f3wi\u0142a to swoje &#8222;wiesz&#8221;.&nbsp;<br>&nbsp;&nbsp;&nbsp; Zastanowi\u0142 si\u0119 przez chwil\u0119.<br>&#8211;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp; Czy mieszkasz w Gda\u0144sku i je\u017adzisz Alfa-Romeo?<br>&nbsp;&nbsp;&nbsp; U\u015bmiechn\u0119\u0142a si\u0119 ponownie.<br>&#8211;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp; Mieszkam w Szkocji i latam Alfa-Romeo.<br>&#8211;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp; Ach tak. Rzeczywi\u015bcie. M\u00f3j drugi strza\u0142 &#8211; spr\u00f3bowa\u0142 si\u0119 u\u015bmiechn\u0105\u0107, ale zabola\u0142o. -Jak ci si\u0119 wiedzie?<br>&nbsp;&nbsp;&nbsp; Spojrza\u0142a na siebie i rzuci\u0142a wzrokiem woko\u0142o.<br>&#8211;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp; Chyba nie\u017ale, prawda?<br>&#8211;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp; C\u00f3\u017c &#8211; uda\u0142, \u017ce si\u0119 waha. &#8211; Szczerze? S\u0105dz\u0119, \u017ce zupe\u0142nie nie\u017ale.<br>&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp; Poczu\u0142 ponowne uderzenie b\u00f3lu, ale nie mia\u0142 ju\u017c nawet si\u0142y z nim walczy\u0107. Trzyma\u0142 si\u0119 tylko za g\u0142ow\u0119 a\u017c min\u0119\u0142o.<br>&#8211;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp; O bo\u017ce, krwawisz.<br>&nbsp;&nbsp;&nbsp; Spojrza\u0142 na swoje d\u0142onie i zobaczy\u0142 krew. S\u0105czy\u0142a si\u0119 z wszczepu i nagle przeszy\u0142 go paniczny strach. Zamkn\u0105\u0142 oczy i zmusi\u0142 si\u0119, \u017ceby nie p\u0142aka\u0107. To naprawd\u0119 nie tak mia\u0142o by\u0107. I jeszcze teraz&#8230;&nbsp;<br>&nbsp;&nbsp;&nbsp; Pami\u0119ta\u0142 tak\u0105 scen\u0119, kiedy sta\u0142 z kolegami i chyba pali\u0142 papierosa. Obowi\u0105zkowo w bia\u0142ej koszuli i w krawacie. Akurat patrzy\u0142 w dobr\u0105 stron\u0119, kiedy wy\u0142oni\u0142a si\u0119 zza rogu budynku. &#8222;Popatrzcie,&#8221; powiedzia\u0142, &#8222;idzie pi\u0119kna kobieta.&#8221; I nikt nie powiedzia\u0142 ani s\u0142owa tylko wszyscy spojrzeli si\u0119 w kierunku, w kt\u00f3rym patrzy\u0142.<br>&nbsp;&nbsp;&nbsp; Niech to wszyscy diabli, pomy\u015bla\u0142. Nie chc\u0119 przechodzi\u0107 przez to po raz kolejny.<br>Kiedy przesz\u0142a przez drzwi, jakby wzesz\u0142o s\u0142o\u0144ce. Mia\u0142 ochot\u0119 ukl\u0119kn\u0105\u0107 i \u015bwiat m\u00f3g\u0142by si\u0119 sko\u0144czy\u0107. Cokolwiek by powiedzia\u0142a, sta\u0142oby si\u0119 prawd\u0105 absolutn\u0105, ale ona milcza\u0142a. Gdyby mu starczy\u0142o odwagi powiedzia\u0142by, poprosi\u0142, \u017ceby co\u015b powiedzia\u0142a, lecz nie zdo\u0142a\u0142. Ile\u017c razy tego potem \u017ca\u0142owa\u0142.<br>&nbsp;&nbsp;&nbsp; S\u0142ucha\u0142 jej g\u0142osu i mia\u0142 ochot\u0119 zamkn\u0105\u0107 oczy, \u017ceby s\u0142ysze\u0107 lepiej. M\u00f3g\u0142 s\u0142ucha\u0107 jej godzinami, dniami ca\u0142ymi, kiedy tak siedzia\u0142a i m\u00f3wi\u0142a, patrz\u0105c przed siebie, czasem spogl\u0105daj\u0105c w jego kierunku. Czas stawa\u0142 wtedy w miejscu. Nigdy przedtem ani potem nie czu\u0142 si\u0119 tak&#8230; wspaniale.<br>&nbsp;&nbsp;&nbsp; T\u0142umaczy\u0142 sobie, \u017ce to nie ma sensu. Tak bezpami\u0119tnie si\u0119 anga\u017cowa\u0107. Ale s\u0105 rzeczy, kt\u00f3rych sobie nie przet\u0142umaczysz. Siedzia\u0142 w oknie i patrzy\u0142 jak po kolei gasn\u0105 \u015bwiat\u0142a w mieszkaniach naprzeciwko. A kiedy zgas\u0142y ju\u017c wszystkie ci\u0105gle nie m\u00f3g\u0142 zasn\u0105\u0107. Ba\u0142 si\u0119 rzeczy, kt\u00f3re mog\u0105 mu si\u0119 przy\u015bni\u0107.&nbsp;<br>&nbsp;&nbsp;&nbsp; Dopiero p\u00f3\u017aniej nauczy\u0142 si\u0119 we \u015bnie znajdowa\u0107 spok\u00f3j i ukojenie. Kiedy za dnia stara\u0142 si\u0119 jak najbardziej zm\u0119czy\u0107, \u017ceby wyczerpanym po\u0142o\u017cy\u0107 si\u0119 do \u0142\u00f3\u017cka i od razu zasn\u0105\u0107. Nie my\u015ble\u0107.<br>&nbsp;&nbsp;&nbsp; Tak d\u0142ugo si\u0119 kiedy\u015b zastanawia\u0142 nad tym, czego ona oczekuje od \u017cycia. Kiedy ju\u017c s\u0105dzi\u0142, \u017ce j\u0105 rozumie, okazywa\u0142o si\u0119 zupe\u0142nie inaczej. Ile\u017c to czasu wci\u0105\u017c \u017cywi\u0142 nadziej\u0119&#8230;<br>&nbsp;&nbsp;&nbsp; M\u00f3g\u0142, uwielbia\u0142 patrzy\u0107 na ni\u0105 kiedy siedzia\u0142a, sta\u0142a, sz\u0142a, le\u017ca\u0142a, kuca\u0142a, robi\u0142a cokolwiek. Kiedy \u015bmia\u0142a si\u0119 i kiedy by\u0142a powa\u017cna. Kiedy \u017cartowa\u0142a i kiedy m\u00f3wi\u0142a serio. Kiedy jad\u0142a. Kiedy pi\u0142a. Gdy mia\u0142a oczy zamkni\u0119te i gdy mia\u0142a otwarte.<br>&nbsp;&nbsp;&nbsp; I tylko czasem tak bardzo, tak bardzo to wszystko bola\u0142o. Bo tak niewiele m\u00f3g\u0142 jej zaoferowa\u0107, tak niewiele, co by w jej oczach mia\u0142o znaczenie.<br>&nbsp;&nbsp;&nbsp; Jest ju\u017c tak p\u00f3\u017ano, pomy\u015bla\u0142, a mi tak bardzo chce si\u0119 spa\u0107.<br>&nbsp;&nbsp;&nbsp; Wtedy us\u0142ysza\u0142 nad sob\u0105 czyj\u015b g\u0142os. Kto\u015b co\u015b do niego m\u00f3wi\u0142, ale on nie chcia\u0142 aby mu zawracano g\u0142ow\u0119.<br>&nbsp;&nbsp;&nbsp; Otworzy\u0142 oczy.<br>&#8211;&nbsp;&nbsp;&nbsp; Czy co\u015b si\u0119 sta\u0142o?<br>&nbsp;&nbsp;&nbsp; Sta\u0142 nad nim m\u0142ody m\u0119\u017cczyzna, kt\u00f3ry z tak du\u017c\u0105 wpraw\u0105 o wszystko si\u0119 zatroszczy\u0142.<br>&#8211;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp; Nie &#8211; odpowiedzia\u0142 nieprzekonuj\u0105co.<br>&#8211;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp; Mamy problem &#8211; powiedzia\u0142 agent.<br>&nbsp;&nbsp;&nbsp; Och, nie, pomy\u015bla\u0142. Nie teraz.<br>&#8211;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp; Nie zdo\u0142amy wyl\u0105dowa\u0107. Technik twierdzi&#8230;<br>&nbsp;&nbsp;&nbsp; Nie chcia\u0142 tego s\u0142ucha\u0107.<br>&#8211;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp; Pom\u00f3\u017c mi wsta\u0107.<br>&nbsp;&nbsp;&nbsp; Niewiele widzia\u0142. Przed oczami mia\u0142 kolorowe plamy i wszystko wko\u0142o wirowa\u0142o w szalonym tempie. Za r\u0119k\u0119 da\u0142 si\u0119 poprowadzi\u0107 do kokpitu, gdzie nad konsol\u0105 pochyla\u0142 si\u0119 siedz\u0105cy poprzednio pod \u015bcian\u0105 technik.<br>&#8211;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp; Zosta\u0142 uszkodzony modu\u0142 pami\u0119ci z koordynatami lotniska w Amsterdamie &#8211; powiedzia\u0142 technik. &#8211; O ile wi\u0119c mo\u017cemy lecie\u0107 na autopilocie, o tyle nie wyl\u0105dujemy.<br>&#8211;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp; Jest jaka\u015b kopia zapasowa? &#8211; wymamrota\u0142 bohater.<br>&nbsp;&nbsp;&nbsp; Technik rzuci\u0142 okiem na stoj\u0105cego obok agenta.<br>&#8211;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp; Oczywi\u015bcie.<br>&#8211;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp; Za\u0142adowa\u0107.<br>&nbsp;&nbsp;&nbsp; Technik pokr\u0119ci\u0142 g\u0142ow\u0105.<br>&#8211;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp; To niemo\u017cliwe. Ko\u015bci pami\u0119ci s\u0105 programowane na sta\u0142e, bez mo\u017cliwo\u015bci ponownego zapisu. Nie mog\u0119 zwolni\u0107 pami\u0119ci, powiedzmy tej z zapisem startu, nie m\u00f3wi\u0105c ju\u017c o&#8230;<br>&#8211;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp; Nie potrafi pan usun\u0105\u0107 blokady?<br>&nbsp;&nbsp;&nbsp; Technik spojrza\u0142 si\u0119 na niego powa\u017cnie.<br>&#8211;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp; Nie.<br>&#8211;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp; To niech si\u0119 pan pod\u0142\u0105czy.<br>&nbsp;&nbsp;&nbsp; Technik nie odrywa\u0142 od niego wzroku.<br>&#8211;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp; Nie mam wystarczaj\u0105cej przepustowo\u015bci magistrali. Nie mam te\u017c obej\u015bcia o\u015brodka logicznego. Nie potrafi\u0119.<br>&nbsp;&nbsp;&nbsp; Bohater zakl\u0105\u0142. Siarczy\u015bcie. Przecie\u017c ja lec\u0119 na zabieg, pomy\u015bla\u0142. Co za cholerny \u015bwiat.<br>&nbsp;&nbsp;&nbsp; Zgin\u0119 od tego. Och, to pewne. Ale zgin\u0119 tak czy inaczej. A tak, umr\u0119 tylko sam. I nikt nie b\u0119dzie tego \u017ca\u0142owa\u0142. Poza mn\u0105.<br>Obejrza\u0142 si\u0119 za siebie. Sta\u0142a tam, w drzwiach od kabiny pilot\u00f3w.<br>&#8211;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp; Prosz\u0119 mi cos obieca\u0107 &#8211; powiedzia\u0142 do technika. &#8211; Prosz\u0119 zadzwoni\u0107 po karetk\u0119 z pe\u0142nym, prosz\u0119 pana, wyposa\u017ceniem neuronalnym. Prosz\u0119 mi to obieca\u0107. Tutaj mam pieni\u0105dze. M\u00f3j numer ubezpieczenia, mam Global MediCover, moja karta&#8230;<br>&nbsp;&nbsp;&nbsp; Rzeczy wypad\u0142y mu z d\u0142oni i posypa\u0142y si\u0119 na pod\u0142og\u0119.<br>&#8211;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp; Przyrzekam.<br>&nbsp;&nbsp;&nbsp; Usiad\u0142 na fotelu. Ledwo m\u00f3g\u0142 cokolwiek postrzega\u0107. Opar\u0142 g\u0142ow\u0119 na d\u0142oniach.<br>&#8211;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp; Niech pan przygotuje kopi\u0119 &#8211; powiedzia\u0142 s\u0142abym g\u0142osem.<br>&#8211;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp; Wtyczka.<br>&nbsp;&nbsp;&nbsp; W\u0142o\u017cy\u0142 sobie ko\u0144c\u00f3wk\u0119. Ale\u017c bola\u0142o.<br>&#8211;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp; Niech pan w\u0142\u0105czy monitor. Zobaczy pan, czy daj\u0119 sobie rad\u0119. I niech si\u0119 pan za mnie pomodli, je\u015bli pan potrafi.<br>&#8211;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp; Niech mi pan da par\u0119 minut na wy\u0142\u0105czenie o\u015brodka logicznego. Albo niech mi pan zajrzy w oczy, je\u015bli pan umie rozpozna\u0107&#8230;<br>&#8211;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp; Umiem.<br>&#8211;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp; To dobrze. A potem niech mnie pan w\u0142\u0105czy w obw\u00f3d.<br>&nbsp;&nbsp;&nbsp; Pami\u0119ci mam na szcz\u0119\u015bcie du\u017co, pomy\u015bla\u0142 z sarkazmem. Nie takie rzeczy nosi\u0142o si\u0119 w g\u0142owie.<br>&nbsp;&nbsp;&nbsp; Odwr\u00f3ci\u0142 si\u0119 do ty\u0142u. Nic ju\u017c nie widzia\u0142. Tylko czarno-bia\u0142e plamy. Wyci\u0105gn\u0105\u0142 r\u0119k\u0119.<br>&#8211;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp; Skarbie &#8211; wyszepta\u0142. &#8211; Czy mo\u017cesz zrobi\u0107 mi przyjemno\u015b\u0107 i potrzyma\u0107 mnie za r\u0119k\u0119?<br>&nbsp;&nbsp;&nbsp; Poczu\u0142 ciep\u0142y dotyk jej d\u0142oni.<br>&#8211;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp; Dzi\u0119kuj\u0119 &#8211; powiedzia\u0142.<br>&nbsp;&nbsp;&nbsp; Na chwil\u0119 dostrzeg\u0142 jej br\u0105zowe oczy patrz\u0105ce na niego nie wiedz\u0105c, czy widzi je naprawd\u0119, czy to tylko omam i by\u0142 to ostatni widok zanim ostatecznie ogarn\u0119\u0142a go ciemno\u015b\u0107.<\/p>\n\n\n\n<p>98\/07\/24<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Autor : Pawe\u0142 Opara Samolot suborbitalny z Auckland do Amsterdamu leci w sumie prawie cztery godziny, wi\u0119c na pok\u0142adzie serwuj\u0105 przek\u0105sk\u0119 i lunch. Upewni\u0142 si\u0119 jeszcze czy na pewno linie BA-SAS podaj\u0105 za darmo tyle drink\u00f3w ile zdo\u0142asz wypi\u0107 i kupi\u0142 bilet, chocia\u017c by\u0142 o 1000 dolar\u00f3w dro\u017cszy od oferty Quantas. Ale Quantas i tak &hellip; <\/p>\n<p class=\"read-more\"><a class=\"readmore-btn\" href=\"https:\/\/histeria.eu.org\/index.php\/1998\/07\/24\/bez-tytulu\/\">+<span class=\"screen-reader-text\">  Read More<\/span><\/a><\/p>\n","protected":false},"author":1,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"closed","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"_jetpack_memberships_contains_paid_content":false,"footnotes":""},"categories":[4,5],"tags":[13,16,10],"class_list":["post-59","post","type-post","status-publish","format-standard","hentry","category-opowiadania","category-opowiadania-sf","tag-opowiadania","tag-pawel-opara","tag-sf"],"yoast_head":"<!-- This site is optimized with the Yoast SEO plugin v23.8 - https:\/\/yoast.com\/wordpress\/plugins\/seo\/ -->\n<title>Bez Tytu\u0142u - SF&amp;Fantasy<\/title>\n<meta name=\"description\" content=\"Opowiadania Paw\u0142a Opary opublikowane 24.07.1998\" \/>\n<meta name=\"robots\" content=\"index, follow, max-snippet:-1, max-image-preview:large, max-video-preview:-1\" \/>\n<link rel=\"canonical\" href=\"https:\/\/histeria.eu.org\/index.php\/1998\/07\/24\/bez-tytulu\/\" \/>\n<meta property=\"og:locale\" content=\"pl_PL\" \/>\n<meta property=\"og:type\" content=\"article\" \/>\n<meta property=\"og:title\" content=\"Bez Tytu\u0142u - SF&amp;Fantasy\" \/>\n<meta property=\"og:description\" content=\"Opowiadania Paw\u0142a Opary opublikowane 24.07.1998\" \/>\n<meta property=\"og:url\" content=\"https:\/\/histeria.eu.org\/index.php\/1998\/07\/24\/bez-tytulu\/\" \/>\n<meta property=\"og:site_name\" content=\"SF&amp;Fantasy\" \/>\n<meta property=\"article:published_time\" content=\"1998-07-24T07:37:00+00:00\" \/>\n<meta property=\"article:modified_time\" content=\"2020-11-25T08:14:14+00:00\" \/>\n<meta name=\"author\" content=\"admin\" \/>\n<meta name=\"twitter:card\" content=\"summary_large_image\" \/>\n<meta name=\"twitter:label1\" content=\"Napisane przez\" \/>\n\t<meta name=\"twitter:data1\" content=\"admin\" \/>\n\t<meta name=\"twitter:label2\" content=\"Szacowany czas czytania\" \/>\n\t<meta name=\"twitter:data2\" content=\"28 minut\" \/>\n<script type=\"application\/ld+json\" class=\"yoast-schema-graph\">{\"@context\":\"https:\/\/schema.org\",\"@graph\":[{\"@type\":\"WebPage\",\"@id\":\"https:\/\/histeria.eu.org\/index.php\/1998\/07\/24\/bez-tytulu\/\",\"url\":\"https:\/\/histeria.eu.org\/index.php\/1998\/07\/24\/bez-tytulu\/\",\"name\":\"Bez Tytu\u0142u - SF&amp;Fantasy\",\"isPartOf\":{\"@id\":\"https:\/\/histeria.eu.org\/#website\"},\"datePublished\":\"1998-07-24T07:37:00+00:00\",\"dateModified\":\"2020-11-25T08:14:14+00:00\",\"author\":{\"@id\":\"https:\/\/histeria.eu.org\/#\/schema\/person\/70bc6f10e8b4837d787a5ea5661e175e\"},\"description\":\"Opowiadania Paw\u0142a Opary opublikowane 24.07.1998\",\"breadcrumb\":{\"@id\":\"https:\/\/histeria.eu.org\/index.php\/1998\/07\/24\/bez-tytulu\/#breadcrumb\"},\"inLanguage\":\"pl-PL\",\"potentialAction\":[{\"@type\":\"ReadAction\",\"target\":[\"https:\/\/histeria.eu.org\/index.php\/1998\/07\/24\/bez-tytulu\/\"]}]},{\"@type\":\"BreadcrumbList\",\"@id\":\"https:\/\/histeria.eu.org\/index.php\/1998\/07\/24\/bez-tytulu\/#breadcrumb\",\"itemListElement\":[{\"@type\":\"ListItem\",\"position\":1,\"name\":\"Home\",\"item\":\"https:\/\/histeria.eu.org\/\"},{\"@type\":\"ListItem\",\"position\":2,\"name\":\"Bez Tytu\u0142u\"}]},{\"@type\":\"WebSite\",\"@id\":\"https:\/\/histeria.eu.org\/#website\",\"url\":\"https:\/\/histeria.eu.org\/\",\"name\":\"SF&amp;Fantasy\",\"description\":\"Opowiadania z szuflad\",\"potentialAction\":[{\"@type\":\"SearchAction\",\"target\":{\"@type\":\"EntryPoint\",\"urlTemplate\":\"https:\/\/histeria.eu.org\/?s={search_term_string}\"},\"query-input\":{\"@type\":\"PropertyValueSpecification\",\"valueRequired\":true,\"valueName\":\"search_term_string\"}}],\"inLanguage\":\"pl-PL\"},{\"@type\":\"Person\",\"@id\":\"https:\/\/histeria.eu.org\/#\/schema\/person\/70bc6f10e8b4837d787a5ea5661e175e\",\"name\":\"admin\",\"image\":{\"@type\":\"ImageObject\",\"inLanguage\":\"pl-PL\",\"@id\":\"https:\/\/histeria.eu.org\/#\/schema\/person\/image\/\",\"url\":\"https:\/\/secure.gravatar.com\/avatar\/bdf9a9da6a26c5566e9e1385bc3b6f58?s=96&d=mm&r=g\",\"contentUrl\":\"https:\/\/secure.gravatar.com\/avatar\/bdf9a9da6a26c5566e9e1385bc3b6f58?s=96&d=mm&r=g\",\"caption\":\"admin\"},\"sameAs\":[\"https:\/\/histeria.eu.org\"],\"url\":\"https:\/\/histeria.eu.org\/index.php\/author\/pawel\/\"}]}<\/script>\n<!-- \/ Yoast SEO plugin. -->","yoast_head_json":{"title":"Bez Tytu\u0142u - SF&amp;Fantasy","description":"Opowiadania Paw\u0142a Opary opublikowane 24.07.1998","robots":{"index":"index","follow":"follow","max-snippet":"max-snippet:-1","max-image-preview":"max-image-preview:large","max-video-preview":"max-video-preview:-1"},"canonical":"https:\/\/histeria.eu.org\/index.php\/1998\/07\/24\/bez-tytulu\/","og_locale":"pl_PL","og_type":"article","og_title":"Bez Tytu\u0142u - SF&amp;Fantasy","og_description":"Opowiadania Paw\u0142a Opary opublikowane 24.07.1998","og_url":"https:\/\/histeria.eu.org\/index.php\/1998\/07\/24\/bez-tytulu\/","og_site_name":"SF&amp;Fantasy","article_published_time":"1998-07-24T07:37:00+00:00","article_modified_time":"2020-11-25T08:14:14+00:00","author":"admin","twitter_card":"summary_large_image","twitter_misc":{"Napisane przez":"admin","Szacowany czas czytania":"28 minut"},"schema":{"@context":"https:\/\/schema.org","@graph":[{"@type":"WebPage","@id":"https:\/\/histeria.eu.org\/index.php\/1998\/07\/24\/bez-tytulu\/","url":"https:\/\/histeria.eu.org\/index.php\/1998\/07\/24\/bez-tytulu\/","name":"Bez Tytu\u0142u - SF&amp;Fantasy","isPartOf":{"@id":"https:\/\/histeria.eu.org\/#website"},"datePublished":"1998-07-24T07:37:00+00:00","dateModified":"2020-11-25T08:14:14+00:00","author":{"@id":"https:\/\/histeria.eu.org\/#\/schema\/person\/70bc6f10e8b4837d787a5ea5661e175e"},"description":"Opowiadania Paw\u0142a Opary opublikowane 24.07.1998","breadcrumb":{"@id":"https:\/\/histeria.eu.org\/index.php\/1998\/07\/24\/bez-tytulu\/#breadcrumb"},"inLanguage":"pl-PL","potentialAction":[{"@type":"ReadAction","target":["https:\/\/histeria.eu.org\/index.php\/1998\/07\/24\/bez-tytulu\/"]}]},{"@type":"BreadcrumbList","@id":"https:\/\/histeria.eu.org\/index.php\/1998\/07\/24\/bez-tytulu\/#breadcrumb","itemListElement":[{"@type":"ListItem","position":1,"name":"Home","item":"https:\/\/histeria.eu.org\/"},{"@type":"ListItem","position":2,"name":"Bez Tytu\u0142u"}]},{"@type":"WebSite","@id":"https:\/\/histeria.eu.org\/#website","url":"https:\/\/histeria.eu.org\/","name":"SF&amp;Fantasy","description":"Opowiadania z szuflad","potentialAction":[{"@type":"SearchAction","target":{"@type":"EntryPoint","urlTemplate":"https:\/\/histeria.eu.org\/?s={search_term_string}"},"query-input":{"@type":"PropertyValueSpecification","valueRequired":true,"valueName":"search_term_string"}}],"inLanguage":"pl-PL"},{"@type":"Person","@id":"https:\/\/histeria.eu.org\/#\/schema\/person\/70bc6f10e8b4837d787a5ea5661e175e","name":"admin","image":{"@type":"ImageObject","inLanguage":"pl-PL","@id":"https:\/\/histeria.eu.org\/#\/schema\/person\/image\/","url":"https:\/\/secure.gravatar.com\/avatar\/bdf9a9da6a26c5566e9e1385bc3b6f58?s=96&d=mm&r=g","contentUrl":"https:\/\/secure.gravatar.com\/avatar\/bdf9a9da6a26c5566e9e1385bc3b6f58?s=96&d=mm&r=g","caption":"admin"},"sameAs":["https:\/\/histeria.eu.org"],"url":"https:\/\/histeria.eu.org\/index.php\/author\/pawel\/"}]}},"jetpack_sharing_enabled":true,"jetpack_featured_media_url":"","_links":{"self":[{"href":"https:\/\/histeria.eu.org\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/59"}],"collection":[{"href":"https:\/\/histeria.eu.org\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/histeria.eu.org\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/histeria.eu.org\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/users\/1"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/histeria.eu.org\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=59"}],"version-history":[{"count":4,"href":"https:\/\/histeria.eu.org\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/59\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":76,"href":"https:\/\/histeria.eu.org\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/59\/revisions\/76"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/histeria.eu.org\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=59"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/histeria.eu.org\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=59"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/histeria.eu.org\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=59"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}