{"id":115,"date":"2000-05-05T07:01:00","date_gmt":"2000-05-05T07:01:00","guid":{"rendered":"https:\/\/histeria.eu.org\/?p=115"},"modified":"2024-11-05T07:03:06","modified_gmt":"2024-11-05T07:03:06","slug":"eden","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/histeria.eu.org\/index.php\/2000\/05\/05\/eden\/","title":{"rendered":"Eden"},"content":{"rendered":"\n<p class=\"has-small-font-size\">autor: Jacek Gierczak &#8222;Isidoro&#8221;<\/p>\n\n\n\n<p class=\"has-small-font-size\"><em>S\u0119dzia, licz\u0105c punkty karne, powtarza my\u015bl,<br>s\u0105dzi \u017ce wygrywa lecz spe\u0142nienie,<br>le\u017cy daleko za nim,<br>poza morzem wiecznej czerwieni.<br>Susza przed burz\u0105&#8230;<\/em><br><\/p>\n\n\n\n<p><strong>PRZEGRANY &#8211; CIERPLIWY<\/strong><\/p>\n\n\n\n<p class=\"has-small-font-size\"><em>&#8222;S\u0105 rzeczy, na kt\u00f3re nigdy nie b\u0119dziemy mie\u0107 wp\u0142ywu.&#8221;<\/em><\/p>\n\n\n\n<p class=\"has-text-align-justify\">Dzie\u0144 nie zawsze bywa od pocz\u0105tku dobry.<br> \u00a0\u00a0\u00a0 Wprawdzie na pocz\u0105tku nie czu\u0142em jakiejkolwiek potrzeby dzielenia si\u0119 z innymi opowie\u015bci\u0105 o mym \u017cyciu, tote\u017c niedawno postanowi\u0142em i\u017c kto\u015b wreszcie musi zna\u0107 mnie lepiej, ni\u017c ja sam siebie. Nie jest to pr\u00f3ba zab\u0142y\u015bni\u0119cia, wiem \u017ce wielu z was uwa\u017ca mnie z sko\u0144czonego idiot\u0119, przelewaj\u0105cego na papier swe bzdurne wywody i spogl\u0105daj\u0105cego z przymru\u017ceniem oka na wszelkie aspekty \u017cycia politycznego. Szczerze powiedziawszy&#8230; chcia\u0142bym wszystko zacz\u0105\u0107 od pocz\u0105tku.<br>Nazywam si\u0119 Calvin Dick &#8211; aktualnie mam bardzo du\u017cy problem. Ostatnimi czasy nic konkretnego nie przychodzi mi do g\u0142owy. No, mo\u017ce za wyj\u0105tkiem pop\u0119du wypicia kolejnej flaszki tego nieudacznika &#8211; Johnny&#8217;ego Walker&#8217;a. Nigdy nie przepada\u0142em za trunkami, szczeg\u00f3lnie za whisky, jednak straci\u0142em motywacje &#8211; to spowodowa\u0142o, \u017ce pokocha\u0142em to, na co kiedy\u015b nie mog\u0142em spojrze\u0107 przez d\u0142u\u017csz\u0105 chwil\u0119.<br> \u00a0\u00a0\u00a0 Pami\u0119tam siebie, jako zabieganego, zdeterminowanego m\u0142odzie\u0144ca, kt\u00f3ry ry\u0142 teksty jad\u0105c redakcyjn\u0105 wind\u0105, aby zd\u0105\u017cy\u0107 z materia\u0142em na kolegium. Dzi\u015b, dobra passa przemin\u0119\u0142a &#8211; najciekawsze jest, \u017ce ch\u0119ci wci\u0105\u017c pozostaj\u0105 nienaruszone, s\u0105 tak samo silne. Zamiast wci\u0105\u017c my\u015ble\u0107 o przysz\u0142o\u015bci &#8211; rodzinie, przytulnym domie i \u015bwi\u0119tym spokoju, powr\u00f3ci\u0142em do przesz\u0142o\u015bci &#8211; mimowolnie cofn\u0105\u0142em si\u0119. Nie cierpi\u0119 opowiada\u0107 o przesz\u0142o\u015bci, nie by\u0142a specjalnie ciekawa &#8211; mgli\u015bcie kojarz\u0105 mi si\u0119 konkretne zdarzenia z wybranych dzieci\u0119cych lat. Moje nazwisko zawsze by\u0142o obiektem \u015bmiechu w\u015br\u00f3d koleg\u00f3w ze szkolnych \u0142awek. To spowodowa\u0142o, \u017ce szybko sta\u0142em si\u0119 zamkni\u0119tym w sobie samotnikiem. Ca\u0142e dnie sp\u0119dza\u0142em w piwnicy, (gdy\u017c warunki by\u0142y naprawd\u0119 koszmarne) czytaj\u0105c r\u00f3\u017cne ksi\u0105\u017cki &#8211; m\u00f3j pusty umys\u0142 poch\u0142ania\u0142 wszelkie informacje w tak szybkim tempie, \u017ce w kr\u00f3tki czasie wszystko zacz\u0119\u0142o mi si\u0119 miesza\u0107. W wieku czternastu lat wyrobi\u0142em sobie pierwsz\u0105 opini\u0119 odo\u015bnie sensu wszech\u015bwiata &#8211; fascynowa\u0142em si\u0119 w\u00f3wczas fizyk\u0105, mymi ulubie\u0144cami stali si\u0119 Clarke i Lem. Rzadko z kimkolwiek rozmawia\u0142em, wiele obserwowa\u0142em &#8211; zachowania ludzi, ich nawyki, analizowa\u0142em ludzkie charaktery. To wszystko i wiele innych rzeczy pozwala\u0142o mi poznawa\u0107 \u015bwiat i postrzega\u0107 go na sw\u00f3j spos\u00f3b. Interpretowa\u0142em ka\u017cde fakty, nawet ten najbardziej b\u0142ahe &#8211; z biegiem czasu, doszed\u0142em do wniosku i\u017c me m\u0142odzie\u0144cze wyobra\u017cenie o egzystencji w \u015bwiecie zupe\u0142nie mija si\u0119 z prawd\u0105. Rozumia\u0142em \u017cycie jako pasmo nieustanych zmian &#8211; do\u015bwiadczaj\u0105c wielu rzeczy, zrozumia\u0142em \u017ce w \u017cyciu, cz\u0142owiek przechodzi tylko jedn\u0105, ogromn\u0105 metamorfoz\u0119 &#8211; w momencie kiedy u\u015bwiadamia sobie, \u017ce umrze &#8211; to popycha do dzia\u0142ania. Ta my\u015bl, wcale nie ponadczasowa, nauczy\u0142a mnie cierpliwo\u015bci. Dotar\u0142o do mnie, \u017ce \u017cycie nie kr\u0119ci si\u0119 wok\u00f3\u0142 mnie &#8211; i\u017c to wcale nie ja jestem najistotniejszy. Poczu\u0142em, \u017ce jestem cz\u0105stk\u0105 czego\u015b wielkiego &#8211; by\u0142 jednocze\u015bnie \u015bwiadom, i\u017c je\u015bli wy\u0142ami\u0119 si\u0119 z tego obwodu, wielu ucierpi.<br> \u00a0\u00a0\u00a0 Lapidarnie &#8211; nie lubi\u0119 ludzi&#8230;<br> \u00a0\u00a0\u00a0 Jak wi\u0119c \u0142atwo mo\u017cna wywnioskowa\u0107 &#8211; nie by\u0142em przyzwyczajony do pora\u017cek. Cho\u0107 nigdy matka ani ojciec nie podtrzymywali mnie na duchu, kocha\u0142em ich ca\u0142ym sercem. Nie by\u0142em z\u0142y na to i\u017c kompletnie nie obchodzi\u0142o ich co porabiam ca\u0142ymi dniami w piwnicy &#8211; czy przypadkiem nie narkotyzuj\u0119 si\u0119 b\u0105d\u017a nie pal\u0119 papieros\u00f3w.<br> Ojciec by\u0142 na bezrobociu, ca\u0142ymi dniami przesiadywa\u0142 na swym fotelu i gapi\u0142 si\u0119 w pozbawiony jakiejkolwiek ciekawostek telewizor &#8211; do tego rozprowadza\u0142 po ca\u0142ym domu sm\u00f3rd swych tanich cygar, cz\u0119sto r\u00f3wnie\u017c zdarza\u0142o mu si\u0119 podnie\u015b\u0107 r\u0119k\u0119 na matk\u0119 &#8211; zw\u0142aszcza wtedy, gdy wraca\u0142 nad ranem z nocnego klubu.\u00a0<br> \u00a0\u00a0\u00a0 Zawsze by\u0142 tak pijany, \u017ce kompletnie odbiera\u0142o mu to rozum &#8211; nie baczy\u0142 na konsekwencje, tworzy\u0142 k\u0142\u00f3tnie pod \u017ca\u0142o\u015bnie b\u0142ahym pretekstem. Ja tylko obserwowa\u0142em to zaa uchylonych drzwi mego pokoju i p\u0142aka\u0142em. Nigdy nie stan\u0105\u0142em w obronie matki &#8211; i tego zapewne ju\u017c nigdy sobie nie wybacz\u0119. Zmar\u0142 gdy mia\u0142em siedemna\u015bcie &#8211; dzie\u0144 przed mymi urodzinami, z pewno\u015bci\u0105 nie z tego powodu i\u017c nigdy nie otrzyma\u0142em od niego \u017cadnego prezentu. Matka odesz\u0142a na &#8222;tamten \u015bwiat&#8221; w par\u0119 lat p\u00f3\u017aniej, zd\u0105\u017cy\u0142a jednak przeczyta\u0107 m\u00f3j pierwszy artyku\u0142. Mia\u0142em wtedy niespe\u0142na 23 lat i mieszka\u0142em w akademiku. Tam w\u0142a\u015bnie odkry\u0142em swoje powo\u0142anie &#8211; dziennikarstwo.\u00a0<br> \u00a0\u00a0\u00a0 Czytaj\u0105c artyku\u0142y z lokalnej gazety \u015bmia\u0142em si\u0119 z \u017ca\u0142osnych wypocin ludzi, boj\u0105cych si\u0119 ukaza\u0107 prawd\u0119, pisz\u0105cych brednie. Wtedy r\u00f3wnie\u017c postanowi\u0142em na<br> dobre zaj\u0105\u0107 si\u0119 pisaniem aby w spos\u00f3b rzetelny informowa\u0107 ludzi o faktach. To sta\u0142o si\u0119 mym celem. Szybko przekona\u0142em \u017ce mam &#8222;\u017cy\u0142k\u0119&#8221;, wygra\u0142em bowiem konkurs na najlepszy artyku\u0142 &#8211; nagrod\u0105 by\u0142o otrzymanie w\u0142asnej kolumny na \u0142amach gazety &#8211; do niej wi\u0119c, pisywa\u0142em regularnie przez dwa lata. Sta\u0142a praca w gazecie pozwala\u0142a mi na zakup r\u00f3\u017cnych rzeczy (wcze\u015bniej starcza\u0142o mi tylko na zap\u0142acenie czynszu i wy\u017cywienie) o kt\u00f3rych wczesniej, mog\u0142em jedynie \u015bni\u0107.\u00a0<br> \u00a0\u00a0\u00a0 Rozwija\u0142em tak\u017ce swe hobby &#8211; do dzi\u015b posiadam bogat\u0105 kolekcj\u0119 bluesa &#8211; najpi\u0119kniejszej muzyki na \u015bwiecie. Niestety, nadszed\u0142 moment, w kt\u00f3rym wszystko si\u0119 zawali\u0142o. Dozna\u0142em bloku pisarskiego &#8211; pocz\u0105tkowo, by\u0142em przekonany \u017ce jest to jedynie faza przej\u015bciowa, nieodzowna w pracy ka\u017cdego dziennikarza. Szef, poznawszy sytuacj\u0119, da\u0142 mi dwa tygodnie urlopu, aby pozbiera\u0142 my\u015bli i tak jak wcze\u015bniej &#8222;zaatakowa\u0142&#8221; kolejn\u0105 ciekaw\u0105 histori\u0105 &#8211; wprawdzie marzy\u0142em o tym aby m\u00f3j artyku\u0142 po raz drugi poszed\u0142 na pierwsz\u0105 stron\u0119. Dni b\u0142yskawicznie mija\u0142y &#8211; mimo kompletnej pustki w g\u0142owie, regularnie szuka\u0142em temat\u00f3w. Przez pierwsze dni siada\u0142em przed komputerem w nadziei, \u017ce uda mi si\u0119 co\u015b sensownego napisa\u0107. Zwykle ko\u0144czy\u0142o si\u0119 na nerwowym uderzaniu pi\u0119\u015bci\u0105 w klawiatur\u0119 &#8211; pi\u0119ciogodzinne siedzenie przed bielutkim, pustym ekranem doprowadza\u0142o mnie do bia\u0142ej gor\u0105czki. W tamtym okresie sk\u0142ania\u0142em si\u0119 ku my\u015bli, i\u017c m\u00f3j talent bezpowrotnie wygas\u0142 &#8211; zawsze jednak szczeg\u00f3lnie bra\u0142em sobie do serca my\u015bl pewnego artysty, kt\u00f3ra g\u0142osi\u0142a \u017ce &#8222;je\u015bli kto\u015b talent posiada, to z regu\u0142y go nie traci&#8221;.\u00a0<br> \u00a0\u00a0\u00a0 W ostatnich dniach drugiego tygodnia za\u0142ama\u0142em si\u0119 psychicznie, straci\u0142em nadziej\u0119, brakowa\u0142o mi pisania, nie wiedzia\u0142em co z sob\u0105 robi\u0107 &#8211; w konsekwencji, zacz\u0105\u0142em coraz cz\u0119\u015bciej spogl\u0105da\u0107 do kieliszka. Wierzy\u0142em, \u017ce tak nie sko\u0144cz\u0119, \u017ce nagle doznam o\u015bwiecenia &#8211; zal\u015bni\u0105 \u015bwiat\u0142em wszystkie lampy w mym umy\u015ble i niczym karabin wstukam nowy tekst aby p\u00f3\u017aniej uradowany przyj\u015b\u0107 do redakcji. To nauczy\u0142o mnie aby nie liczy\u0107 na szcz\u0119\u015bcie.<br> \u00a0\u00a0\u00a0 Teraz, pogr\u0105\u017cony w depresji, gdy codzie\u0144 rano spogl\u0105dam na sw\u0105 usychaj\u0105c\u0105 z ka\u017cdym dniem sylwetk\u0119, czuj\u0119 b\u00f3l i obaw\u0119 przed otaczaj\u0105cym mnie \u015bwiatem &#8211; wiem \u017ce ju\u017c nigdy nie dojd\u0119 do tego co mia\u0142em &#8211; zabawne, poniewa\u017c gdy ma si\u0119 wszystko, mo\u017cna to w jednej chwili straci\u0107. Patrz\u0105c w lustro, nie widz\u0119 siebie,<br> lecz innych &#8211; zap\u0142akane dusze, ich migocz\u0105ce oczy, wspieraj\u0105 mnie i to jest jedyne co mnie pociesza &#8211; \u017ce jeszcze kto\u015b odczuwa to samo co ja, mimo \u017ce \u017cy\u0142<br> pareset lat temu. Wtedy te\u017c zauwa\u017cy\u0142em, \u017ce otrzyma\u0142em nowy dar. Pami\u0119tam jak w pewien jesienny poranek, wyszed\u0142em na podw\u00f3rze. Potwornie skacowany, po kolejnej z rz\u0119du koszmarnej nocy, postanowi\u0142em pogra\u0107 w kosza. Nie pami\u0119tam sk\u0105d tak durny pomys\u0142 wpad\u0142 mi do g\u0142owy &#8211; wszak nie gra\u0142em od dzieci\u0144stwa.\u00a0<br> \u00a0\u00a0\u00a0 Pami\u0119ta\u0142em \u017ce pi\u0142ka znajduje si\u0119 w ogrodzie, za domem. Niebo by\u0142o mgliste, zapowiada\u0142o si\u0119 na deszcz. Zapali\u0142em leniwie papierosa, chwyci\u0142em za sflacza\u0142\u0105 pi\u0142k\u0119. Przeszed\u0142em przez zaro\u015bni\u0119ty, pokryty zesch\u0142ymi li\u015b\u0107mi taras i poszed\u0142em na placyk. Ku memu zdziwieniu, kosz, trzymaj\u0105cy si\u0119 co prawda na dw\u00f3ch<br> g\u00f3rnych \u015brubach, nadal wisia\u0142. A\u017c dziw \u017ce nikt si\u0119 nim nie zaintersowa\u0142. Mo\u017ce dlatego \u017ce nie wida\u0107 ju\u017c podpisu mego idola koszykarskiego &#8211; nie pami\u0119ta\u0142em ju\u017c<br> nawet jak temu dupkowi by\u0142o na nazwisko.<br> \u00a0\u00a0\u00a0 Po kwadransie g\u0142upkowatego rzucania w \u015brodek obr\u0119czy poczu\u0142em zm\u0119czenie; usiad\u0142em aby zawi\u0105za\u0107 sznurowad\u0142o u buta.<br> &#8211;\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0 Je\u015bli dobrze sobie przypominam, dawniej by\u0142 pan lepszym zawodnikiem &#8211;\u00a0 przem\u00f3wi\u0142 nieznajomy mi g\u0142os. Dochodzi\u0142 zza plec\u00f3w. Odwr\u00f3ci\u0142em si\u0119 b\u0142yskawicznie. Mym oczom ukaza\u0142 si\u0119 m\u0119\u017cczyzna &#8211; mia\u0142 oko\u0142o dwudziestupi\u0119ciu lat, wygl\u0105dem nie r\u00f3\u017cni\u0142 si\u0119 ode mnie. Nieogolny, pomarszczony, zasmucony siedzia\u0142 na \u0142awce za p\u0142otem mego domu. Spokojnie tupa\u0142 nog\u0105, jakby czeka\u0142 na co\u015b od d\u0142u\u017cszego czasu. Lun\u0119\u0142o niespodziewanie deszczem.<br> &#8211;\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0 Co mam przez to rozumie\u0107? &#8211; odpar\u0142em. Pomy\u015bla\u0142em \u017ce to pewnie zn\u00f3w jaki\u015b kolejny pieprzony akwizytor, kt\u00f3rego technika wciskania ludziom kitu jest o<br> wiele lepsza od tych, kt\u00f3rzy nawet nie potrafi\u0105 sprzeda\u0107 laserowo ostrzonych scyzoryk\u00f3w, daj\u0105c przy tym drugi gratis. Do tego, czas i miejsce nie gra roli.<br> &#8211; Zaczekam &#8211; powiedzia\u0142, zak\u0142adaj\u0105c ostentacyjnie nog\u0119 na nog\u0119. Kto to, Witkacy w wydaniu po\u015bmiertnym?<br> \u00a0\u00a0\u00a0 Nie spieszy\u0142em si\u0119. Samotno\u015b\u0107 spowodowa\u0142a, \u017ce zoboj\u0119tnia\u0142em na wszystko co dzia\u0142o si\u0119 dooko\u0142a. M\u00f3j nowy tryb \u017cycia nie wymaga\u0142 po\u015bpiechu &#8211; potrafi\u0142em my\u0107 z\u0119by przez okr\u0105g\u0142\u0105 godzin\u0119, aby zabi\u0107 wszechogarniaj\u0105c\u0105 mnie nud\u0119. Ubra\u0142em si\u0119 w naj\u015bwie\u017csze jak mia\u0142em ciuchy i wyszed\u0142em w nadziei \u017ce pogadam z tym cz\u0142owiekiem przez minut\u0119, dos\u0142ownie. Nie mia\u0142em ochoty na rozmow\u0119 &#8211; mimo i\u017c go\u015b\u0107 emanowa\u0142 inteligencj\u0105 i posiada\u0142 do\u015b\u0107 enigmatyczny spos\u00f3b bycia. I zn\u00f3w si\u0119 rozczarowa\u0142em&#8230;<br> \u00a0\u00a0\u00a0 Postawi\u0142em ko\u0142nierz p\u0142aszcza. Rozejrza\u0142em si\u0119 po okolicy, par\u0119 razy w lew\u0105 i praw\u0105 stron\u0119 &#8211; w ko\u0144cu dojrza\u0142em faceta. Siedzia\u0142 nieruchomo na \u0142awce, mia\u0142<br> zamkni\u0119te oczy. La\u0142o niesamowicie, a on zdawa\u0142 si\u0119 by\u0107 w zupe\u0142nie innym \u015bwiecie &#8211; ju\u017c wtedy wiedzia\u0142em \u017ce na pewno nie zaproponuje mi sokowir\u00f3wki.<br> \u00a0\u00a0\u00a0 Podszed\u0142em i przysiad\u0142em si\u0119; poczu\u0142em si\u0119 okropnie &#8211; rzadko wychodzi\u0142em na podw\u00f3rze, szczeg\u00f3lnie podczas ulewy. Facet ani drgn\u0105\u0142, milcza\u0142. Przez chwil\u0119<br> patrzy\u0142em, podobnie jak on, w kierunku polanej jezdni\u00a0<br> &#8211;\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0 \u017bycie up\u0142ywa jak woda &#8211; wyszepta\u0142, wpatrzony w rynienk\u0119 pod kraw\u0119\u017cnikiem.<br> &#8211;\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0 Co masz na my\u015bli? &#8211; zapyta\u0142em zaciekawiony, pierwszy raz kto\u015b zach\u0119ci\u0142 mnie do konwersacji. Nie powiem, aby nie by\u0142 pod wra\u017ceniem.<br> &#8211;\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0 Zawsze w tym samym tempie, cho\u0107 mo\u017ce tego nie odczuwasz &#8211; odpar\u0142, poprawiaj\u0105c flanelow\u0105 koszul\u0119 w kratk\u0119.<br> &#8211;\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0 Przypad\u0142aby si\u0119 parasolka, albo&#8230;<br> &#8211;\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0 Nie chc\u0119 niepokoi\u0107 innych w pana domu &#8211; wyj\u0105\u0142 mi z ust zaproszenie. Jednak w jednej kwestii si\u0119 pomyli\u0142.<br> &#8211;\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0 Eh, mieszkam sam &#8211; odpowiedzia\u0142em skr\u0119powany. Ca\u0142a ta sytuacja wydawa\u0142a mi si\u0119 g\u0142upia. Ale polubi\u0142em go\u015bcia.<br> &#8211;\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0 Dlaczego? To niezbyt dobrze dzia\u0142a na cz\u0142owieka, samotno\u015b\u0107 prowadzi cz\u0119sto do schizofrenii, przynajmniej&#8230; &#8211; przerwa\u0142 na chwil\u0119 by przetrze\u0107 r\u0119koma sw\u0105<br> twarz &#8211; &#8230;tak mi si\u0119 wydaje.<br> &#8211;\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0 Nie czuj\u0119 si\u0119 z tym \u017ale. Lubie samotno\u015b\u0107, to znaczy&#8230; polubi\u0142em &#8211; poprawi\u0142em po chwili, chcia\u0142em by\u0107 w stu procentach szczery.<br> &#8211;\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0 O czym pan my\u015bli, kiedy kocha si\u0119 z kobiet\u0105? &#8211; niespodziewanie zmieni\u0142 temat. Kompletnie mnie zamurowa\u0142o &#8211; atakowa\u0142 mnie s\u0142owami, zadaj\u0105c swe zagadkowe pytania ani razu nie spojrza\u0142 mi w twarz. Zawsze lubi\u0142em mie\u0107 kontakt wzrokowy z rozm\u00f3wc\u0105, czu\u0142em wtedy wi\u0119\u017a i zainteresowanie mym zdaniem z drugiej strony.\u00a0<br> &#8211;\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0 Huh, nie wiem, w\u0142a\u015bciwie dawno tego nie robi\u0142em &#8211; zmieszany kompletnie, wydusi\u0142em z siebie, mi\u0119dzy kolejnymi kaszlni\u0119ciami. Wiatr w po\u0142\u0105czeniu z<br> deszczem chorobliwie na mnie dzia\u0142a\u0142.<br> &#8211;\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0 Jest pan peda\u0142em? &#8211; spyta\u0142 wprost. To mnie dobi\u0142o. Faktycznie, by\u0142em nie\u015bmia\u0142y. Czu\u0142em si\u0119 najbardziej onie\u015bmielony w mym \u017cyciu.<br> &#8211;\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0 Czasami si\u0119 zastanawiam&#8230; sam nie wiem &#8211; westchn\u0105\u0142em, opieraj\u0105c si\u0119 o mokre oparcie \u0142awki. Zapali\u0142em papierosa.<br> &#8211;\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0 Mo\u017ce inaczej: czy brakuje panu seksu? &#8211; to pytanie, subtelniej zadane sprawi\u0142o \u017ce zacz\u0105\u0142em my\u015ble\u0107 o mej ostatniej kobiecie. Na my\u015bl o tym, jak<br> zosta\u0142em oszukany, szybko pocz\u0105\u0142em zastanawia\u0107 nad czym\u015b zupe\u0142nie innym.<br> &#8211;\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0 Szczerze powiedziawszy, bardziej czego innego &#8211; mrukn\u0105\u0142em zawiedzionym g\u0142osem.<br> &#8211;\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0 Niech pan wie, \u017ce jestem jedynym z niewielu, kt\u00f3rzy o tym wiedz\u0105 &#8211; odpowiedzia\u0142 po d\u0142u\u017cszej chwili.<br> &#8211;\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0 Co?! &#8211; wsta\u0142em oburzony &#8211; Co to za gra?! O co panu chodzi, do cholery?!!\u00a0<br> &#8211;\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0 Przyby\u0142em tutaj, aby panu pom\u00f3c, a pan uwa\u017ca \u017ce prowadz\u0119 z panem gr\u0119? &#8211; spyta\u0142 i po raz pierwszy spojrza\u0142 mi w twarz. Jego oczy wydawa\u0142y si\u0119 puste,<br> dopiero teraz spostrzeg\u0142em \u017ce jego sylwetka, z lekka prze\u017aroczysta, jest ca\u0142kowicie sucha.<br> &#8211;\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0 Kurwa, ty jeste\u015b&#8230;<br> &#8211;\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0 Tak, a ty przez ca\u0142y czas by\u0142e\u015b wytrwa\u0142y. B\u00f3g da\u0142 Ci szans\u0119. I jeszcze raz powtarzam: nie prowadz\u0119 tu \u017cadnej gry.<br> &#8211;\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0 Inaczej nie mo\u017cna tego okre\u015bli\u0107 &#8211; skontrowa\u0142em, dopalaj\u0105c papierosa. By\u0142em zszokowany. Wtedy te\u017c, przekona\u0142em si\u0119 \u017ce posiadam t\u0105 nadprzyrodzon\u0105 zdolno\u015b\u0107. \u017bebym ja si\u0119 z tego chocia\u017c cieszy\u0142&#8230; B\u00f3g da\u0142 mi szans\u0119???<br> &#8211;\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0 Proponuj\u0119 aby\u015bmy poszli do pana, opowiem panu o mym \u017cyciu &#8211; wsta\u0142 i wszed\u0142 na jezdni\u0119.<br> &#8211;\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0 Po choler\u0119 mi wiedzie\u0107 cokolwiek o pa\u0144skim \u017cyciu?!! &#8211; powraca\u0142o uczucie wstr\u0119tu do ludzi. Do duch\u00f3w tak\u017ce.<br> &#8211;\u00a0 Przyszed\u0142em tu aby panu pom\u00f3c, czy zgadza si\u0119 pan? Czasem dziwi\u0119 si\u0119 czemu jestem taki cierpliwy&#8230; &#8211; westchn\u0105\u0142 udaj\u0105c si\u0119 w stron\u0119 mego domu.<br> &#8211;\u00a0 Dobrze, ciekawy jestem w czym pomo\u017ce mi pana opowie\u015b\u0107 o \u017cyciu &#8211; to by\u0142o ostatnie zdanie w negatywnym nastawieniu. Zmienno\u015b\u0107 nastroju dopada\u0142a mnie od zawsze, wi\u0119c nie by\u0142em zdziwiony. Ale po co to pytanie o seks?<\/p>\n\n\n\n<p class=\"has-text-align-justify\">Weszli\u015bmy do domu. Dopiero teraz, wiedz\u0105c i\u017c mam go\u015bcia, rozejrza\u0142em si\u0119 po pomieszczeniach. Masa walaj\u0105cych si\u0119 butelek, jeszcze wi\u0119cej przepe\u0142nionych<br>\nniedopa\u0142kami popielniczek i pude\u0142kach po tanim, chi\u0144skim \u017carciu. Serce mi si\u0119 kraja\u0142o, gdy\u017c wtedy przekona\u0142em si\u0119, jak nisko upad\u0142em.<br>\n&nbsp;&nbsp;&nbsp; Duch nie okazywa\u0142 zdziwienia, zachowywa\u0142 si\u0119 tak, jakby wszystko to widzia\u0142 ju\u017c wiele razy. Gdy tylko przekroczyli\u015bmy pr\u00f3g drzwi, poszed\u0142 do pokoju i usiad\u0142<br>\nna bujanym fotelu.<br>\n&#8211;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp; Moment, tylko zaparz\u0119 sobie kawy, mo\u017ce wtedy zaczn\u0119 normalnie my\u015ble\u0107. Nie us\u0142ysza\u0142em odpowiedzi. Jedyne co dobiega\u0142o z pokoju to skrzypienie<br>\nbujanego fotela. B\u0142yskawicznie zrobi\u0142em kaw\u0119 &#8211; do g\u0142owy wpad\u0142 mi pomys\u0142 &#8211; co&nbsp; mnie o\u015bwieci\u0142o. Poczu\u0142em ch\u0119\u0107 przeprowadzenia wywiadu. Czy\u017cbym otrzyma\u0142 drug\u0105 szans\u0119?<br>\n&nbsp;&nbsp;&nbsp; Wbieg\u0142em po schodach na strych, wyci\u0105gaj\u0105c z kufra stary przybornik z notatnikiem. Od razu pomy\u015bla\u0142em \u017ce b\u0119d\u0119 musia\u0142 zakupi\u0107 nowy &#8211; ten bowiem,<br>\nprzesi\u0105kni\u0119ty by wilgoci\u0105, brudem i kurzem, podobnie jak reszta zawarto\u015bci kufra. Zadowolony zbieg\u0142em do kuchni by chwyci\u0107 za kaw\u0119. Wpad\u0142em do pokoju.<br>\nNikogo w nim nie by\u0142o. Nie pami\u0119tam o czym\u015b wtedy pomy\u015bla\u0142em.<br>\n&#8211;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp; Nie obawiaj si\u0119, jestem &#8211; us\u0142ysza\u0142em g\u0142os.<br>\n&#8211;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp; Dlaczego Ciebie nie widz\u0119? &#8211; zapyta\u0142em<br>\n&#8211;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp; Poniewa\u017c tak sobie za\u017cyczy\u0142em.<br>\n&#8211;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp; Chcia\u0142bym widzie\u0107 tw\u0105 twarz, kiedy b\u0119dziesz wszystko opowiada\u0142 &#8211; byli\u015bmy ju\u017c na &#8222;ty&#8221;, poczu\u0142em mi\u0119dzy nim a mn\u0105 niespotykan\u0105 wi\u0119\u017a, traktowa\u0142em go jak<br>\nprzyjaciela kt\u00f3rego znam ju\u017c od wielu lat, kt\u00f3ry przyszed\u0142 mi z pomoc\u0105. Z pewno\u015bci\u0105 kiedy\u015b pozna\u0142em tego faceta. W ko\u0144cu faktycznie, kiedy\u015b lepiej gra\u0142em<br>\nw kosza.<br>\n&#8211;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp; Nie mog\u0119, moje \u017cycie by\u0142o jednym wielkim niewypa\u0142em, m\u00f3wi\u0105c Ci o tym uroni\u0119 niejedn\u0105 niewidzialn\u0105 \u0142z\u0119, nie chc\u0119 aby ktokolwiek to widzia\u0142; Pan da\u0142 mi ten<br>\nprzywilej.<br>\n&#8211;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp; Rozumiem. Powiedz mi jak jest tam &#8211; pierwszym pytaniem chcia\u0142em zaspokoi\u0107 sw\u0105 ciekawo\u015b\u0107.<br>\n&#8211;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp; Koszmarnie &#8211; odpar\u0142 kr\u00f3tko.<br>\n&#8211;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp; Dlaczego? &#8211; ci\u0105gn\u0105\u0142em uparcie. Chcia\u0142em wyci\u0105gn\u0105\u0107 jak najwi\u0119cej informacji aby zaostrzy\u0107 w ludziach poczucie wiary w Boga. Wreszcie powr\u00f3c\u0119 na \u0142amy, co za szcz\u0119\u015bcie. Najbardziej jednak cieszy mnie to, i\u017c wiem komu mam za to dzi\u0119kowa\u0107.<br>\n&#8211;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp; Poniewa\u017c trac\u0105c swe cia\u0142o, straci\u0142em wraz z nim wiele rzeczy &#8211; mi\u0119dzy innymi sw\u0105 wra\u017cliwo\u015b\u0107. Gdy na przyk\u0142ad, co\u015b boli ci\u0119 w okolicach kolanach,<br>\npotrafisz wyczu\u0107, sk\u0105d cierpienie rozp\u0142ywa ci si\u0119 po ciele, dop\u0142ywa do m\u00f3zgu. Ja, czuj\u0105c od \u015brodka przeszywaj\u0105cy mnie b\u00f3l nie jestem w stanie &#8211; jestem poni\u017cej<br>\ntego &#8211; to on ma kontrol\u0119, teraz jemu przysz\u0142o dyktowa\u0107 warunki.<br>\n&#8211;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp; Ludzie, kt\u00f3rzy przerywaj\u0105 \u015bmier\u0107 kliniczn\u0105 s\u0105dz\u0105 \u017ce to&#8230;<br>\n&#8211;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp; Odrzu\u0107 stereotypy! &#8211; wrzasn\u0105\u0142. Chyba go nie zdenerwowa\u0142em.<br>\n&#8211;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp; Dobrze, chcia\u0142em by\u0107 tylko obiektywny &#8211; wyt\u0142umaczy\u0142em si\u0119 pospiesznie.<br>\n&#8211;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp; Co z Ciebie za dziennikarz?! &#8211; zapyta\u0142 zdziwiony. Na przyk\u0142ad teraz, chcia\u0142bym wiedzie\u0107 jego twarz.<br>\n&#8211;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp; Nie b\u0105d\u017a konfliktowy, chcia\u0142em jedynie zagai\u0107 temat &#8211; uspokaja\u0142em przyjaciela mi\u0142ymi s\u0142\u00f3wkami. Nie mia\u0142em bowiem ochoty burzy\u0107 nowo powsta\u0142ej<br>\nprzyja\u017ani.<br>\n&#8211;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp; Zostawmy to, nadejdzie czas \u017ce sam wyrobisz sobie zdanie, jak ka\u017cdy zreszt\u0105 &#8211; g\u0142os by\u0142 zm\u0119czony, gotowy natychmiast zako\u0144czy\u0107 ten temat.<br>\n&#8211;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp; Oczywi\u015bcie, nie widz\u0119 powod\u00f3w aby dalej ci\u0105gn\u0105\u0107 ten temat &#8211; uleg\u0142em i pocz\u0105\u0142em robi\u0107 wst\u0119pne notatki.<br>\n&#8211;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp; Pozw\u00f3l \u017ce ju\u017c zaczn\u0119&#8230; to pozwoli mi poczu\u0107 si\u0119 lepiej &#8211; krzes\u0142o przesta\u0142o si\u0119 buja\u0107. Za to przy swym ciele poczu\u0142em ciep\u0142o. Najwyra\u017cniej m\u0119\u017cczyzna<br>\nsiedzia\u0142 obok mnie.<br>\n&#8211;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp; Jasne, jestem gotowy &#8211; dopi\u0142em kaw\u0119 i zapali\u0142em papierosa.<\/p>\n\n\n\n<p><strong>CIERPLIWY &#8211; PRZEGRANY<\/strong><\/p>\n\n\n\n<p>Czy mo\u017cna to nazwa\u0107 koszmarem?<\/p>\n\n\n\n<p class=\"has-text-align-justify\">Wsta\u0142em dzi\u015b bardzo wcze\u015bnie, wszak nie mog\u0142em zapomnie\u0107 o napojeniu swego kota. Kiedy podnios\u0142em si\u0119 do pozycji siedz\u0105cej, on ju\u017c le\u017ca\u0142 przy \u0142\u00f3\u017cku,  czekaj\u0105c na nektar jego bog\u00f3w. Szary zwierzak le\u017ca\u0142 leniwie na dywanie, poruszaj\u0105c co chwil\u0119 swym bujnie ow\u0142osionym ogonem. Oczy jego, pilnie skupione na mej poruszaj\u0105cej si\u0119 na boki, wychud\u0142ej sylwetce sprawia\u0142y wra\u017cenie zm\u0119czonych. Przetar\u0142em oczy, m\u0142oda by\u0142a godzina bo dochodzi\u0142o powoli do 5:00.<br> Wsta\u0142em leniwie. K\u0105tem oka, wyjrza\u0142em za popalon\u0105 firank\u0119 okna. Miasto jeszcze spa\u0142o, tylko facet z bloku naprzeciwko, jak zwykle o tej godzinie, wybiega\u0142 z klatki schodowej aby zd\u0105\u017cy\u0107 na pierwszy autobus. Kot owin\u0105\u0142 si\u0119 wok\u00f3\u0142 mej nogi, b\u0142agaj\u0105c mnie o dawk\u0119 napoju. Nie by\u0142em niesprawiedliwy. Otworzy\u0142em sw\u0105 ma\u0142\u0105 lod\u00f3wk\u0119, stoj\u0105c\u0105 nieopodal stolika. Zapach co najmniej nie przyjemny, nie powstrzyma\u0142 mnie od wyci\u0105gni\u0119cia kartonik\u00f3w mleka i soku pomidorowego.\u00a0<br> \u00a0\u00a0\u00a0 Mleko rozcie\u0144czy\u0142em z wod\u0105, p\u0142ywaj\u0105c\u0105 w s\u0142oiku i postawi\u0142em miseczk\u0119 kotu. Sam za\u015b, chwyci\u0142em do r\u0119ki szklank\u0119 i wla\u0142em do po\u0142owy naczynia, cz\u0119\u015b\u0107 zawarto\u015bci kartonika. Usiad\u0142em nieopodal le\u017c\u0105cego na posadzce kota, pij\u0105cego z miseczki. Dlaczego nie porozmawiasz ze mn\u0105? Czemu nie dasz mi szansy, chcesz tylko abym zaspokoi\u0142 twe potrzeby. Spe\u0142niam warunki jakie mi stawiasz, zawsze podwy\u017cszasz mi poprzeczk\u0119 (stajesz si\u0119 wi\u0119kszy), a ja z uporem przeskakuj\u0119 ka\u017cd\u0105 z nich. Chcesz abym na zawsze pozosta\u0142 niemy, nie odzywa\u0142 si\u0119 do nikogo &#8211; tego w\u0142a\u015bnie pragniesz, abym wci\u0105\u017c pogr\u0105\u017ca\u0142 si\u0119 w swych b\u0142\u0119dach, jakie pope\u0142ni\u0142em na przestrzeni mej, jak\u017ce kr\u00f3tkiej dot\u0105d egzystencji. <br>   Nie masz prawa z\u0142o\u015bci\u0107 si\u0119 na mnie, tobie ani twoim bliskim nie wyrz\u0105dzi\u0142em krzywdy. Odchodzisz, nasycony, zapewne m\u0119czy ciebie me puste spojrzenie w tw\u0105 stron\u0119. Zapali\u0142em dzi\u015b pierwszy niedopa\u0142ek papierosa, kt\u00f3ry znalaz\u0142em wczoraj na boisku do koszyk\u00f3wki. Zawsze tam chodzi\u0142em, mimo \u017ce nie by\u0142o mi wolno. Lubi\u0142em usi\u0105\u015b\u0107 na hu\u015btawce i popatrzy\u0107 na te wszystkie dzieci kt\u00f3re wybiegaj\u0105 ze szko\u0142y i \u015bciskaj\u0105 si\u0119 w przyjemnym ge\u015bcie powitania ze swymi rodzicami, kt\u00f3rzy p\u00f3\u017aniej, odwo\u017c\u0105 je do swych dom\u00f3w. A ja? Kiedy ja zaznam podobnego szcz\u0119\u015bcia?<br> \u00a0\u00a0\u00a0 Musz\u0119 regularnie syci\u0107 swe wyniszczone od nikotyny, m\u0142ode p\u0142uca. Nuda rozrywa mnie ju\u017c od wewn\u0105trz. Codziennie spogl\u0105daj\u0105cy na mnie ludzie, dobitnie przekonuj\u0105 mnie o mej bezwarto\u015bciowo\u015bci lecz ja wci\u0105\u017c tu istnieje, czy oni by chcieli tego, czy te\u017c nie. Dosta\u0142em to miejsce, wierz\u0119 w istnienie Boga Ojca i jestem przekonany i\u017c to on powierzy\u0142 mi to miejsce w tym okropnym sieroci\u0144cu, abym zrozumia\u0142 ze wszystko jeszcze przede mn\u0105, \u017ce jestem w stanie si\u0119 z tego bagna wykaraska\u0107. Wiem, \u017ce nie da mi drugiej szansy. Czuj\u0119 jakby nie obdarzy\u0142 mnie j\u0119zykiem &#8211; nie przeszkadza mi moja samotno\u015b\u0107, no, mo\u017ce troszk\u0119. Zawsze czuj\u0119 na twarzy ten wstyd, posiadam ten u\u0142amek duszy, on nigdy nie odpadnie &#8211; stanowi istotn\u0105 cz\u0119\u015b\u0107 ca\u0142o\u015bci. Gdyby go wyci\u0105\u0107, ju\u017c nigdy bym do nikogo nie przem\u00f3wi\u0142, a tak, \u017cyj\u0119 nadziej\u0105 kto\u015b nareszcie zbierze si\u0119 na odwag\u0119 podej\u015b\u0107 do mnie lub przekroczy\u0107 pr\u00f3g mego pokoiku. Nadzieja to to, czym na dzie\u0144 dzisiejszy kieruj\u0119 si\u0119 we wszystkim co robi\u0119. Czuj\u0119, \u017ce kiedy\u015b kto\u015b przyjdzie i we\u017amie mnie do swego domu, robi dla mnie \u015bwie\u017cy i po\u017cywny obiad, pozwoli mi w ciszy pospa\u0107.<br> \u00a0\u00a0\u00a0 Wiem, \u017ce kiedy\u015b dojd\u0119 do wniosku i\u017c p\u0142acz jest ca\u0142kowicie niepotrzebny. Ju\u017c nie na tym etapie. Wystarczy tylko popatrze\u0107 przez okienko mego pokoju&#8230;<br> Kto\u015b mnie kiedy\u015b zapyta\u0142 dlaczego pal\u0119 papierosy &#8211; odpar\u0142em \u017ce pomagaj\u0105 mi zwalczy\u0107 b\u00f3l serca i nadmierne pocenie si\u0119.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"has-text-align-justify\">Wiesz czym jest uczucie t\u0119sknoty, ale te kt\u00f3re pochodzi z wewn\u0105trz? Czujesz czasem?<\/p>\n\n\n\n<p class=\"has-text-align-justify\">Dziesi\u0105tki innych dzieci podnosi ju\u017c swe powieki. Przecieraj\u0105 oczka swymi ko\u015bcistymi r\u0105czkami, ziewaj\u0105 niedospane. \u015aniadanie dopiero za dwie godziny a ju\u017c niekt\u00f3re biegn\u0105 w stron\u0119 jadalni. Jane jeszcze spa\u0142a. To by\u0142a mi\u0142a, rudow\u0142osa os\u00f3bka, jako jedyna zawsze si\u0119 u\u015bmiecha\u0142a. Rozmawia\u0142em z ni\u0105 par\u0119 razy, czasami chodzili\u015bmy na placyk i rozmawiali\u015bmy o g\u0142upotach, potem przesta\u0142a si\u0119 do mnie odzywa\u0107, nigdy nie mia\u0142a dla mnie czasu, du\u017co czyta\u0142a, chodzi\u0142a do sali ogl\u0105da\u0107 telewizj\u0119, nie lubi\u0142a mnie? &#8211; pewnie dlatego \u017ce nie by\u0142a w stanie znie\u015b\u0107 mego j\u0105kania. Jane by\u0142a na tyle niezale\u017cn\u0105 jednostk\u0105 w sieroci\u0144cu \u017ce postanowi\u0142a sama nada\u0107 sobie imi\u0119 &#8211; jak mi powiedzia\u0142a, us\u0142ysza\u0142a kiedy\u015b w radiu utw\u00f3r zespo\u0142u Jane&#8217;s Addiction i pierwszy cz\u0142on tej nazwy przyw\u0142aszczy\u0142a sobie. Pono\u0107 piosenka by\u0142a \u015bwietna.    Mam nadziej\u0119 \u017ce b\u0119d\u0119 mia\u0142 kiedy\u015b okazj\u0119 to sprawdzi\u0107. Cieszy\u0142a si\u0119, najwyra\u017aniej pogodzi\u0142a si\u0119 z faktem \u017ce sp\u0119dzi tu jeszcze spory kawa\u0142ek czasu. Lubi\u0142a to miejsce, widzia\u0142em to wyra\u017anie. W jej oczach r\u00f3wnie\u017c p\u0142yn\u0119\u0142a nadzieja. Przyzwyczai\u0142a si\u0119 do \u017cycia w tym miejscu, wszak by\u0142a jedn\u0105 z<br> pierwszych dziewczyn kt\u00f3re si\u0119 tutaj znalaz\u0142y. Aby czym\u015b zaj\u0105\u0107 czas, ka\u017cdego dnia zajmowa\u0142a si\u0119 najr\u00f3\u017cniejszym rzeczami: na przyk\u0142ad lubi\u0142a robi\u0107 swetry i sz\u0142o jej to ca\u0142kiem sprawnie. Pami\u0119tam jak rok temu poproszono j\u0105 o zrobienie kilkunastu swetr\u00f3w dla ca\u0142ego personelu. Dostawa\u0142a za to wi\u0119cej jedzenia &#8211; przez ni\u0105 zag\u0142odzi\u0142o si\u0119 na \u015bmier\u0107 dw\u00f3ch innych. C\u00f3\u017c, nikt w\u00f3wczas nie wygl\u0105da\u0142 na zbulwersowanego tym zdarzeniem. Z jednym nawet, przez pewien czas dzieli\u0142em<br> \u0142\u00f3\u017cko, zanim pojawi\u0142em si\u0119 tutaj &#8211; w tym pokoju. Nie traktowa\u0142em tego pokoju jak izolatk\u0119, lecz jako m\u00f3j w\u0105ski \u015bwiat, w kt\u00f3rym nie zachodz\u0105 \u017cadne zmiany.<br> Niestety, ja ani nie potrafi\u0142em nic zrobi\u0107 ani przybra\u0107 imienia, nie mia\u0142em tej odwagi, by\u0142em tylko bezwarto\u015bciow\u0105 kup\u0105 wiary i dalekobie\u017cnych marze\u0144 &#8211; by\u0142em<br> (czym\u015b wi\u0119cej?) numerem&#8230;<br> \u00a0\u00a0\u00a0 Numerowali nas, poniewa\u017c nie mieli\u015bmy imion. Byli\u015bmy niemal\u017ce przedmiotami, trafiali\u015bmy tutaj przypadkowo, niekt\u00f3rych oddawano tu po \u015bmierci ich rodzic\u00f3w,<br> innych z setek r\u00f3\u017cnych (dziwnych) powod\u00f3w. W moim przypadku, jak wyzna\u0142 mi m\u00f3j opiekun, znaleziono mnie w \u015bmietniku, kilka dni po narodzinach. Na pocz\u0105tku, kiedy zacz\u0105\u0142em racjonalnie my\u015ble\u0107, strasznie si\u0119 tym przej\u0105\u0142em. P\u00f3\u017aniej jednak, doszed\u0142em do wniosku i\u017c moja matka jest nikim innym jak tylko pozbawion\u0105 uczu\u0107 szmat\u0105, b\u0105d\u017a prostytutk\u0105 kt\u00f3ra szybko musia\u0142a pozby\u0107 si\u0119 problemu. Nigdy nie wystawi\u0142bym do niej d\u0142oni. To by\u0142oby oszukiwanie samego siebie. Co innego by\u0142oby w kontakcie z ojcem.<br> \u00a0\u00a0\u00a0 Obserwuje. Kot nie czuj\u0119 si\u0119 dobrze, chyba jest nienasycony, chodzi w t\u0105 i z powrotem jakby chcia\u0142 kolejn\u0105 porcj\u0119. Niestety, nie mog\u0119 mu da\u0107 wi\u0119cej gdy\u017c jego pragnienie nast\u0119pnego dnia b\u0119dzie jeszcze bardziej wzmo\u017cone. Nada\u0142em mu imi\u0119 Simon poniewa\u017c brzmia\u0142o mi\u0142o, tak przytulnie. Siedz\u0119, rozmy\u015blaj\u0105c nad dzisiejszym dniem gdy s\u0142ysz\u0119 brz\u0119k przekr\u0119canego w drzwiach klucza. Odwracam si\u0119 w kierunku drzwi i widz\u0119 b\u0142yskawicznie wchodz\u0105c\u0105 do pomieszczenia pani\u0105 Schultz.\u00a0<br> \u00a0\u00a0\u00a0 W d\u0142oniach trzyma\u0142a kolejno szklank\u0119 wody i witaminy. Kobieta \u00f3w by\u0142a mym opiekunem. To ona kaza\u0142a mnie zamkn\u0105\u0107 z dala od innych, z uwagi na me agresywne podej\u015bcie do innych wychowank\u00f3w. Faktycznie, czasem zbyt impulsywnie odnosz\u0119 si\u0119 do innych.<br> &#8211;\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0 Jak si\u0119 czujesz, 16? &#8211; zapyta\u0142a, siadaj\u0105c obok mnie.<br> &#8211;\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0 Dobrze, troch\u0119 mi zimno. Mog\u0142aby mi pani przynie\u015b\u0107 p\u00f3\u017aniej jeszcze jeden koc? &#8211; poprosi\u0142em uprzejmie. Nienawidzi\u0142em jej, trzeba by\u0142o jednak zachowa\u0107 pozory. Nie cierpi\u0119 k\u0142ama\u0107, ale inaczej niczego bym w tym piekle nie dosta\u0142.<br> &#8211;\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0 Tak, wieczorem go tobie przynios\u0119 razem z kolacj\u0105 &#8211; odpowiedzia\u0142a.<br> \u00a0\u00a0\u00a0 Postawi\u0142a na umywalce szklank\u0119 i tabletki. Po chwili, ju\u017c jej nie by\u0142o.<br> \u00a0\u00a0\u00a0 Tak naprawd\u0119 wcale nie potrzebowa\u0142em koca &#8211; Simon ju\u017c od wielu dni prosi\u0142 mnie o okrycie na noc, mimo swej grubej sier\u015bci ci\u0119\u017cko by\u0142o mu zmru\u017cy\u0107 oko na zimnej posadzce, na moim \u0142\u00f3\u017cku natomiast, by\u0142o mu ciasno. Musia\u0142em spe\u0142ni\u0107 jego pro\u015bb\u0119, przynajmniej jedn\u0105 z nich.<br> \u00a0\u00a0\u00a0 Wsta\u0142em i podszed\u0142em do umywalki. Obsmarowane zakrzep\u0142\u0105 krwi\u0105 i le\u017c\u0105ce na dnie wg\u0142\u0119bienia dwa z\u0119by nie zrobi\u0142y na mnie wi\u0119kszego wra\u017cenia. Wczorajsza b\u00f3jka z 7-k\u0105 by\u0142a czym\u015b ca\u0142kowicie zwyczajnym. Ja chcia\u0142em tylko spokojnie spo\u017cy\u0107 obiad. Naprawd\u0119, nigdy nie zrobi\u0142bym nikomu krzywdy gdyby nie chamstwo i uparto\u015b\u0107 tych wszystkich g\u0142upich dzieciak\u00f3w kt\u00f3rych wok\u00f3\u0142 mnie, by\u0142o coraz wi\u0119cej. Chwyci\u0142em mocno szklank\u0119 w jedn\u0105 d\u0142o\u0144, pakuj\u0105c drug\u0105 pomara\u0144czowe tabletki do swych ust. Doskonale wiedzia\u0142em jakie powoduj\u0105 dzia\u0142anie. Nie przestrzega\u0142em dawkowania &#8211; poch\u0142on\u0105\u0142em je wszystkie aby jak najd\u0142u\u017cej st\u0105d znikn\u0105\u0107. Zapi\u0142em ci\u0119\u017cko wod\u0105. Wystarczy\u0142o doda\u0107 jeszcze jedn\u0105 abym si\u0119 ud\u0142awi\u0142. A zreszt\u0105, co za r\u00f3\u017cnica. Czasem zdarza mi si\u0119 straci\u0107 nadziej\u0119&#8230;<br> \u00a0\u00a0\u00a0 Ju\u017c nadchodzi czas zw\u0105tpienia, te par\u0119 godzin w kt\u00f3rych wiem \u017ce nie jestem sam &#8211; otaczaj\u0105 mnie kolory, wszystko robi si\u0119 pozytywne, nie dostrzegam w\u00f3wczas jakichkolwiek r\u00f3\u017cnic, wszystko jest otwarte na m\u00f3j odbi\u00f3r. Jestem spokojny, czuj\u0119 si\u0119 wewn\u0119trznie oczyszczony. Lecz tylko przez t\u0105 chwil\u0119, b\u00f3l do \u015bwiata i samego siebie zawsze wr\u00f3ci &#8211; bo lata za mn\u0105, niczym wrona &#8211; uparcie i bez przerwy. Nast\u0119puje skurcz mi\u0119\u015bni, niekt\u00f3rzy powiadaj\u0105 \u017ce to mo\u017ce sta\u0107 si\u0119<br> nieprzyjemne&#8230;<\/p>\n\n\n\n<p class=\"has-small-font-size\"><em>&#8222;I don&#8217;t know you people. Why are you here? It does no good. Nothing changes,  nothing. Get out or I&#8217;ll hurt you.<br> I can&#8217;t help myself! I don&#8217;t want to hurt you. Get out of this room before I  kill you all!&#8221;<br> <\/em><\/p>\n\n\n\n<p>Czu\u0142e\u015b si\u0119 odtr\u0105cony, niepotrzebny?<\/p>\n\n\n\n<p>&#8222;Ze \u015bmierci te\u017c mo\u017cna si\u0119 \u015bmia\u0107.&#8221;<\/p>\n\n\n\n<p class=\"has-text-align-justify\">Zmar\u0142 Simon. Czu\u0142em si\u0119 winny jego \u015bmierci, wmawia\u0142em sobie \u017ce nie dba\u0142em o niego. Wierzy\u0142em, \u017ce wystarczaj\u0105co zaanga\u017cowa\u0142em si\u0119 w opiek\u0119 nad nim, widocznym sta\u0142o si\u0119, i\u017c nie da\u0142em z siebie wszystkiego.\u00a0<br> \u00a0\u00a0\u00a0 Zawsze czuj\u0119 si\u0119 skr\u0119powany gdy widz\u0119 jak te wszystkie mordy spogl\u0105daj\u0105 na mnie i prosz\u0105 abym gra\u0142 przed nimi spokojnego ch\u0142opczyka, kt\u00f3rego b\u0119d\u0105 mogli spokojnie posy\u0142a\u0107 do szko\u0142y, kt\u00f3ry ka\u017cdego dnia b\u0119dzie k\u0142ad\u0142 na stole nauczyciela soczyste jab\u0142uszko i u\u015bmiecha\u0142 si\u0119 ca\u0142y dzie\u0144. Nie ma ju\u017c takich<br> ludzi, nikt nie chc\u0119 dzi\u015b pokoju. Sp\u0119dzanie czasu Jane, jeszcze zanim si\u0119 tu znalaz\u0142em, sprawi\u0142o \u017ce czu\u0142em si\u0119 dowarto\u015bciowany. Szczerze, cieszy\u0142em si\u0119. Dni lecia\u0142y nieub\u0142aganie szybko, kolejne m\u0142ode ma\u0142\u017ce\u0144stwa przychodzi\u0142y i zabiera\u0142y ze sob\u0105 innych, na mnie patrz\u0105c tylko przez chwil\u0119, z takim samym grymasem na<br> twarzy jak inni.<br> \u00a0\u00a0\u00a0 Jednak znalaz\u0142em zrozumienie &#8211; pewna rodzina przygarn\u0119\u0142a mnie do siebie.\u00a0<br> \u00a0\u00a0\u00a0 By\u0142em szcz\u0119\u015bliwy, gdy czu\u0142em ciep\u0142o obu trzymaj\u0105cych z mnie z r\u0119ce r\u0105k. Wtedy, gdy mija\u0142em bram\u0119 sieroci\u0144ca, widzia\u0142em Jane po raz ostatni. B\u00f3g by\u0142 dla mnie hojny &#8211; dosta\u0142em w\u0142asny pok\u00f3j, codziennie zadbany, szybko zaprzyja\u017ani\u0142em si\u0119 z kolegami z osiedla. Sta\u0142em si\u0119 inny &#8211; czy lepszy? To, co tam prze\u017cy\u0142em nigdy ze mnie nie wyjdzie &#8211; pewna cz\u0105stka mego ego si\u0119 tam zakorzeni\u0142a &#8211; jakie to przykre, \u017ce wsz\u0119dzie go si\u0119 pojawi\u0119, pozostawiam po sobie znak, jak na przyk\u0142ad \u015blin\u0119, kt\u00f3ra zaschni\u0119ta do dzi\u015b znajduje si\u0119 na doniczce recepcjonistki sieroci\u0144ca &#8211; to by\u0142a moja odpowied\u017a za jej wiecznie negatywne podej\u015bcie do mnie, ja nigdy nie dawa\u0142em si\u0119 lubi\u0107. To by\u0142 tylko m\u00f3j problem, do dzi\u015b zreszt\u0105 jest. M\u00f3wi\u0142e\u015b \u017ce dla kogo przeprowadzasz ten wywiad?<br> \u00a0\u00a0\u00a0 &#8222;Nic nie trwa wiecznie, mi\u0142o\u015b\u0107, przyja\u017a\u0144&#8230;&#8221; &#8211; powiedzia\u0142 mi kiedy\u015b policjant obserwuj\u0105c b\u00f3jk\u0119 po drugiej stronie ulicy. Jego czterosmakowy l\u00f3d spoczywaj\u0105cy na pofa\u0142dowanym waflu po d\u0142u\u017cszej chwili zamieni\u0142 si\u0119 w p\u0142ynn\u0105 mas\u0119, delikatnie sp\u0142ywaj\u0105c\u0105 na tafle chodnika. To nauczy\u0142o mnie, aby nie zak\u0142ada\u0107 rodziny przed 21 rokiem \u017cycia lecz najpierw wybudowa\u0107 dom. Te m\u0105dre stwierdzenie, wypowiedziane kiedy\u015b przez brodatego m\u0119drca znalaz\u0142o uj\u015bcie i w mym \u017cyciu. Me szcz\u0119\u015bcie trwa\u0142o kr\u00f3cej ni\u017c sobie to wyobra\u017ca\u0142em. B\u0119d\u0105c w domu przez okres miesi\u0105ca, dowiedzia\u0142em wielu nieprawdopodobnych rzeczy. Kiedy\u015b, wychodz\u0105c z \u0142azienki na pierwszym pi\u0119trze i kieruj\u0105c si\u0119 do swego pokoju, us\u0142ysza\u0142em tre\u015bciw\u0105 konwersacj\u0119, brzmia\u0142a mniej wi\u0119cej tak: &#8222;Ten szczyl na nic na mnie si\u0119<br> nie przyda, w momencie kiedy nie ma zdrowej w\u0105troby, mog\u0142e\u015b to sprawdzi\u0107 wcze\u015bniej, durniu!&#8221;. Nawet nie drgn\u0105\u0142em, mia\u0142em si\u0119 wzruszy\u0107? Mimo, i\u017c by\u0142em tak m\u0142ody, cz\u0142ekiem o nieukszta\u0142towanej osobowo\u015bci, by\u0142em pewien \u017ce nic mnie ju\u017c w \u017cyciu nie zdziwi. Nie odczuwa\u0142em ch\u0119ci zej\u015bcia na d\u00f3\u0142 i spojrzenia im w twarz &#8211; cho\u0107 ciekawy by\u0142em ich reakcji. Nie zale\u017ca\u0142o mi na tym aby wygarn\u0105\u0107 im w jak silny spos\u00f3b mnie zranili. Mia\u0142em ochot\u0119 p\u00f3j\u015b\u0107 do \u0142\u00f3\u017ceczka i zasn\u0105\u0107 &#8211; p\u0142acz potrafi zast\u0105pi\u0107 pi\u0119\u015b\u0107, przecie\u017c mi\u0142o\u015b\u0107 i nienawi\u015b\u0107 to tak bliskie sobie uczucia&#8230;<br> \u00a0\u00a0\u00a0 M\u00f3j przybrany ojciec, okaza\u0142 si\u0119 by\u0107 bukmacherem, najwyra\u017aniej profity nie by\u0142y owocne, poniewa\u017c kt\u00f3rego\u015b zwyczajnego dnia zasta\u0142em go (i jego \u017con\u0119) w do\u015b\u0107 nieprzyjemnej sytuacji. To by\u0142o kolejne niezwyk\u0142e do\u015bwiadczenie. W momencie kiedy trzasn\u0105\u0142em drzwiami, przygotowany by\u0142em na wybiegaj\u0105c\u0105 z kuchni mam\u0119 kt\u00f3ra przywita\u0142aby mnie ca\u0142usem w policzek &#8211; tym razem jednak by\u0142o inaczej. Ta chwila odmieni\u0142a moje \u017cycie &#8211; wtargn\u0105\u0142em szybko do salonu &#8211; m\u0119\u017cczyzna wisia\u0142 nieruchomo na grubej linie, przymocowanej do prowizorycznie wbitego haka, moja by\u0142a mama le\u017ca\u0142a na sofie z poder\u017cni\u0119tym gard\u0142em, narz\u0119dzie zbrodni le\u017ca\u0142o nieopodal cia\u0142a. Krew, sztylet, za\u0142zawione, martwe oczy, w kt\u00f3re wci\u0105\u017c mimowolnie si\u0119 wpatrywa\u0142em, nape\u0142ni\u0142y mnie zw\u0105tpieniem czy kiedykolwiek zagrzeje gdzie\u015b miejsce &#8211; czu\u0142em \u017ce powr\u00f3c\u0119 do punktu wyj\u015bcia. Wygl\u0105da\u0142o na to i\u017c dosz\u0142o do powa\u017cnej k\u0142\u00f3tni, m\u0105\u017c pchn\u0105\u0142 j\u0105 no\u017cem, p\u00f3\u017aniej zapewne zastanawia\u0142 si\u0119 przez godzin\u0119 nad tym co zrobi\u0142, doszed\u0142 do oczywistego wniosku. Ten niby zwyczajny dzie\u0144, wcale nie by\u0142 tak do ko\u0144ca pora\u017ck\u0105, gdy\u017c wtedy po raz pierwszy uda\u0142em si\u0119 do szko\u0142y, aby podarowa\u0107 pani nauczycielce jab\u0142uszko i usi\u0105\u015b\u0107 grzecznie w \u0142aweczce po czym zabra\u0107 si\u0119 pisania liter od A do Z. By\u0142em szybki, opanowa\u0142em ca\u0142y w trzy godziny, zawsze jednak g\u0142owi\u0142em si\u0119, dlaczego &#8222;p&#8221; i &#8222;d&#8221; zapisuje si\u0119 w ten sam spos\u00f3b&#8230;<br> \u00a0\u00a0\u00a0 Nie powiem aby co\u015b w duchu uderzy\u0142o &#8211; opinia, jak\u0105 sobie o nich wyrobi\u0142em wystarcza w zupe\u0142no\u015bci. Czu\u0142em si\u0119 paskudnie, nie rozumia\u0142em dlaczego \u015bmier\u0107 jest zako\u0144czeniem tego, co buduje si\u0119 z lata. Jedna jedyna \u0142za spad\u0142a wtedy na obsmarowany krwi\u0105 parkiet. Przez rz\u0119s\u0119 oczyszczona, obok nozdrza wyd\u0142u\u017cona, roztrzaska\u0142a si\u0119 z miliony innych kropelek. Wtedy me oczy podzia\u0142a\u0142y niczym jedno wielkie szk\u0142o powi\u0119kszaj\u0105ce &#8211; ujrza\u0142em sw\u0105 sylwetk\u0119, siebie, z zupe\u0142nie innej perspektywy, stara\u0142em si\u0119 co\u015b poczu\u0107, mog\u0142em jedynie patrze\u0107.\u00a0<br> \u00a0\u00a0\u00a0 Jane powiedzia\u0142a mi kiedy\u015b \u017ce nic nie istnieje przez przyczyny &#8211; opowiada\u0142a mi raz swej mamie &#8211; cudownej kobiecie o mi\u0119kkim sercu, zamordowanej przez swego m\u0119\u017ca z zwyczajnej zazdro\u015bci o wi\u0119ksz\u0105 sum\u0119 zarabianych pieni\u0119dzy. Trzeba przyzna\u0107 \u017ce \u017ca\u0142osny bana\u0142 zawsze nosi za sob\u0105 osza\u0142amiaj\u0105ce skutki. Przegrana, jest wszak konsekwencj\u0105 prostych b\u0142\u0119d\u00f3w. Swe pierwsze dziecko, ch\u0142opczyka, nieszcz\u0119\u015bliwie poroni\u0142a. &#8222;To by\u0142am ja!&#8221; &#8211; stwierdzi\u0142a stanowczo Jane.<br> Najwyra\u017aniej jej dusza by\u0142a zbyt delikatna by zasila\u0107 wszelkie procesy, zachodz\u0105ce w umy\u015ble osobnika p\u0142ci m\u0119skiej. Jej mama nie mog\u0142a si\u0119 d\u0142ugo pogodzi\u0107 z utrat\u0105 syna. Spr\u00f3bowali z m\u0119\u017cem jeszcze raz &#8211; wynik by\u0142 ca\u0142kowicie pozytywny. Drugim dzieckiem okaza\u0142a si\u0119 by\u0107 w\u0142a\u015bnie Jane. Jej s\u0142owa zawsze wprawia\u0142y mnie w zadum\u0119 ale z wieloma rzeczami nie potrafi\u0142em si\u0119 zgodzi\u0107. Np.: &#8222;Tym pierwszym tak\u017ce by\u0142am ja, jednak B\u00f3g uzna\u0142 \u017ce w ciele kobiety b\u0119d\u0119 w stanie stuprocentowo ukaza\u0107 swe wn\u0119trze &#8211; w ciele m\u0119\u017cczyzny nie uda\u0142o by mi si\u0119 to.&#8221;. Jej nietolerancyjne (seksizmem nazwa\u0107 by\u0142oby ma\u0142o) podej\u015bcie by\u0142o dla mnie nie do wytrzymania, jak sobie dobrze przypominam, by\u0142a to jedna z naszych ostatnich rozm\u00f3w. Potem w \u017cycie wszed\u0142 ten \u015bmieszny rodzaj karceru&#8230; . M\u00f3wi\u0142e\u015b \u017ce jeste\u015b z&#8230;?<\/p>\n\n\n\n<p>Zna\u0142e\u015b kiedy\u015b kogo\u015b, kto p\u00f3\u017aniej odszed\u0142?<\/p>\n\n\n\n<p class=\"has-small-font-size\"><em>&#8222;You got that last slaughter on tape, you play it on the radio&#8221;<\/em><\/p>\n\n\n\n<p class=\"has-text-align-justify\">Siedz\u0105c w tramwaju i trz\u0119s\u0105c si\u0119 z zimna w ch\u0142odne, jesienne popo\u0142udnie, obserwuje siedz\u0105cego w przednim rogu wagonu m\u0119\u017cczyzn\u0119. Brodaty, smuk\u0142y facet siedzi nieruchomo z gazet\u0105 w gar\u015bci, drug\u0105 d\u0142oni\u0105 nieustannie, z wrodzon\u0105 finezj\u0105 porusza w\u00f3zeczkiem. Czemu to nie ja le\u017c\u0119 w tym w\u00f3zeczku, szczelnie okryty ciep\u0142em? Nie nale\u017cy mi si\u0119 to? Mia\u0142em ochot\u0119 wyrwa\u0107 mu serce. Nie zrobi\u0142em tego, nigdy nikogo nie skrzywdzi\u0142em przez ca\u0142e swe \u017cycie &#8211; mia\u0142em 32 lata, gdy pod czaszk\u0105 zacz\u0119\u0142y nap\u0142ywa\u0107 w\u0142a\u015bnie tego typu my\u015bli. Szczerze powiedziawszy, denerwowa\u0142 mnie dostatek innych, wiedzia\u0142em \u017ce nigdy do niego dojd\u0119, \u017ce jest ju\u017c za p\u00f3\u017ano ale wci\u0105\u017c kot\u0142owa\u0142em w sobie t\u0119 zazdro\u015b\u0107.\u00a0<br> \u00a0\u00a0\u00a0 Czu\u0142em jakbym rozwija\u0142 si\u0119 zewn\u0119trznie a wewn\u0119trznie pozosta\u0142 dzieckiem. Przez ca\u0142e swe \u017cycie nie zrobi\u0142em nic konstruktywnego, wiele podr\u00f3\u017cowa\u0142em, robi\u0142em najr\u00f3\u017cniejsze rzeczy &#8211; na pocz\u0105tku by\u0142em regularnie poszukiwany i nie mog\u0142em znale\u017a\u0107 sobie sta\u0142ego miejsca zamieszkania. Gdy nieco podros\u0142em, ludzie wyra\u017anie wymazali z pami\u0119ci numer szesnasty, wszystko ucich\u0142o. Poczu\u0142em pierwszy zarost na twarzy, w tym momencie \u017cycie sta\u0142o przede mn\u0105 otworem. Co z tego, jak by\u0142 to zwyczajnie ocierniony tunel, bez mo\u017cliwo\u015bci p\u00f3j\u015bcia na boczne kierunki?<br> \u00a0\u00a0\u00a0 Pami\u0119tam jednak sw\u00f3j koniec, to by\u0142a chwila, w kt\u00f3rej wszystko &#8211; od samego pocz\u0105tku do samego ko\u0144ca by\u0142o jasne. Szed\u0142em do sklepu, kupi\u0107 swego ulubionego batonika, praktycznie nigdy nie mia\u0142em pieni\u0119dzy, nawykiem i potrzeb\u0105 sta\u0142o si\u0119 \u017cebranie. Wszed\u0142em do \u015brodka, zamkn\u0105\u0142em za sob\u0105 drzwi. Dzwonek zadzwoni\u0142 oznajmiaj\u0105c i\u017c w pomieszczeniu znajduje si\u0119 klient. Sprzedawcy jednak nie dojrza\u0142em. Otrzyma\u0142em za to co\u015b innego. Jaka\u015b si\u0142a, w bolesny spos\u00f3b pchn\u0119\u0142a mnie i sprawi\u0142a i\u017c wpad\u0142em na stojak i razem z nim z l\u0105dowa\u0142em na ziemi\u0119.<br> \u00a0\u00a0\u00a0 Dopiero po chwili zorientowa\u0142em si\u0119 \u017ce mam pot\u0119\u017cnego rozmiaru dziur\u0119, rozci\u0105gaj\u0105c\u0105 si\u0119 praktycznie na ca\u0142e przedrami\u0119. Strach, przera\u017cenie &#8211; bezwarunkowy, szybki uskok za lad\u0119. Drania kt\u00f3ry unieruchomi\u0142 mi r\u0119k\u0119 nawet nie widzia\u0142em. Krew la\u0142a si\u0119 niemal\u017ce strumieniami. S\u0142ycha\u0107 by\u0142o w oddali syren\u0119 woz\u00f3w policyjnych. Od pocz\u0105tku wiedzia\u0142em, \u017ce sytuacja jest przegrana. W sklepie zapad\u0142a cisza. Rozejrza\u0142em si\u0119 po ma\u0142ym magazynku, kt\u00f3ry ulokowany by\u0142 nieco dalej, wci\u0105\u017c pod lad\u0105. Chwyci\u0142em za znalezion\u0105 tam strzelb\u0119. \u015acisn\u0105\u0142em j\u0105 obur\u0105cz &#8211; traktowa\u0142em jak cz\u0119\u015b\u0107 mego cia\u0142a. Nawet nie wiedzia\u0142em czy jest na\u0142adowany. Wsta\u0142em, postanowi\u0142em rozejrze\u0107 si\u0119. Sytuacja, w kt\u00f3rej si\u0119 wtedy znajdowa\u0142em, coraz mniej mi si\u0119 podoba\u0142a. Z ka\u017cd\u0105 sekund\u0105, stawa\u0142em si\u0119 zupe\u0142nie innym cz\u0142owiekiem, teraz dopiero wystawi\u0142em na pr\u00f3b\u0119 w\u0142asny charakter &#8211; wiedzia\u0142em ju\u017c, i\u017c do cierpliwych nie nale\u017c\u0119. Heh, co za ironia losu &#8211; wyszed\u0142szy na sal\u0119 g\u0142\u00f3wn\u0105 zobaczy\u0142em co\u015b, co sprawi\u0142o \u017ce by\u0142em got\u00f3w zwymiotowa\u0107 w\u0142asne wn\u0119trzno\u015bci. Ten skurwiel, kt\u00f3ry wcze\u015bniej niemal\u017ce odstrzeli\u0142 mi r\u0119k\u0119, by\u0142 autorem najbardziej krwawego scenariusza na napad. Klienci, ca\u0142y personel, le\u017celi na pod\u0142odze, kompletnie rozdarci zewn\u0119trznie. Nie by\u0142 sam. Nie starczy\u0142o by mu si\u0142y a jego cierpliwo\u015b\u0107 z pewno\u015bci\u0105 \u017celazem nie \u015bwieci\u0142a. Widok napawa\u0142 obrzydzeniem, zwymiotowa\u0142em na pod\u0142og\u0119. Nawet totalny czubek nie wytrzyma\u0142by takiego ucisku, po pi\u0105tej z rz\u0119du ofierze sumienie z pewno\u015bci\u0105 obudzi\u0142oby si\u0119 i w umy\u015ble zacz\u0119\u0142yby powstawa\u0107 pytania. Wyobra\u017cam sobie, co to za uczucie poci\u0105gn\u0105\u0107 do kogo\u015b z dwururki, nie dopuszczam jednak do siebie tego wra\u017cenia, wytwarzam barier\u0119 woko\u0142o swych my\u015bli. Oczy wci\u0105\u017c widzia\u0142y, nieco poblad\u0142em, a\u017c dziw \u017ce wtedy nie zemdla\u0142em. Policja by\u0142a ju\u017c na miejscu &#8211; sam nie wiem co mnie do tego sk\u0142oni\u0142o, chyba b\u00f3l d\u0142oni. Mia\u0142em ochot\u0119 zako\u0144czy\u0107 to wszystko, a zw\u0142aszcza t\u0119 ca\u0142\u0105, zagmatwan\u0105 sytuacj\u0119. Trzymaj\u0105c si\u0119 za ran\u0119 wyszed\u0142em przed sklep.<br> \u00a0\u00a0\u00a0 Wyobra\u017ca\u0142em sobie, jak siedz\u0119 w karetce i odje\u017cd\u017cam do szpitala, jak operuj\u0105 mi ran\u0119 a po paru dniach wychodz\u0119 aby dalej prowadzi\u0107 swe bezsensowne \u017cycie&#8230; Czu\u0142em si\u0119, jakbym by\u0142 na antenie najpopularniejszego magazynu publicystycznego. Masa migocz\u0105cych \u015bwiate\u0142, bodaj\u017ce setka pracuj\u0105cych silnik\u00f3w, pal\u0105ce s\u0142o\u0144ce. Szum silnik\u00f3w niczym oklaski widowni. Cho\u0107 raz mia\u0142em okazj\u0119, pokaza\u0107 si\u0119 szerzej. Teraz, ludzie b\u0119d\u0105 o mnie m\u00f3wi\u0107, by p\u00f3\u017aniej wspomina\u0107&#8230;<br> Rzucona na ziemi\u0119 strzelba, oswobodzi\u0142a m\u0105 d\u0142o\u0144. Kurz b\u0142yskawicznie uni\u00f3s\u0142 si\u0119 do g\u00f3ry, zrobi\u0142em krok na prz\u00f3d. R\u0119ce unios\u0142em wysoko, z przeciwnej strony kto\u015b przem\u00f3wi\u0142 niewyra\u017anie przed megafon. Szed\u0142em dalej, si\u0119gn\u0105\u0142em do tylnej kieszeni aby wyci\u0105gn\u0105\u0107 dow\u00f3d to\u017csamo\u015bci. To by\u0142a ostatnia czynno\u015b\u0107 jak\u0105 wykona\u0142em. Informacja zd\u0105\u017cy\u0142a jeszcze przep\u0142yn\u0105\u0107 do m\u00f3zgu. Dokumenty ulecia\u0142y na chwil\u0119 w g\u00f3r\u0119, by p\u00f3\u017aniej opa\u015b\u0107, u\u0142amek sekundy po tym, jak le\u017ca\u0142em ju\u017c<br> nieruchomo z przestrzelonym sercem. Pozdr\u00f3w ode mnie ca\u0142\u0105 redakcj\u0119, tylko niech to b\u0119dzie felieton z cytatami, nie chc\u0119 by\u0107 a\u017c tak oficjalny. Mam nadzieje \u017ce p\u00f3jdzie na pierwsz\u0105 stron\u0119&#8230;<\/p>\n\n\n\n<p class=\"has-text-align-justify\">Jest wiele rzeczy o kt\u00f3rych dowiem si\u0119 na samym ko\u0144cu mej szansy. Jeszcze wiele zaznam dzi\u015b. W tej duchocie &#8211; kt\u00f3r\u0105 kto\u015b kiedy\u015b nazwa\u0142 Ziemi\u0105. Memu Duchowi obumieraj\u0105 ju\u017c d\u0142onie, kt\u00f3re zawsze kry\u0142 za moimi plecami. Ka\u017cdy przecie\u017c ma swoje pi\u0119\u0107 minut&#8230; A ja bezsensownie \u015bcieram buty na swej ziemi.<br> Jedni przewijaj\u0105 ta\u015bm\u0119 i ten proces potrafi przetrwa\u0107 ca\u0142e lata. Czy to przypadkiem nie staje si\u0119 w jakim\u015b momencie nudne, czy cz\u0142owiek jest w stanie przebrn\u0105\u0107 przez ta barier\u0119 monotonii? Obym si\u0119 znowu nie rozczarowa\u0142&#8230;<\/p>\n\n\n\n<p class=\"has-text-align-justify\">Spisawszy wywiad na komputer, dopisa\u0142em w\u0142asne my\u015bli i nada\u0142em temu wszystkiemu odpowiedniej formy. Artyku\u0142 &#8222;Urzeczony wiar\u0105&#8221; spotka\u0142 si\u0119 z wieloma<br> sprzeciwami ze strony czytelnik\u00f3w, szczeg\u00f3lnie tych, pod\u0105\u017caj\u0105cych innymi \u015bcie\u017ckami religijnymi. Gazeta potrzebowa\u0142a tego &#8211; potrzebowa\u0142a szumu. Da\u0142em im<br> to, najlepiej jak potrafi\u0142em. To by\u0142 m\u00f3j powr\u00f3t do bran\u017cy, zn\u00f3w by\u0142em szcz\u0119\u015bliwy &#8211; jednocze\u015bnie zabrano mi dar&#8230; Cho\u0107, mo\u017cecie mi nie wierzy\u0107, wcale tego nie \u017ca\u0142uj\u0119.<\/p>\n\n\n\n<p>Marzec &#8211; Maj 2000<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>autor: Jacek Gierczak &#8222;Isidoro&#8221; S\u0119dzia, licz\u0105c punkty karne, powtarza my\u015bl,s\u0105dzi \u017ce wygrywa lecz spe\u0142nienie,le\u017cy daleko za nim,poza morzem wiecznej czerwieni.Susza przed burz\u0105&#8230; PRZEGRANY &#8211; CIERPLIWY &#8222;S\u0105 rzeczy, na kt\u00f3re nigdy nie b\u0119dziemy mie\u0107 wp\u0142ywu.&#8221; Dzie\u0144 nie zawsze bywa od pocz\u0105tku dobry. \u00a0\u00a0\u00a0 Wprawdzie na pocz\u0105tku nie czu\u0142em jakiejkolwiek potrzeby dzielenia si\u0119 z innymi opowie\u015bci\u0105 o &hellip; <\/p>\n<p class=\"read-more\"><a class=\"readmore-btn\" href=\"https:\/\/histeria.eu.org\/index.php\/2000\/05\/05\/eden\/\">+<span class=\"screen-reader-text\">  Read More<\/span><\/a><\/p>\n","protected":false},"author":1,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"closed","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"_jetpack_memberships_contains_paid_content":false,"footnotes":""},"categories":[4,5],"tags":[13,11,10],"class_list":["post-115","post","type-post","status-publish","format-standard","hentry","category-opowiadania","category-opowiadania-sf","tag-opowiadania","tag-opowiadanie","tag-sf"],"yoast_head":"<!-- This site is optimized with the Yoast SEO plugin v23.8 - https:\/\/yoast.com\/wordpress\/plugins\/seo\/ -->\n<title>Eden - SF&amp;Fantasy<\/title>\n<meta name=\"robots\" content=\"index, follow, max-snippet:-1, max-image-preview:large, max-video-preview:-1\" \/>\n<link rel=\"canonical\" href=\"https:\/\/histeria.eu.org\/index.php\/2000\/05\/05\/eden\/\" \/>\n<meta property=\"og:locale\" content=\"pl_PL\" \/>\n<meta property=\"og:type\" content=\"article\" \/>\n<meta property=\"og:title\" content=\"Eden - SF&amp;Fantasy\" \/>\n<meta property=\"og:description\" content=\"autor: Jacek Gierczak &#8222;Isidoro&#8221; S\u0119dzia, licz\u0105c punkty karne, powtarza my\u015bl,s\u0105dzi \u017ce wygrywa lecz spe\u0142nienie,le\u017cy daleko za nim,poza morzem wiecznej czerwieni.Susza przed burz\u0105&#8230; PRZEGRANY &#8211; CIERPLIWY &#8222;S\u0105 rzeczy, na kt\u00f3re nigdy nie b\u0119dziemy mie\u0107 wp\u0142ywu.&#8221; Dzie\u0144 nie zawsze bywa od pocz\u0105tku dobry. \u00a0\u00a0\u00a0 Wprawdzie na pocz\u0105tku nie czu\u0142em jakiejkolwiek potrzeby dzielenia si\u0119 z innymi opowie\u015bci\u0105 o &hellip; + Read More\" \/>\n<meta property=\"og:url\" content=\"https:\/\/histeria.eu.org\/index.php\/2000\/05\/05\/eden\/\" \/>\n<meta property=\"og:site_name\" content=\"SF&amp;Fantasy\" \/>\n<meta property=\"article:published_time\" content=\"2000-05-05T07:01:00+00:00\" \/>\n<meta property=\"article:modified_time\" content=\"2024-11-05T07:03:06+00:00\" \/>\n<meta name=\"author\" content=\"admin\" \/>\n<meta name=\"twitter:card\" content=\"summary_large_image\" \/>\n<meta name=\"twitter:label1\" content=\"Napisane przez\" \/>\n\t<meta name=\"twitter:data1\" content=\"admin\" \/>\n\t<meta name=\"twitter:label2\" content=\"Szacowany czas czytania\" \/>\n\t<meta name=\"twitter:data2\" content=\"34 minuty\" \/>\n<script type=\"application\/ld+json\" class=\"yoast-schema-graph\">{\"@context\":\"https:\/\/schema.org\",\"@graph\":[{\"@type\":\"WebPage\",\"@id\":\"https:\/\/histeria.eu.org\/index.php\/2000\/05\/05\/eden\/\",\"url\":\"https:\/\/histeria.eu.org\/index.php\/2000\/05\/05\/eden\/\",\"name\":\"Eden - SF&amp;Fantasy\",\"isPartOf\":{\"@id\":\"https:\/\/histeria.eu.org\/#website\"},\"datePublished\":\"2000-05-05T07:01:00+00:00\",\"dateModified\":\"2024-11-05T07:03:06+00:00\",\"author\":{\"@id\":\"https:\/\/histeria.eu.org\/#\/schema\/person\/70bc6f10e8b4837d787a5ea5661e175e\"},\"breadcrumb\":{\"@id\":\"https:\/\/histeria.eu.org\/index.php\/2000\/05\/05\/eden\/#breadcrumb\"},\"inLanguage\":\"pl-PL\",\"potentialAction\":[{\"@type\":\"ReadAction\",\"target\":[\"https:\/\/histeria.eu.org\/index.php\/2000\/05\/05\/eden\/\"]}]},{\"@type\":\"BreadcrumbList\",\"@id\":\"https:\/\/histeria.eu.org\/index.php\/2000\/05\/05\/eden\/#breadcrumb\",\"itemListElement\":[{\"@type\":\"ListItem\",\"position\":1,\"name\":\"Home\",\"item\":\"https:\/\/histeria.eu.org\/\"},{\"@type\":\"ListItem\",\"position\":2,\"name\":\"Eden\"}]},{\"@type\":\"WebSite\",\"@id\":\"https:\/\/histeria.eu.org\/#website\",\"url\":\"https:\/\/histeria.eu.org\/\",\"name\":\"SF&amp;Fantasy\",\"description\":\"Opowiadania z szuflad\",\"potentialAction\":[{\"@type\":\"SearchAction\",\"target\":{\"@type\":\"EntryPoint\",\"urlTemplate\":\"https:\/\/histeria.eu.org\/?s={search_term_string}\"},\"query-input\":{\"@type\":\"PropertyValueSpecification\",\"valueRequired\":true,\"valueName\":\"search_term_string\"}}],\"inLanguage\":\"pl-PL\"},{\"@type\":\"Person\",\"@id\":\"https:\/\/histeria.eu.org\/#\/schema\/person\/70bc6f10e8b4837d787a5ea5661e175e\",\"name\":\"admin\",\"image\":{\"@type\":\"ImageObject\",\"inLanguage\":\"pl-PL\",\"@id\":\"https:\/\/histeria.eu.org\/#\/schema\/person\/image\/\",\"url\":\"https:\/\/secure.gravatar.com\/avatar\/bdf9a9da6a26c5566e9e1385bc3b6f58?s=96&d=mm&r=g\",\"contentUrl\":\"https:\/\/secure.gravatar.com\/avatar\/bdf9a9da6a26c5566e9e1385bc3b6f58?s=96&d=mm&r=g\",\"caption\":\"admin\"},\"sameAs\":[\"https:\/\/histeria.eu.org\"],\"url\":\"https:\/\/histeria.eu.org\/index.php\/author\/pawel\/\"}]}<\/script>\n<!-- \/ Yoast SEO plugin. -->","yoast_head_json":{"title":"Eden - SF&amp;Fantasy","robots":{"index":"index","follow":"follow","max-snippet":"max-snippet:-1","max-image-preview":"max-image-preview:large","max-video-preview":"max-video-preview:-1"},"canonical":"https:\/\/histeria.eu.org\/index.php\/2000\/05\/05\/eden\/","og_locale":"pl_PL","og_type":"article","og_title":"Eden - SF&amp;Fantasy","og_description":"autor: Jacek Gierczak &#8222;Isidoro&#8221; S\u0119dzia, licz\u0105c punkty karne, powtarza my\u015bl,s\u0105dzi \u017ce wygrywa lecz spe\u0142nienie,le\u017cy daleko za nim,poza morzem wiecznej czerwieni.Susza przed burz\u0105&#8230; PRZEGRANY &#8211; CIERPLIWY &#8222;S\u0105 rzeczy, na kt\u00f3re nigdy nie b\u0119dziemy mie\u0107 wp\u0142ywu.&#8221; Dzie\u0144 nie zawsze bywa od pocz\u0105tku dobry. \u00a0\u00a0\u00a0 Wprawdzie na pocz\u0105tku nie czu\u0142em jakiejkolwiek potrzeby dzielenia si\u0119 z innymi opowie\u015bci\u0105 o &hellip; + Read More","og_url":"https:\/\/histeria.eu.org\/index.php\/2000\/05\/05\/eden\/","og_site_name":"SF&amp;Fantasy","article_published_time":"2000-05-05T07:01:00+00:00","article_modified_time":"2024-11-05T07:03:06+00:00","author":"admin","twitter_card":"summary_large_image","twitter_misc":{"Napisane przez":"admin","Szacowany czas czytania":"34 minuty"},"schema":{"@context":"https:\/\/schema.org","@graph":[{"@type":"WebPage","@id":"https:\/\/histeria.eu.org\/index.php\/2000\/05\/05\/eden\/","url":"https:\/\/histeria.eu.org\/index.php\/2000\/05\/05\/eden\/","name":"Eden - SF&amp;Fantasy","isPartOf":{"@id":"https:\/\/histeria.eu.org\/#website"},"datePublished":"2000-05-05T07:01:00+00:00","dateModified":"2024-11-05T07:03:06+00:00","author":{"@id":"https:\/\/histeria.eu.org\/#\/schema\/person\/70bc6f10e8b4837d787a5ea5661e175e"},"breadcrumb":{"@id":"https:\/\/histeria.eu.org\/index.php\/2000\/05\/05\/eden\/#breadcrumb"},"inLanguage":"pl-PL","potentialAction":[{"@type":"ReadAction","target":["https:\/\/histeria.eu.org\/index.php\/2000\/05\/05\/eden\/"]}]},{"@type":"BreadcrumbList","@id":"https:\/\/histeria.eu.org\/index.php\/2000\/05\/05\/eden\/#breadcrumb","itemListElement":[{"@type":"ListItem","position":1,"name":"Home","item":"https:\/\/histeria.eu.org\/"},{"@type":"ListItem","position":2,"name":"Eden"}]},{"@type":"WebSite","@id":"https:\/\/histeria.eu.org\/#website","url":"https:\/\/histeria.eu.org\/","name":"SF&amp;Fantasy","description":"Opowiadania z szuflad","potentialAction":[{"@type":"SearchAction","target":{"@type":"EntryPoint","urlTemplate":"https:\/\/histeria.eu.org\/?s={search_term_string}"},"query-input":{"@type":"PropertyValueSpecification","valueRequired":true,"valueName":"search_term_string"}}],"inLanguage":"pl-PL"},{"@type":"Person","@id":"https:\/\/histeria.eu.org\/#\/schema\/person\/70bc6f10e8b4837d787a5ea5661e175e","name":"admin","image":{"@type":"ImageObject","inLanguage":"pl-PL","@id":"https:\/\/histeria.eu.org\/#\/schema\/person\/image\/","url":"https:\/\/secure.gravatar.com\/avatar\/bdf9a9da6a26c5566e9e1385bc3b6f58?s=96&d=mm&r=g","contentUrl":"https:\/\/secure.gravatar.com\/avatar\/bdf9a9da6a26c5566e9e1385bc3b6f58?s=96&d=mm&r=g","caption":"admin"},"sameAs":["https:\/\/histeria.eu.org"],"url":"https:\/\/histeria.eu.org\/index.php\/author\/pawel\/"}]}},"jetpack_sharing_enabled":true,"jetpack_featured_media_url":"","_links":{"self":[{"href":"https:\/\/histeria.eu.org\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/115"}],"collection":[{"href":"https:\/\/histeria.eu.org\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/histeria.eu.org\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/histeria.eu.org\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/users\/1"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/histeria.eu.org\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=115"}],"version-history":[{"count":4,"href":"https:\/\/histeria.eu.org\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/115\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":120,"href":"https:\/\/histeria.eu.org\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/115\/revisions\/120"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/histeria.eu.org\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=115"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/histeria.eu.org\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=115"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/histeria.eu.org\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=115"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}