{"id":107,"date":"1999-06-26T12:39:00","date_gmt":"1999-06-26T12:39:00","guid":{"rendered":"https:\/\/histeria.eu.org\/?p=107"},"modified":"2024-06-07T12:40:58","modified_gmt":"2024-06-07T12:40:58","slug":"duch-5-robert-sheckley","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/histeria.eu.org\/index.php\/1999\/06\/26\/duch-5-robert-sheckley\/","title":{"rendered":"Duch V"},"content":{"rendered":"\n<p>autor : Robert Sheckley<\/p>\n\n\n\n<p><\/p>\n\n\n\n<p class=\"has-text-align-justify\">&#8211; Teraz czyta nasz szyld &#8211; powiedzia\u0142 Gregor, stoj\u0105c twarz\u0105 przyci\u015bni\u0119t\u0105 do judasza w drzwiach biura,<br>&#8211; Daj mi popatrze\u0107 &#8211; poprosi\u0142 Atnold.<br>Gregor odepchn\u0105\u0142 go. <br>-Zaraz zapuka. Nie, rozmy\u015bli\u0142 si\u0119. Odchodzi.<br>Arnold wr\u00f3ci\u0142 do biurka i roz\u0142o\u017cy\u0142 karty do pasjansa. Gregor nadal obserwowa\u0142 przez judasza.<br>Judasza w drzwiach zamontowali po prostu z nud\u00f3w trzy miesi\u0105ce po za\u0142o\u017ceniu sp\u00f3\u0142ki i wynaj\u0119ciu biura. Przez ca\u0142y ten czas interesy AAA Agencji Doskona\u0142ej Adaptacji Pianet nie sz\u0142y dobrze &#8211; mimo \u017ce by\u0142a na pierwszym miejscu w ksi\u0105\u017cce telefonicznej. Adaptacja planet by\u0142a specjalno\u015bci\u0105 istniej\u0105c\u0105 od dawna i ca\u0142kowicie zmonopolizowan\u0105 przez dwa du\u017ce przedsi\u0119biorstwa. Dla ma\u0142ej, nowej firmy prowadzonej przez dw\u00f3ch m\u0142odych ludzi o wspania\u0142ych pomys\u0142ach i z wieloma nie zap\u0142aconymi rachunkami za aparatur\u0119 by\u0142o to zniech\u0119caj\u0105ce.<br>&#8211; Wraca &#8211; krzykn\u0105\u0142 Gregor. &#8211; Szybko &#8211; udawaj zapracowanego i wa\u017cnego!<br>Arnold zgarn\u0105\u0142 karty do szuflady i ledwie sko\u0144czy\u0142 zapina\u0107 fartuch, kiedy rozleg\u0142o si\u0119 pukanie.<br>Ich go\u015b\u0107 by\u0142 niskim, \u0142ysym m\u0119\u017cczyzn\u0105 o zm\u0119czonej twarzy. Spojrza\u0142 na nich niepewnie.<br>&#8211; Panowie adaptuj\u0105 planety?<br>&#8211; Tak, prosz\u0119 pana &#8211; powiedzia\u0142 Gregor i odsun\u0105wszy stos papier\u00f3w \u015bcisn\u0105\u0142 wilgotn\u0105 d\u0142o\u0144 m\u0119\u017cczyzny &#8211; jestem Richard Gregor. A to m\u00f3j wsp\u00f3lnik, doktor Frank Arnold .<br>Arnold wygl\u0105daj\u0105cy efektownie w bia\u0142ym fartuchu i okularach w czarnej rogowej oprawce, kiwn\u0105\u0142 g\u0142ow\u0105 w zamy\u015bleniu, nie przerywaj\u0105c bacznego przygl\u0105dania si\u0119 starym prob\u00f3wkom.\u00a0<br>&#8211;\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0 Prosz\u0119 , niech pan usi\u0105dzie, panie&#8230;<br>&#8211;\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0 Ferngraum &#8230;<br>&#8211;\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0 Panie Ferngraum. S\u0105dz\u0119, \u017ce mo\u017cemy prowadzi\u0107 ka\u017cd\u0105 spraw\u0119 , jak\u0105 pan nam zleci &#8211; powiedzia\u0142 Gregor zach\u0119caj\u0105co. &#8211; Kontrol\u0119 flory i fauny , oczyszczanie atmosfery i zasob\u00f3w wody, sterylizacj\u0119 gleby, pr\u00f3by stabilno\u015bci, kontrole wulkan\u00f3w i trz\u0119sie\u0144 ziemi &#8211; s\u0142owem, wszystko co jest konieczne, by umo\u017cliwi\u0107 zasiedlenie planety.<br>Ferngraum nadal mia\u0142 niewyra\u017an\u0105 min\u0119. &#8211; Bed\u0119 z panami szczery. Mam problemy z moj\u0105 planet\u0105 .<br>Gregor kiwn\u0105\u0142 g\u0142ow\u0105 z pewn\u0105 siebie min\u0105. <br>&#8211; Nasza praca polega na rozwi\u0105zywaniu problem\u00f3w.<br>&#8211;\u00a0Jestem po\u015brednikiem w handlu nieruchomo\u015bciami- m\u00f3wi\u0142 dalej Ferngraum. -Wie pan jak to jest &#8211; okupuj\u0119 planety, sprzedaj\u0119 &#8211; jako\u015b trzeba zarabia\u0107 na \u017cycie. Zwykle zajmuj\u0119 si\u0119 dzikimi planetami i adaptacj\u0119 pozostawiam nabywcom. Ale kilka miesi\u0119cy temu trafi\u0142a mi si\u0119 niewyobra\u017calna gratka . Czysta planeta , bez drapie\u017cnik\u00f3w , mikrob\u00f3w , klimat ustabilizowany , same pla\u017ce , \u0142\u0105ki i lasy . Nazywa si\u0119 &#8222;Duch V&#8221;<br>&#8211; Nie przypominam sobie, \u017cebym co\u015b o tym s\u0142ysza\u0142- powiedzia\u0142 Grogor.<br>Ferngraum poruszy\u0142 si\u0119 niespokojnie.\u00a0<br>&#8211; Powinienem by\u0142 pos\u0142ucha\u0107 mojej \u017cony. Ale nie &#8211; chcia\u0142em zosta\u0107 wielkim przedsi\u0119biorc\u0105. Zap\u0142aci\u0142em za Ducha V dziesi\u0119\u0107 razy wi\u0119cej ni\u017c zwykle p\u0142ace i nabra\u0142em si\u0119.<br>&#8211; Ale w czym tkwi problem? &#8211; zapyta\u0142 Gregor.<br>&#8211; Wygl\u0105da na to, \u017ce tam straszy &#8211; odpowiedzia\u0142 z rozpacz\u0105 w g\u0142osie Ferngraum.<br>Ferngraum zbada\u0142 swoj\u0105 planet\u0119 radarami, potem wydzier\u017cawi\u0142 j\u0105 sp\u00f3\u0142ce farmer\u00f3w z Dijon VI. O\u015bmioosobowa grupa rozpoznawcza wyl\u0105dowa\u0142a na miejscu i nie min\u0105\u0142 dzie\u0144, kiedy zacz\u0119\u0142y nadchodzi\u0107 zniekszta\u0142cone raporty o demonach, duchach, wampirach, dinozaurach i innych potworach.<br>Kiedy przyby\u0142 po nich statek ratunkowy, wszyscy byli martwi. Raport po autopsji stwierdzi\u0142, \u017ce ci\u0119cia i rany na ich cia\u0142ach mog\u0142y by\u0107 zadane przez wszystko, nawet demony, duchy, wampiry czy dinozaury, je\u015bli takie istniej\u0105 &#8211; Ferngraum musia\u0142 zap\u0142aci\u0107 kar\u0119 za niew\u0142a\u015bciwe przygotowanie planu .<br>Farmerzy zrezygnowali z dzier\u017cawy. Ale uda\u0142o mu si\u0119 wydzier\u017cawi\u0107 j\u0105 grupie czcicieli s\u0142o\u0144ca z Opalu II.<br>Czcicie\u0142e s\u0142o\u0144ca byli ostro\u017cni.<br>Wys\u0142ali sw\u00f3j ekwipunek i tylko trzech ludzi na rekonesans. Ludzie ci za\u0142o\u017cyli ob\u00f3z, rozpakowali rzeczy i og\u0142osili, \u017ce planeta jest rajem. W\u0142a\u015bnie przekazywali wiadomo\u015b\u0107, by grupa przyby\u0142a na miejsce, kiedy rozleg\u0142 si\u0119 przera\u017aliwy krzyk i cisza.<br>Statek patrolowy polecia\u0142 na Ducha V, pogrzebano cia\u0142a i opuszczono planet\u0119 w ci\u0105gu dok\u0142adnie pi\u0119ciu minut.<br>&#8211; I tak to si\u0119 sko\u0144czy\u0142o- powiedzia\u0142 Ferngraum. &#8211; Teraz nikt jej nie chce za \u017cadn\u0105 cen\u0119. Za\u0142ogi statk\u00f3w nie chc\u0105 na niej l\u0105dowa\u0107: A ja nadal nie wiem co si\u0119 sta\u0142o<br>Westchn\u0105\u0142 g\u0142\u0119boko i spojrza\u0142 na Gregora. <br>&#8211; Je\u015bli chcecie, mo\u017cecie si\u0119 tym zaj\u0105\u0107<br>Gregor i Arnold przeprosili go na chwile i wyszli do przedpokoju.<br>Arnold wyda\u0142 okrzyk rado\u015bci: <br>&#8211; Mamy robot\u0119!<br>&#8211; Taak &#8211; powiedzia\u0142 Gregor &#8211; ale jak\u0105 robot\u0119&#8221;<br>&#8211; Chcieli\u015bmy co\u015b trudnego &#8211; zwr\u00f3ci\u0142 mu uwag\u0119 Arnold &#8211; Je\u015bli nam si\u0119 uda, zdob\u0119dziemy rozg\u0142os &#8211; nie m\u00f3wi\u0105c ju\u017c o zyskach.<br>\u00a0&#8211; Zdaje sie, \u017ce zapominasz &#8211; powiedzia\u0142 Gregor &#8211; \u017ce to ja mam polecie\u0107 na te planet\u0119. Ty tylko b\u0119dziesz tu siedzia\u0142 i wyci\u0105ga\u0142 wnioski z przys\u0142anych przeze mnie danych.<br>&#8211; Tak przecie\u017c ustalili\u015bmy &#8211; przypomnia\u0142 Arnold &#8211; Ja jestem dzia\u0142 naukowy, a ty przeprowadzasz ekspertyz\u0119. Pami\u0119tasz?<br>Gregor pami\u0119ta\u0142. Od najm\u0142odszych lat ci\u0105gle pakowa\u0142 si\u0119 w k\u0142opoty, podczas, gdy Arnold siedzia\u0142 spokojnie i t\u0142umaczy\u0142 mu dlaczego to robi\u0142.\u00a0<br>&#8211; Nie podoba mi si\u0119 ta sprawa &#8211; powiedzia\u0142.<br>&#8211; Chyba nie wierzysz w duchy?<br>&#8211; Nie, oczywi\u015bcie, \u017ce nie.<br>&#8211; C\u00f3\u017c, z ka\u017cd\u0105 inn\u0105 zmor\u0105 poradzimy sobie. Tylko odwa\u017cni mog\u0105 liczy\u0107 na dobry zarobek.<br>Gregor wzruszy\u0142 ramionami. Wr\u00f3cili do Ferngrauma. W ci\u0105gu p\u00f3\u0142 godziny uzgodnili warunki &#8211; wysoki procent z przysz\u0142ych zysk\u00f3w je\u015bli robota si\u0119 uda, pokrycie poniesionych koszt\u00f3w je\u015bli si\u0119 nie uda<br>Gregor odprowadzi\u0142 Ferngrauma do drzwi. <br>&#8211; Swoj\u0105 drog\u0105 &#8211; zapyta\u0142 &#8211; jak pan do nas trafi\u0142?<br>&#8211; Nikt inny nie chcia\u0142 wzi\u0105\u0107 tej sprawy &#8211; powiedzia\u0142 Ferngreum, wyra\u017anie z siebie zadowolony &#8211; \u017bycz\u0119 powodzenia.<br>\u00a0\u00a0\u00a0 Trzy dni p\u00f3\u017aniej Gregor by\u0142 ju\u017c w drodze na Ducha V na pok\u0142adzie frachtowca kosmicznego. Czas podr\u00f3\u017cy wykorzysta\u0142 na dok\u0142adne przestudiowanie raport\u00f3w z dw\u00f3ch pr\u00f3b kolonizacji i czytanie szeregu prac dotycz\u0105cych zjawisk nadprzyrodzonych.<br>Ale to niczego nie wyja\u015bnia\u0142o. Na Duchu V nie znaleziono \u017cadnych \u015blad\u00f3w istnienia zwierz\u0105t i nigdzie w Galaktyce nie odkryto dowod\u00f3w istnienia stwor\u00f3w nadprzyrodzonych.<br>\u00a0\u00a0\u00a0 Gregor zastanawia\u0142 si\u0119 nad tym. Sprawdzi\u0142 swoj\u0105 bro\u0144, gdy\u017c frachtowiec zbli\u017ca\u0142 si\u0119 do Ducha V. Wi\u00f3z\u0142 arsena\u0142 wystarczaj\u0105cy do prowadzenia i wygrania niewielkiej wojny. 0 ile znajdzie si\u0119 co\u015b do czego b\u0119dzie mo\u017cna strzela\u0107&#8230;<br>\u00a0\u00a0\u00a0 Kapitan frachtowca zni\u017cy\u0142 statek na odleg\u0142o\u015b\u0107 kilku tysiecy st\u00f3p od pogodnej, zielonej powierzchni planety. Gregor zrzuci\u0142 swoje rzeczy na spadochronie na miejsce dw\u00f3ch poprzednich obozowisk, u\u015bcisn\u0105\u0142 reke kapitana i sam r\u00f3wnie\u017c skoczy\u0142 na spadochronie.<br>Wyl\u0105dowa\u0142 bezpiecznie i spojrza\u0142 w g\u00f3r\u0119. Frachtowiec gna\u0142 w g\u00f3r\u0119 jakby goni\u0142y go rozw\u015bcieczone furie.<br>\u00a0\u00a0\u00a0 By\u0142 sam na Duchu V.<br>\u00a0\u00a0\u00a0 Po sprawdzeniu czy aparatura nie uleg\u0142a uszkodzeniu, nada\u0142 Arnoldowi wiadomo\u015b\u0107, \u017ce wyl\u0105dowa\u0142 bezpiecznie. Potem z miotaczem w r\u0119ku, przeprowadzi\u0142 inspekcje obozu czcicieli s\u0142o\u0144ca.<br>\u00a0\u00a0\u00a0 Wybrali sobie miejsce u podn\u00f3\u017ca g\u00f3r, nad ma\u0142ym jeziorem o krystalicznie czystej wodzie. Baraki by\u0142y w idealnym stanie. Nie zniszczy\u0142y ich wiatry ani burze, bo Duch V obdarzony by\u0142 wspania\u0142ym klimatem. Sta\u0142y smutne i opuszczone.<br>\u00a0\u00a0\u00a0 Gregor dok\u0142adnie zbada\u0142 wn\u0119trze jednego z nich. Ubrania starannie u\u0142o\u017cone w pokoikach, obrazy na \u015bcianach, a na jednym oknie wisia\u0142a nawet zas\u0142ona. W rogu pokoju sta\u0142o otwarte pud\u0142o z zabawkami, przygotowane na przyjazd dzieci.<br>\u00a0\u00a0\u00a0 Pistolet, na wod\u0119, b\u0105k i kulki do gry le\u017ca\u0142y rozrzucone na pod\u0142odze.<br>\u00a0\u00a0\u00a0 Nadchodzi\u0142 wiecz\u00f3r, wiec Gregor wni\u00f3s\u0142 swoje rzeczy do jednego z barak\u00f3w i przygotowa\u0142 si\u0119 do przetrwania nocy. Pod\u0142\u0105czy\u0142 system alarmowy i nastawi\u0142 go tak, \u017ce zareagowa\u0142by nawet na karalucha. W\u0142\u0105czy\u0142 radar kontroluj\u0105cy najbli\u017csze otoczenie.<br>\u00a0\u00a0\u00a0 Rozpakowa\u0142 sw\u00f3j arsena\u0142, uk\u0142adaj\u0105c karabiny ci\u0119\u017ckiego kalibru w zasi\u0119gu r\u0119ki. Miotacz r\u0119czny wetkn\u0105\u0142 sobie za pas. Po czym, usatysfakcjonowany, zjad\u0142 lekk\u0105 kolacje.<br>\u00a0\u00a0\u00a0 Za oknami wiecz\u00f3r zmieni\u0142 si\u0119 w noc. Ciep\u0142\u0105, rozmarzon\u0105 krain\u0119 ogarn\u0119\u0142a ciemno\u015b\u0107. Lekki wietrzyk zmarszczy\u0142 wody jeziora i szele\u015bci\u0142 cicho w wysokiej trawie.<br>\u00a0\u00a0\u00a0 By\u0142o spokojnie.<br>\u00a0\u00a0\u00a0 Doszed\u0142 do wniosku, \u017ce koloni\u015bci musieli by\u0107 histerykami. Prawdopodobnie ogarn\u0119\u0142a ich panika i pozabijali si\u0119 nawzajem. <br>\u00a0\u00a0\u00a0 Po sprawdzeniu jeszcze raz systemu alarmowego, Gregor rzuci\u0142 swoje ubranie na krzes\u0142o i wszed\u0142 do \u0142\u00f3\u017cka. Pok\u00f3j roz\u015bwietla\u0142o \u015bwiat\u0142o gwiazd, silniejsze ni\u017c \u015bwiat\u0142o ksi\u0119\u017cyca na Ziemi. Miotacz by\u0142 pod poduszk\u0105. Wszystko by\u0142o w porz\u0105dku.<br>\u00a0\u00a0\u00a0 W\u0142a\u015bnie zasypia\u0142, kiedy poczu\u0142 \u017ce nie jest sam w pokoju.<br>\u00a0\u00a0\u00a0 To nie by\u0142o mo\u017cliwe. System alarmowy nie reagowa\u0142. Radar nadal szemra\u0142 spokojnie.<br>\u00a0\u00a0\u00a0 A jednak ka\u017cdy nerw w jego ciele wy\u0142 na alarm. Wyci\u0105gn\u0105\u0142 miotacz i rozejrza\u0142 si\u0119.<br>\u00a0\u00a0\u00a0 W rogu pokoju sta\u0142 m\u0119\u017cczyzna.<br>\u00a0\u00a0\u00a0 Nie by\u0142o czasu na zastanawianie si\u0119 jak tu si\u0119 dosta\u0142. Gregor wycelowa\u0142 miotacz i powiedzia\u0142: <br>&#8211; Dobra, teraz r\u0119ce do g\u00f3ry.<br>\u00a0\u00a0\u00a0 Posta\u0107 nie poruszy\u0142a sie.<br>\u00a0\u00a0\u00a0 Palec Gregora zacisn\u0105\u0142 si\u0119 na cynglu, a potem nagle rozlu\u017ani\u0142 si\u0119. Pozna\u0142 tego m\u0119\u017cczyzn\u0119. To by\u0142o jego w\u0142asne ubranie, u\u0142o\u017cone na krze\u015ble, kt\u00f3remu \u015bwiat\u0142o gwiazd i jego wyobra\u017ania nada\u0142y kszta\u0142t cz\u0142owieka.<br>\u00a0\u00a0\u00a0 U\u015bmiechn\u0105\u0142 si\u0119 i opu\u015bci\u0142 miotacz. Sterta ubra\u0144 poruszy\u0142a si\u0119. Gregor poczu\u0142 wiew powietrza od strony okna i nadal si\u0119 u\u015bmiecha\u0142.<br>\u00a0\u00a0\u00a0 Potem sterta ubra\u0144 wsta\u0142a, wyprostowa\u0142a si\u0119 i zacz\u0119\u0142a i\u015b\u0107 wyra\u017anie w jego kierunku .<br>\u00a0\u00a0\u00a0 Znieruchomia\u0142y w \u0142\u00f3\u017cku; patrzy\u0142 jak bezcielesne ubranie, przybrawszy ludzk\u0105 posta\u0107, zbli\u017ca si\u0119 do niego.<br>\u00a0\u00a0\u00a0 Kiedy by\u0142o w po\u0142owie pokoju i puste r\u0119kawy wyci\u0105gn\u0119\u0142y si\u0119 ku niemu, zacz\u0105\u0142 strzela\u0107.<br>\u00a0\u00a0\u00a0 I strzela\u0142 d\u0142ugo, gdy\u017c strz\u0119py i resztki ubrania lecia\u0142y do niego jakby nagle o\u017cy\u0142y. P\u0142on\u0105ce kawa\u0142ki materia\u0142u napiera\u0142y na jego twarz, a pas pr\u00f3bowa\u0142 okr\u0119ci\u0107 s1\u0119 wok\u00f3\u0142 jego n\u00f3g. Musia\u0142 spali\u0107 wszystko na popi\u00f3\u0142, zanim atak usta\u0142. Kiedy ju\u017c by\u0142o po wszystkim, Gregor zapali\u0142 wszystkie \u015bwiat\u0142a. Zaparzy\u0142 kaw\u0119 i wla\u0142 do niej prawie ca\u0142\u0105 butelk\u0119 brandy. Z trudem powstrzyma\u0142 si\u0119 przed rozwaleniem urz\u0105dze\u0144 alarmowych na kawa\u0142ki. Po\u0142\u0105czy\u0142 si\u0119 ze wsp\u00f3lnikiem.\u00a0<br>&#8211; To bardzo interesuj\u0105ce &#8211; powiedzia\u0142 Arnold, kiedy Gregor opowiedzia\u0142 mu o wydarzeniach &#8211; Animacja ! Naprawd\u0119 bardzo interesuj\u0105ce.<br>&#8211; Wiedzia\u0142em, \u017ce ci\u0119 to rozbawi &#8211; powiedzia\u0142 z gorycz\u0105 Gregor. Po sporej dawce brendy poczu\u0142 si\u0119 opuszczony i wykorzystywany.<br>&#8211; Czy co\u015b jeszcze si\u0119 sta\u0142o?<br>&#8211; Jeszcze nie<br>&#8211; No tak, uwa\u017caj. Mam pewn\u0105 teori\u0119. Musze nad ni\u0105 popracowa\u0107. A propos, jaki\u015b zwariowany facet stawia pi\u0119\u0107 do jednego, \u017ce ci si\u0119 nie uda<br>&#8211; Naprawd\u0119?<br>&#8211; Tak. Za\u0142o\u017cy\u0142em si\u0119 z nim.<br>&#8211; Postawi\u0142e\u015b na mnie? &#8211; zapyta\u0142 Gregor.<br>&#8211; Oczywi\u015bcie &#8211; oburzy\u0142 si\u0119 Arnold &#8211; Przecie\u017c jeste\u015bmy wsp\u00f3lnikami.<br>\u00a0\u00a0\u00a0 Roz\u0142\u0105czyli si\u0119 i Gregor zaparzy\u0142 jeszcze jeden dzbanek kawy. Nie mia\u0142 zamiaru zasypia\u0107 tej nocy. Podtrzymywa\u0142a go na duchu my\u015bl, \u017ce Arnold postawi\u0142 na niego. Ale, w ko\u0144cu, Arnold zawsze by\u0142 z\u0142ym graczem.<br>Obudzi\u0142 si\u0119 ko\u0142o po\u0142udnia, znalaz\u0142 jakie\u015b ubranie i zabra\u0142 si\u0119 do przeszukiwania obozu czcicieli s\u0142o\u0144ca.<br>Przed wieczorem znalaz\u0142 co\u015b. Na \u015bcianie baraku kto\u015b w po\u015bpiechu wydrapa\u0142 s\u0142owo &#8222;TgaskliY&#8221; . &#8222;TgaskliY&#8217;. Nic mu to nie m\u00f3wi\u0142o, ale natychmiast da\u0142 o tym zna\u0107 Arnoldowi.<br>Potem przetrz\u0105sn\u0105\u0142 ka\u017cdy k\u0105t swojego baraku, zapali\u0142 \u015bwiat\u0142a, sprawdzi\u0142 system alarmowy i na\u0142adowa\u0142 miotacz. Wygl\u0105da\u0142o na to, \u017ce wszystko jest w porz\u0105dku. Z \u017calem patrzy\u0142 na zachodz\u0105ce s\u0142o\u0144ce maj\u0105c nadziej\u0119 \u017ce uda mu si\u0119 prze\u017cy\u0107 do wschodu.<br>Potem usadowi\u0142 si\u0119 na wygodnym krze\u015ble i pr\u00f3bowa\u0142 wymy\u015bli\u0107 co\u015b m\u0105drego.<br>Nie by\u0142o tu \u017cadnych zwierz\u0105t ani w\u0119druj\u0105cych ro\u015blin, \u017cyj\u0105cych ska\u0142 ani wielkich m\u00f3zg\u00f3w ukrytych w j\u0105drze planety. Duch V nie mia\u0142 nawet ksi\u0119\u017cyca, na kt\u00f3rym kto\u015b m\u00f3g\u0142by si\u0119 schowa\u0107. Nie m\u00f3g\u0142 uwierzy\u0107 w istnienie duch\u00f3w czy demon\u00f3w. Wiedzia\u0142, \u017ce zjawiska nadprzyrodzone przestawa\u0142y by\u0107 niezwyk\u0142e, je\u015bli je si\u0119 dok\u0142adnie zbada\u0142o. Duchy nigdy nie chcia\u0142y sta\u0107 spokojnie, by jaki\u015b niedowiarek m\u00f3g\u0142 je zbada\u0107 &#8211; znika\u0142y. Zawsze wtedy, kiedy w zamku pojawia\u0142 si\u0119 naukowiec z kamerami i magnetofonami, upiory wydawa\u0142y si\u0119 by\u0107 na urlopie.<br>By\u0142a jeszcze jedna mo\u017cliwo\u015b\u0107. Przypu\u015b\u0107my, \u017ce kto\u015b chcia\u0142 mie\u0107 te planet\u0119, ale nie za cen\u0119 proponowan\u0105 przez Ferngrauma. Czy taki kto\u015b nie m\u00f3g\u0142 ukry\u0107 si\u0119 tu, straszy\u0107 osadnik\u00f3w, a nawet zabi\u0107 ich, \u017ceby doprowadzi\u0107 do opuszczenia ceny?<br>To brzmia\u0142o logicznie. W ten spos\u00f3b mo\u017cna by wyt\u0142umaczy\u0107 r\u00f3wnie\u017c zachowanie jego ubrania. Elektryczno\u015b\u0107 statyczna, w\u0142a\u015bciwie u\u017cyta&#8230;<br>Co\u015b sta\u0142o przed nim. System alarmowy, tak jak przedtem, nie zareagowa\u0142.<br>Gregor powoli podni\u00f3s\u0142 g\u0142ow\u0105. To co\u015b naprzeciw niego mia\u0142o dziesi\u0119\u0107 st\u00f3p wysoko\u015bci i przypomina\u0142o posta\u0107 ludzk\u0105, z wyj\u0105tkiem krokodylej g\u0142owy. By\u0142o jasnoczerwone w pionowe, purpurowe pasy. W jednej pazurzastej \u0142apie trzyma\u0142o du\u017c\u0105, br\u0105zow\u0105 puszk\u0119.<br>&#8211; Cze\u015b\u0107&#8221;, powiedzia\u0142o.<br>&#8211; Cze\u015b\u0107&#8221;, odpowiedzia\u0142 Gregor zd\u0142awionym g\u0142osem. Jego miotacz le\u017ca\u0142 na stole dwa metry od niego. Zastanawia\u0142 si\u0119 czy to co\u015b zaatakuje je\u015bli on si\u0119gnie po bro\u0144.<br>&#8211; Jak si\u0119 nazywasz? &#8211; zapyta\u0142 Gregor spokojnie.<br> &#8211; Jestem Szkartatno-Purpurowy Po\u017ceracz &#8211; odpowiedzia\u0142o &#8211; Chwytam i po\u017ceram.<br>&#8211; Bardzo ciekawe &#8211; Gregor pomale\u0144ku si\u0119ga\u0142 po miotacz.<br>&#8211; Chwytam i po\u017ceram rzeczy nazywaj\u0105ce si\u0119 Richard Gregor &#8211; pogodnie i szczerze t\u0142umaczy\u0142 mu Po\u017ceracz .<br> &#8211; I zwykle jem je w czekoladowym sosie &#8211; Pokaza\u0142 mu puszk\u0119 i Gregor przeczyta\u0142 nalepk\u0119: &#8222;Sos Smiga &#8211; Wspania\u0142y do polewania Gregorych, Arnold\u00f3w i Flynn\u00f3w&#8221;.<br>Palce Gregora dotkn\u0119\u0142y kolby miotacza. Zapyta\u0142: &#8211; Czy mia\u0142e\u015b zamiar mnie po\u017cre\u0107?<br>&#8211; O, tak &#8211; odpowiedzia\u0142 Po\u017ceracz.<br>Gregor mia\u0142 ju\u017c w r\u0119ku miotacz. Odbezpieczy\u0142 go i strzeli\u0142.<br>\u015awietlisty strumie\u0144 sp\u0142yn\u0105\u0142 po Po\u017ceraczu, osmali\u0142 pod\u0142og\u0119, \u015bciany i brwi Gregora.<br> &#8211; To mnie nie zrani &#8211; wyja\u015bni\u0142 Po\u017ceracz &#8211; jestem za wysoki.<br>Miotacz wypad\u0142 Gregorowi z r\u0119ki. Po\u017ceracz pochyli\u0142 si\u0119 ku niemu.<br>&#8211; Nie zjem ci\u0119 teraz &#8211; powiedzia\u0142.<br>&#8211; Nie? &#8211; wykrztusi\u0142 Gregor. .<br>&#8211; Nie. Mog\u0119 ci\u0119 zje\u015b\u0107 dopiero jutro, pierwszego maja. Takie s\u0105 zasady. Przyszed\u0142em prosi\u0107 ci\u0119 o przys\u0142ug\u0119.<br>&#8211; Jak\u0105?<br>Po\u017ceracz u\u015bmiechn\u0105\u0142 si\u0119 czaruj\u0105co. &#8211; Czy m\u00f3g\u0142by\u015b by\u0107 tak mi\u0142y i zje\u015b\u0107 kilka jab\u0142ek? One nadaj\u0105 wspania\u0142y aromat.<br>I powiedziawszy to pasiasty potw\u00f3r znikn\u0105\u0142.<br>Dr\u017c\u0105cymi r\u0119kami Gregor w\u0142\u0105czy\u0142 nadajnik i opowiedzia\u0142 wszystko Arnoldowi. .<br>&#8211; Hmm &#8211; powiedzia\u0142 Arnold &#8211; &#8222;Szkar\u0142atno-purpurowy Po\u017ceracz&#8221;, tak? To potwierdza moje przypuszczenia.\u00a0<br>&#8211; Jakie przypuszczenia? O czym ty m\u00f3wisz?<br>&#8211; Po pierwsze zr\u00f3b to co ci powiem. Musz\u0119 si\u0119 upewni\u0107&#8221;.<br>Pos\u0142uszny instrukcjom Arnolda, Gregor rozpakowa\u0142 aparatur\u0119 do bada\u0144 chemicznych. Porozk\u0142ada\u0142 r\u00f3\u017cne prob\u00f3wki, retorty i chemikalia. Miesza\u0142 potrz\u0105sa\u0142, dodawa\u0142 i odejmowa\u0142 wed\u0142ug wskaz\u00f3wek i w ko\u0144cu podgrza\u0142 otrzyman\u0105 mieszank\u0119.<br>-No ju\u017c &#8211; powiedzia\u0142 podchodz\u0105c z powrotem do nadajnika &#8211; wyt\u0142umacz mi co si\u0119 dzieje.<br>&#8211; Pos\u0142uchaj. Poszuka\u0142em w s\u0142owniku s\u0142owa &#8222;TgaskliY&#8221;. To po opalia\u0144sku. Oznacza &#8222;ducha o wielu z\u0119bach&#8221;. Czciciele s\u0142o\u0144ca byli z Opalu. Czy ju\u017c co\u015b rozumiesz ?<br>&#8211; Zostali zabici przez rodzimego duch &#8211; odpar\u0142 burkliwie Gregor &#8211; Musia\u0142 si\u0119 ukry\u0107 w ich statku. Pewnie jaka\u015b kl\u0105twa&#8230;<br>&#8211; Uspok\u00f3j si\u0119 &#8211; powia\u0142 Arnold &#8211; Duchy nic nie maj\u0105 z tym wsp\u00f3lnego. Czy roztw\u00f3r si\u0119 gotuje?<br>&#8211; Nie<br>&#8211; Powiedz mi jak si\u0119 zagotuje. A teraz wr\u00f3\u0107my do sprawy twojego o\u017cywionego ubrania. Czy to ci czego\u015b nie przypomina?<br>Gregor zastanowi\u0142 si\u0119. &#8211; C\u00f3\u017c, kiedy by\u0142em dzieckiem&#8230; nie, to bez sensu.<br>&#8211; No powiedz &#8211; nalega\u0142 Arnold.<br>&#8211; Kiedy by\u0142em ma\u0142y, nigdy nie zostawia\u0142em ubrania na krze\u015ble. W ciemno\u015bci zawsze wygl\u0105da\u0142o jak cz\u0142owiek albo smok czy co\u015b w tym rodzaju. My\u015bl\u0119, \u017ce ka\u017cdemu si\u0119 to zdarzy\u0142o. Ale to nie wyja\u015bnia&#8230;<br>&#8211; Oczywi\u015bcie, \u017ce wyja\u015bnia! Czy ju\u017c sobie przypomnia\u0142e\u015b Szkartatno-purpurowego Po\u017ceracza?&#8221;<br>&#8211; Nie. Dlaczego?<br>&#8211; Bo to ty go wymy\u015bli\u0142e\u015b! Pami\u0119tasz? Mieli\u015bmy wtedy po osiem czy dziewi\u0119\u0107 lat, ty ja i Jimmy Flynn. Wymy\u015blili\u015bmy najstraszniejszego potwora &#8211; to by\u0142 nasz w\u0142asny potw\u00f3r i chcia\u0142 po\u017cre\u0107 tylko albo ciebie, albo mnie, albo Jimmiego &#8211; polanych czekoladowym sosem. Ale tylko pierwszego ka\u017cdego miesi\u0105ca. \u017beby si\u0119 go pozby\u0107, trzeba by\u0142o wym\u00f3wi\u0107 zakl\u0119cie.<br>Teraz Gregor przypomnia\u0142 sobie i dziwi\u0142 si\u0119 jak m\u00f3g\u0142 o tym zapomnie\u0107. Ile\u017c to nocy przesiedzia\u0142 skulony, przera\u017cony czekaj\u0105c na Po\u017ceracza?<br>\u00a0&#8211; Czy roztw\u00f3r si\u0119 gotuje? &#8211; zapyta\u0142 Arnold.<br>&#8211; Tak &#8211; odpowiedzia\u0142 Gregor spojrzawszy na prob\u00f3wk\u0119.<br>&#8211; Jakiego jest koloru?<br>&#8211; Taki zielonkawo-niebieski. Bardziej niebieski&#8230;<br>&#8211; Prawid\u0142owo. Mo\u017cesz go ju\u017c wyla\u0107. Musz\u0119 jeszcze przeprowadzi\u0107 kilka pr\u00f3b, ale my\u015bl\u0119, \u017ce wygrali\u015bmy.<br>&#8211; Co wygrali\u015bmy? Czy mo\u017cesz mi wyt\u0142umaczy\u0107?<br>&#8211; To oczywiste. Na planecie nie ma zwierz\u0105t. Duchy nie istniej\u0105, przynajmniej nie takie kt\u00f3re mog\u0142yby zabi\u0107 oddzia\u0142 uzbrojonych m\u0119\u017cczyzn. Jedynym rozwi\u0105zaniem mog\u0142y by\u0107 halucynacje, wi\u0119c szuka\u0142em czego\u015b co mog\u0142o je powodowa\u0107. Znalaz\u0142em sporo przyczyn. Opr\u00f3cz narkotyk\u00f3w spotykanych na Ziemi,jest kilkana\u015bcie gaz\u00f3w , wywo\u0142uj\u0105cych halucynacje, spisanych w &#8222;Katalogu Obcych Pierwiastk\u00f3w \u015aladowych&#8221;. Mog\u0105 powodowa\u0107 depresje, pobudza\u0107 &#8211; sprawia\u0107, ze czujesz si\u0119 jak glista albo orze\u0142, albo geniusz. Ten, o kt\u00f3ry nam chodzi okre\u015blony jest jako Longstead 42.<br>Jest to ci\u0119\u017cki, przezroczysty, bezwonny gaz, kt\u00f3ry nie uszkadza \u017cadnych tkanek. To jest \u015brodek pobudzaj\u0105cy wyobra\u017ani\u0119.<br>&#8211; Chcesz przez to powiedzie\u0107 \u017ce wszystko mi si\u0119 przywidzia\u0142o? <br>&#8211; Zrozum&#8230;&#8221;<br>&#8211; To nie jest takie proste&#8221;, przerwa\u0142 mu Arnold.<br>&#8211; Longstead 42 dzia\u0142a bezpo\u015brednio na pod\u015bwiadomo\u015b\u0107. Wyzwala , najmocniejsze pod\u015bwiadome l\u0119ki, st\u0142umione koszmary z dzieci\u0144stwa. O\u017cywia je. I to w\u0142a\u015bnie widzia\u0142e\u015b.<br>&#8211; Wi\u0119c tak naprawd\u0119 to nic tu nie by\u0142o? &#8211; zapyta\u0142 Gregor.<br>&#8211; Nic o realnej, fizycznej postaci. Ale te halucynacje s\u0105 prawdziwe dla ka\u017cdego kto je ma.<br>Gregor si\u0119gn\u0105\u0142 po nast\u0119pn\u0105 butelk\u0119 brandy. Trzeba by\u0142o uczci\u0107 takie odkrycie.<br>&#8211; Bez trudu poradzimy sobie z Duchem V &#8211; Arnold kontynuowa\u0142 , pewnym siebie g\u0142osem &#8211; Longstead 42 mo\u017cna \u0142atwo wyeliminowa\u0107. I b\u0119dziemy bogaci, wsp\u00f3lniku!<br>Gregor chcia\u0142 ju\u017c wznie\u015b\u0107 toast, kiedy przysz\u0142a mu do g\u0142owy niepokoj\u0105ca my\u015bl. <br>&#8211; Je\u015bli to s\u0105 tylko halucynacje, to co si\u0119 sta\u0142o z osadnikami?<br>Arnold milcza\u0142 przez chwile. <br>&#8211; No c\u00f3\u017c &#8211; dezwa\u0142 si\u0119 &#8211; Longstead 42 mo\u017ce powodowa\u0107 instynkt \u015bmierci. Osadnicy musieli zwariowa\u0107. Pozabijali si\u0119 nawzajem.<br>&#8211; I nikt nie pozosta\u0142 przy \u017cyciu?<br>&#8211; Oczywi\u015bcie. Ci ostatni pope\u0142nili samob\u00f3jstwo albo zmarli na skutek odniesionych ran. Nie zaprz\u0105taj sobie tym g\u0142owy. Zaraz wsiadam na statek i przylec\u0119 zrobi\u0107 te badania. Za dzie\u0144 lub dwa zabior\u0119 ci\u0119 stamt\u0105d.<br>Na tym sko\u0144czyli rozmow\u0119. Tego wieczoru Gregor pozwoli\u0142 sobie na wypicie reszty brandy. Uwa\u017ca\u0142, \u017ce mu si\u0119 to nale\u017cy. Zagadka Ducha V by\u0142a rozwi\u0105zana i wkr\u00f3tce mieli zosta\u0107 bogaci . Wtedy on b\u0119dzie m\u00f3g\u0142 wynaj\u0105\u0107 cz\u0142owieka na l\u0105dowania na dziwnych planetach, a sam b\u0119dzie siedzia\u0142 w domu i dawa\u0142 instrukcje przez radio.<br>Nast\u0119pnego dnia obudzi\u0142 si\u0119 na kacu . Statek Arnolda jeszcze nie przyby\u0142, wi\u0119c spakowa\u0142 swoje rzeczy i czeka\u0142. Nadszed\u0142 wiecz\u00f3r, a statku jeszcze nie by\u0142o. Usiad\u0142 na progu baraku i przygl\u0105da\u0142 si\u0119 jaskrawemu zachodowi s\u0142o\u0144ca. Potem wszed\u0142 do \u015brodka i zrobi\u0142 kolacje.<br>Sprawa osadnik\u00f3w nadal go niepokoi\u0142a, ale postanowi\u0142 nie my\u015ble\u0107 o tym. Na pewno istnia\u0142o jakie\u015b logiczne wyt\u0142umaczenie. Po kolacji wyci\u0105gn\u0105\u0142 si\u0119 na \u0142\u00f3\u017cku. Zaledwie zamkn\u0105\u0142 oczy, kiedy us\u0142ysza\u0142 czyje\u015b nie\u015bmia\u0142e chrz\u0105kniecie.<br>&#8211; Cze\u015b\u0107 &#8211; powiedzia\u0142 Szkartatno-purpurowy Po\u017ceracz.<br>Posta\u0107 z wyobra\u017ani wr\u00f3ci\u0142a by go po\u017cre\u0107. <br> &#8211; Cze\u015b\u0107, stary &#8211; odpowiedzia\u0142 pogodnie, bez cienia strachu czy niepokoju.<br>&#8211; Czy zjad\u0142e\u015b jab\u0142ka?<br>&#8211; Bardzo cie przepraszam. Zapomnia\u0142em.<br>&#8211; Trudno &#8211; o\u017ceracz stara\u0142 sie ukry\u0107 rozczarowanie. &#8211; Przynios\u0142em sos czekoladowy &#8211; Pokaza\u0142 mu puszk\u0119.<br>Gregor u\u015bmiechn\u0105\u0142 si\u0119. <br>&#8211; Mo\u017cesz ju\u017c teraz znikn\u0105\u0107. Wiem, \u017ce jeste\u015b tylko wymys\u0142em mojej wyobra\u017ani. Nie mo\u017cesz zrobi\u0107 mi nic z\u0142ego<br>&#8211; Nie zrobi\u0119 ci nic z\u0142ego &#8211; powiedzia\u0142 Po\u017ceracz &#8211; Po prostu mam zamiar ci\u0119 zje\u015b\u0107 .<br>Podszed\u0142 do Gregora. Gregor sta\u0142 w miejscu i u\u015bmiecha\u0142 si\u0119, chocia\u017c wola\u0142by, \u017ceby Po\u017ceracz nie wygl\u0105da\u0142 tak realnie materialnie. Po\u017ceracz pochyli\u0142 si\u0119 i spr\u00f3bowa\u0142 ugry\u017a\u0107 go w r\u0119k\u0119.<br>Gregor cofn\u0105\u0142 si\u0119 gwa\u0142townie i spojrza\u0142 na r\u0119k\u0119. Wida\u0107 by\u0142o na niej \u015blady krwi. Z ranek s\u0105czy\u0142a si\u0119 krew &#8211; prawdziwa jego krew. Cia\u0142a osadnik\u00f3w by\u0142y poszarpane, pogryzione i poci\u0119te.<br>W tym momencie Gregor przypomnia\u0142 sobie pokaz hipnotyzera, kt\u00f3ry kiedy\u015b ogl\u0105da\u0142. Hipnotyzer powiedzia\u0142 wtedy swojemu medium, \u017ce dotyka jego ramienia zapalonym papierosem. Dotkn\u0105\u0142 to miejsce d\u0142ugopisem. W ci\u0105gu kilku sekund na ramieniu medium pojawi\u0142 sie czerwony \u015blad i p\u0119cherz, dlatego \u017ce uwierzy\u0142o w oparzenie.<br>A wiec je\u015bli w pod\u015bwiadomo\u015bci cz\u0142owiek jest przekonany, \u017ce nie \u017cyje, to naprawd\u0119 staje si\u0119 martwy!<br>On nie wierzy\u0142 w Po\u017ceracza.<br>Ale jego pod\u015bwiadomo\u015b\u0107 wierzy\u0142a.<br>Rzuci\u0142 sie w kierunku drzwi. Po\u017ceracz zast\u0105pi\u0142 mu drog\u0119. Schwyci\u0142 go w \u0142apy i zbli\u017cy\u0142 uz\u0119biony pysk do jego szyi. Zakl\u0119cie! Jak to brzmia\u0142o?<br>Gregor krzykn\u0105\u0142: &#8211; &#8222;Alfoisto&#8221;?!<br>&#8211; To nie to s\u0142owo &#8211; powiedzia\u0142 Po\u017ceracz &#8211; Prosz\u0119, nie wyrywaj si\u0119.<br>&#8211; &#8222;Regnastikio&#8221;<br>&#8211; Nie. Przesta\u0144 si\u0119 wierci\u0107, a b\u0119dzie po wszystkim zanim&#8230;&#8221; &#8222;Woorspelhappilo!&#8221;<br>Po\u017ceracz wrzasn\u0105\u0142 z b\u00f3lu i pu\u015bci\u0142 go. Uni\u00f3s\u0142 si\u0119 do g\u00f3ry i znikn\u0105\u0142. Gregor opad\u0142 bezw\u0142adnie na krzes\u0142o. Koniec by\u0142 tak blisko. Zbyt blisko. Idiotycznie by\u0142oby umrze\u0107 w ten spos\u00f3b &#8211; rozdarty przez swoj\u0105 w\u0142asn\u0105, po\u017c\u0105daj\u0105c\u0105 \u015bmierci wyobra\u017anie, zabity przez przekonanie. Mia\u0142 szcz\u0119\u015bcie, \u017ce przypomnia\u0142 sobie to s\u0142owo. Gdyby Arnold si\u0119 po\u015bpieszy\u0142&#8230;<br>Us\u0142ysza\u0142 cichy chichot.\u00a0<br>Rozleg\u0142 si\u0119 w ciemno\u015bci za przymkni\u0119tymi drzwiami pracowni. Przywo\u0142a\u0142 wspomnienia z dawnych lat. Zn\u00f3w mia\u0142 dziewi\u0119\u0107 lat i wr\u00f3ci\u0142 Zmrokotw\u00f3r &#8211; jego Zmrokotw\u00f3r- dziwne, chude, przera\u017caj\u0105ce stworzenie, kt\u00f3re kry\u0142o si\u0119 za drzwiami, spa\u0142o pod \u0142\u00f3\u017ckiem i atakowa\u0142o tylko w ciemno\u015bci.<br>&#8211; Zga\u015b \u015bwiat\u0142o &#8211; powiedzia\u0142 Zmrokotw\u00f3r.<br>&#8211; Nie ma mowy &#8211; odpowiedzia\u0142 Gregor, chwytaj\u0105c miotacz. W o\u015bwietlonym pokoju by\u0142 bezpieczny.<br>&#8211; Dobrze ci radz\u0119, zga\u015b je.<br>&#8211; Nie !<br>&#8211; W porz\u0105dku. Egan, Megan Degan !<br>Trzy ma\u0142e stworzonka wbieg\u0142y do pokoju. Rzuci\u0142y si\u0119 na \u017car\u00f3wk\u0119 i zacz\u0119\u0142y j\u0105 po\u017cera\u0107 z apetytem. W pokoju zrobi\u0142o si\u0119 ciemniej. Gregor strzela\u0142 za ka\u017cdym razem, kiedy zbli\u017ca\u0142y si\u0119 do lampy. Szk\u0142o rozprys\u0142o si\u0119, ale zwinne stworki za ka\u017cdym razem zd\u0105\u017cy\u0142y uskoczy\u0107 z drogi.<br>I wtedy Gregor zda\u0142 sobie spraw\u0119 z tego co zrobi\u0142. Stworki nie mog\u0142y naprawd\u0119 je\u015b\u0107 \u015bwiat\u0142a. Wyobra\u017ania nie dzia\u0142a na przedmioty martwe.<br>Jemu zdawa\u0142o si\u0119, \u017ce w pokoju si\u0119 \u015bciemnia i&#8230;<br>Rozwali\u0142 \u017car\u00f3wk\u0119 ! Piszcz\u0105ca pod\u015bwiadomo\u015b\u0107 zrobi\u0142a mu paskudny kawa\u0142.<br>Teraz Zmrokotw\u00f3r wtoczy\u0142 do pokoju. Skacz\u0105c od cienia do cienia zbli\u017cy\u0142 si\u0119 do Gregora.<br>Miotacz okaza\u0142 si\u0119 bezu\u017cyteczny. Gregor gor\u0105czkowo pr\u00f3bowa\u0142 wymy\u015bli\u0107 zakl\u0119cie i z przera\u017ceniem przypomnia\u0142 sobie, \u017ce na Zmrokotwora nie dzia\u0142a\u0142o \u017cadne. Cofa\u0142 si\u0119, dop\u00f3ki nie dotkn\u0105\u0142 plecami wielkiej skrzyni. Zmrokotw\u00f3r pochyli\u0142 si\u0119 nad nim. Gregor upad\u0142 na ziemie i zamkn\u0105\u0142 oczy.<br>Jego r\u0119ka dotkn\u0119\u0142a czego\u015b zimnego. Le\u017ca\u0142 przy skrzyni z zabawkami dla dzieci osadnik\u00f3w. Przedmiot, kt\u00f3rego dotyka\u0142 to by\u0142 pistolet na wod\u0119.<br>Chwyci\u0142 go i wyci\u0105gn\u0105\u0142 przed siebie. Zmrokotw\u00f3r cofn\u0105\u0142 si\u0119, patrz\u0105c na bro\u0144 boja\u017aliwie. Gregor szybko podbieg\u0142 do kranu i nape\u0142ni\u0142 pistolet. Skierowa\u0142 na potwora \u015bmiertelny strumie\u0144 wody.<br>Zmrokotw\u00f3r zawy\u0142 i znikn\u0105\u0142.<br>Gregor u\u015bmiechn\u0105\u0142 si\u0119 i wcisn\u0105\u0142 pusty pistolet za pas. Pistolet na wod\u0119 to skuteczna bro\u0144 przeciwko wymy\u015blonym potworom.\u00a0<\/p>\n\n\n\n<p>Ju\u017c \u015bwita\u0142o kiedy wyl\u0105dowa\u0142 statek Arnolda. Nie trac\u0105c czasu Arnold zabra\u0142 si\u0119 do przeprowadzania bada\u0144. Sko\u0144czy\u0142 ko\u0142o po\u0142udnia, definitywnie stwierdzaj\u0105c \u017ce maj\u0105 do czynienia z pierwiastkiem Longstead 42. Spakowali si\u0119 natychmiast i wystartowali.<br>Kiedy ju\u017c byli w przestrzeni, Gregor opowiedzia\u0142 swemu wsp\u00f3lnikowi o wydarzeniach ostatniej nocy.<br>&#8211; Prze\u017cy\u0142e\u015b ci\u0119\u017ckie chwile&#8221;, powiedzia\u0142 Arnold z podziwem .<br>Teraz, gdy by\u0142 ju\u017c w bezpiecznym oddaleniu od Ducha V, Gregor m\u00f3g\u0142 przybra\u0107 poz\u0119 skromnego bohatera.<br>&#8211; Mog\u0142o by\u0107 gorzej &#8211; powiedzia\u0142.<br>&#8211; Jak to gorzej?<br>&#8211; Gdyby Jimmy Flynn by\u0142 tutaj. On to potrafi\u0142 wymy\u015bla\u0107 potwory. Pami\u0119tasz Gromostracha?<br>&#8211; Pami\u0119tam jedynie, \u017ce przez niego prze\u017cy\u0142em wiele koszmarnych noc &#8211; powiedzia\u0142 Arnold.<br>Statek sun\u0105\u0142 w kierunku Ziemi. Arnold napisa\u0142 par\u0119 zda\u0144 do artyku\u0142u pod tytu\u0142em &#8222;Instynkt \u015bmierci na Duchu V. Badania Stymulacji Pod\u015bwiadomo\u015bci, Histerii i Grupowych. Halucynacji wywo\u0142uj\u0105cych objawy fizyczne&#8221;. Potem poszed\u0142 do kabiny sterowania by w\u0142\u0105czy\u0107 autopilota.<br>Gregor wyci\u0105gn\u0105\u0142 si\u0119 na \u0142\u00f3\u017cku, postanowiwszy odbi\u0107 sobie nie przespane noce na Duchu V. Ledwie zasn\u0105\u0142, kiedy do pokoju wpad\u0142 Arnold z twarz\u0105 blad\u0105 ze strachu.<br>&#8211; Wydaje mi sie, \u017ce co\u015b jest w kabinie sterowania &#8211; powiedzia\u0142.<br>Gregor usiad\u0142 &#8211; To niemo\u017cliwe. Jeste\u015bmy daleko od &#8230;<br>W kabinie sterowania rozleg\u0142 sie cichy pomruk.<br>&#8211; 0 Bo\u017ce! &#8211; j\u0119kn\u0105\u0142 Arnold. Milcza\u0142 przez chwilk\u0119 w skupieniu.<br>&#8211; Wiem. Kiedy wyl\u0105dowa\u0142em, zapomnia\u0142em zamkn\u0105\u0107 doplyw powietrza. Nadal oddychamy powietrzem z Ducha V !<br>W drzwiach sta\u0142 wielki szary stw\u00f3r o sk\u00f3rze pokrytej czerwonymi c\u0119tkami. Mia\u0142 zaskakuj\u0105c\u0105 ilo\u015b\u0107 r\u0105k, n\u00f3g, macek, szpon\u00f3w i z\u0119b\u00f3w i jeszcze dwa ma\u0142e skrzyd\u0142a. Szed\u0142 powoli w ich stron\u0119 mrucz\u0105c i st\u0119kaj\u0105c. .<br>&nbsp;&nbsp;&nbsp; Poznali go &#8211; to by\u0142 Gromostrach.<br>&nbsp;&nbsp;&nbsp; Gregor rzuci\u0142 si\u0119 do drzwi i zamkn\u0105\u0142 mu je przed nosem. <br>&#8211; Powinni\u015bmy by\u0107 bezpieczni tutaj &#8211; szepn\u0105\u0142 oddychaj\u0105c z trudem.<br>&#8211; Drzwi s\u0105 hermetyczne. Ale jak b\u0119dziemy kierowa\u0107 statkiem?<br>&#8211; Nie b\u0119dziemy &#8211; odpar\u0142 Arnold &#8211; Musimy zaufa\u0107 autopilotowi, chyba \u017ce wymy\u015blimy jaki\u015b spos\u00f3b by pozby\u0107 si\u0119 tego stwora.<br>Zauwa\u017cyli, \u017ce nik\u0142y dym zacz\u0105\u0142 przedostawa\u0107 si\u0119 przez uszczelnione drzwi.<br>&#8211; Co to? &#8211; zapyta\u0142 dr\u017c\u0105cym g\u0142osem Arnold.<br>Gregor zmarszczy\u0142 brwi. <br>&#8211; Zapomnieli\u015bmy, \u017ce Gromostrach mo\u017ce wej\u015b\u0107 do ka\u017cdego pokoju. Nie ma sposobu na powstrzymanie<br>&#8211; Nic sobie nie mog\u0119 przypomnie\u0107 &#8211; powiedzia\u0142 Arnold &#8211; Czy on je ludzi?<br>&#8211; Nie. O ile dobrze pami\u0119tam, tylko rozszarpuje na kawa\u0142ki &#8211; Dym zacz\u0105\u0142 przybiera\u0107 form\u0119 Gromostracha. Uciekli do nast\u0119pnego pokoju, zamykaj\u0105c szczelnie drzwi za sob\u0105. W ci\u0105gu kilku sekund dym zn\u00f3w w\u015blizgn\u0105\u0142 si\u0119 za nimi.<br>&#8211; To idiotyczne&#8221;, powiedzia\u0142 Arnold przygryzaj\u0105c wargi &#8211; By\u0107 \u015bciganym przez wymy\u015blonego potwora &#8211; poczekaj ! Masz jeszcze ten pistolet na wod\u0119, prawda?<br>&#8211; Tak, ale&#8230;<br>&#8211; Daj mi go !<br>Arnold podbieg\u0142 do zbiornika z wod\u0105 i nape\u0142ni\u0142 pistolet. Gromostrach znowu si\u0119 zmaterializowa\u0142. Sun\u0105\u0142 ku nim niezdarnie, st\u0119kaj\u0105c z niezadowolenia. Arnold strzeli\u0142 do niego strumieniem wody.<br>Gromostrach ci\u0105gle si\u0119 zbli\u017ca\u0142.<br>&#8211; Ju\u017c wiem &#8211; powiedzia\u0142 Gregor. &#8222;Pistolet na wod\u0119 nie zatrzyma Gromostracha.<br>Wycofali si\u0119 do nast\u0119pnego pokoju i zatrzasneli drzwi. Dalej by\u0142 ju\u017c tylko magazyn paliwa i \u015bmiertelna pr\u00f3\u017cnia przestrzeni.<br>Gregor zapyta\u0142 : -Czy nie mo\u017cesz zrobi\u0107 czego\u015b z powietrzem?<br>Arnold pokr\u0119ci\u0142 g\u0142ow\u0105 przecz\u0105co. , Ju\u017c si\u0119 ulatnia. Ale Longstead przestaje dzia\u0142a\u0107 dopiero po dwudziestu godzinach.<br> &#8211; Nie ma \u017cadnego antidotum?<br>&#8211; Nie.<br>&#8211; Gromostrach jeszcze raz si\u0119 pojawi\u0142. Odg\u0142osy, kt\u00f3re wydawa\u0142, \u015bwiadczy\u0142y, \u017ce jest w nie najlepszym nastroju.<br>&#8211; Jak mo\u017cna go zabi\u0107?&#8221;, zapyta\u0142 Arnold &#8211; Musi by\u0107 jaki\u015b spos\u00f3b. Zakl\u0119cia? A mo\u017ce drewniany miecz?<br>Gregor pokr\u0119ci\u0142 g\u0142ow\u0105. <br>&#8211; Ju\u017c sobie wszystko przypomnia\u0142em &#8211; powiedzia\u0142 sm\u0119tnie<br>&#8211; Co go zniszczy !?<br>&#8211; Nie zniszczy go ani pistolet na wod\u0119, ani korkowiec ani fajerwerk , kope\u0107, ani proca, ani \u017cadna inna dzieci\u0119ca bro\u0144. Gromostrach jest zupe\u0142nie niezniszczalny.<br>&#8211; Ach ten Flynn ze swoj\u0105 cholern\u0105 wyobra\u017ani\u0105! Co nas podkusi\u0142o, \u017ceby o nim rozmawia\u0107? Jak w takim razie pozby\u0107 si\u0119 potwora?<br>&#8211; M\u00f3wi\u0142em ci. Nie ma rady. Mo\u017ce odej\u015b\u0107 tylko z w\u0142asnej woli.<br>&#8211; Gromostrach ur\u00f3s\u0142 ju\u017c do swych normalnych rozmiar\u00f3w. Arnold i Gregor schronili si\u0119 w male\u0144kim magazynie i zatrzasn\u0119li ostatnie drzwi.<br>&#8211; Pomy\u015bl, Gregor &#8211; b\u0142aga\u0142 Arnold &#8211; \u017badne dziecko nie wymy\u015bla potwora przed kt\u00f3rym nie mo\u017cna si\u0119 jako\u015b obroni\u0107. Pomy\u015bl !<br>&#8211; Gromostracha nie mo\u017cna zabi\u0107 &#8211; powt\u00f3rzy\u0142 Gregor.<br>Dym zn\u00f3w zacz\u0105\u0142 przybiera\u0107 posta\u0107 c\u0119tkowanego potwora. Gregor przypomnia\u0142 sobie wszystkie nocne koszmary, jakie kiedykolwiek mia\u0142. Jako dziecko musia\u0142 przecie\u017c robi\u0107 co\u015b, by broni\u0107 si\u0119 przed nieznan\u0105 si\u0142\u0105.<br>I nagle &#8211; w ostatniej chwili &#8211; przypomnia\u0142 sobie.<br>Sterowany przez autopilota statek mkn\u0105\u0142 ku Ziemi, ca\u0142kowicie opanowany przez Gromostracha. Gromostrach w\u0119drowa\u0142 pustymi korytarzami, przenika\u0142 przez stalowe \u015bciany do kabin i magazyn\u00f3w, j\u0119cz\u0105c, st\u0119kaj\u0105c i ciskaj\u0105c gromy, bo nie m\u00f3g\u0142 znale\u017a\u0107 \u017cadnej ofiary.<br>Statek dotar\u0142 do systemu s\u0142onecznego i automatycznie wszed\u0142 na orbit\u0119 Ksi\u0119\u017cyca.<br>Gregor ostro\u017cnie wychyli\u0142 g\u0142ow\u0119, gotowy schowa\u0107 si\u0119 z powrotem w razie potrzeby. Nie s\u0142ycha\u0107 by\u0142o gro\u017anego szurania ani j\u0119k\u00f3w, ani st\u0119ka\u0144 . Nie by\u0142o z\u0142owrogiej mg\u0142y przenikaj\u0105cej Przez drzwi i \u015bciany.<br>&#8211; W porz\u0105dku &#8211; krzykn\u0105\u0142 do Arnolda &#8211; Gromostrach znik\u0142.<br>Bezpieczni w niezawodnym schronieniu przed koszmarami nocy &#8211; zawini\u0119ci po czubki g\u0142\u00f3w w koce &#8211; teraz mogli ju\u017c wyj\u015b\u0107 ze swych kryj\u00f3wek.<br>&#8211; M\u00f3wi\u0142em ci, \u017ce pistolet na wod\u0119 nic nie pomo\u017ce &#8211; powiedzia\u0142 Gregor. Czule pog\u0142adzi\u0142 koc &#8211; Przykrycie kocem g\u0142owy to najlepsza obrona.<\/p>\n\n\n\n<p><em><small>Prze\u0142o\u017cy\u0142a Anna Mikli\u0144ska<\/small><\/em><\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>autor : Robert Sheckley &#8211; Teraz czyta nasz szyld &#8211; powiedzia\u0142 Gregor, stoj\u0105c twarz\u0105 przyci\u015bni\u0119t\u0105 do judasza w drzwiach biura,&#8211; Daj mi popatrze\u0107 &#8211; poprosi\u0142 Atnold.Gregor odepchn\u0105\u0142 go. -Zaraz zapuka. Nie, rozmy\u015bli\u0142 si\u0119. Odchodzi.Arnold wr\u00f3ci\u0142 do biurka i roz\u0142o\u017cy\u0142 karty do pasjansa. Gregor nadal obserwowa\u0142 przez judasza.Judasza w drzwiach zamontowali po prostu z nud\u00f3w trzy &hellip; <\/p>\n<p class=\"read-more\"><a class=\"readmore-btn\" href=\"https:\/\/histeria.eu.org\/index.php\/1999\/06\/26\/duch-5-robert-sheckley\/\">+<span class=\"screen-reader-text\">  Read More<\/span><\/a><\/p>\n","protected":false},"author":1,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"closed","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"_jetpack_memberships_contains_paid_content":false,"footnotes":""},"categories":[4,5],"tags":[13,17,10],"class_list":["post-107","post","type-post","status-publish","format-standard","hentry","category-opowiadania","category-opowiadania-sf","tag-opowiadania","tag-robert-sheckly","tag-sf"],"yoast_head":"<!-- This site is optimized with the Yoast SEO plugin v23.8 - https:\/\/yoast.com\/wordpress\/plugins\/seo\/ -->\n<title>Duch V - SF&amp;Fantasy<\/title>\n<meta name=\"robots\" content=\"index, follow, max-snippet:-1, max-image-preview:large, max-video-preview:-1\" \/>\n<link rel=\"canonical\" href=\"https:\/\/histeria.eu.org\/index.php\/1999\/06\/26\/duch-5-robert-sheckley\/\" \/>\n<meta property=\"og:locale\" content=\"pl_PL\" \/>\n<meta property=\"og:type\" content=\"article\" \/>\n<meta property=\"og:title\" content=\"Duch V - SF&amp;Fantasy\" \/>\n<meta property=\"og:description\" content=\"autor : Robert Sheckley &#8211; Teraz czyta nasz szyld &#8211; powiedzia\u0142 Gregor, stoj\u0105c twarz\u0105 przyci\u015bni\u0119t\u0105 do judasza w drzwiach biura,&#8211; Daj mi popatrze\u0107 &#8211; poprosi\u0142 Atnold.Gregor odepchn\u0105\u0142 go. -Zaraz zapuka. Nie, rozmy\u015bli\u0142 si\u0119. Odchodzi.Arnold wr\u00f3ci\u0142 do biurka i roz\u0142o\u017cy\u0142 karty do pasjansa. Gregor nadal obserwowa\u0142 przez judasza.Judasza w drzwiach zamontowali po prostu z nud\u00f3w trzy &hellip; + Read More\" \/>\n<meta property=\"og:url\" content=\"https:\/\/histeria.eu.org\/index.php\/1999\/06\/26\/duch-5-robert-sheckley\/\" \/>\n<meta property=\"og:site_name\" content=\"SF&amp;Fantasy\" \/>\n<meta property=\"article:published_time\" content=\"1999-06-26T12:39:00+00:00\" \/>\n<meta property=\"article:modified_time\" content=\"2024-06-07T12:40:58+00:00\" \/>\n<meta name=\"author\" content=\"admin\" \/>\n<meta name=\"twitter:card\" content=\"summary_large_image\" \/>\n<meta name=\"twitter:label1\" content=\"Napisane przez\" \/>\n\t<meta name=\"twitter:data1\" content=\"admin\" \/>\n\t<meta name=\"twitter:label2\" content=\"Szacowany czas czytania\" \/>\n\t<meta name=\"twitter:data2\" content=\"25 minut\" \/>\n<script type=\"application\/ld+json\" class=\"yoast-schema-graph\">{\"@context\":\"https:\/\/schema.org\",\"@graph\":[{\"@type\":\"WebPage\",\"@id\":\"https:\/\/histeria.eu.org\/index.php\/1999\/06\/26\/duch-5-robert-sheckley\/\",\"url\":\"https:\/\/histeria.eu.org\/index.php\/1999\/06\/26\/duch-5-robert-sheckley\/\",\"name\":\"Duch V - SF&amp;Fantasy\",\"isPartOf\":{\"@id\":\"https:\/\/histeria.eu.org\/#website\"},\"datePublished\":\"1999-06-26T12:39:00+00:00\",\"dateModified\":\"2024-06-07T12:40:58+00:00\",\"author\":{\"@id\":\"https:\/\/histeria.eu.org\/#\/schema\/person\/70bc6f10e8b4837d787a5ea5661e175e\"},\"breadcrumb\":{\"@id\":\"https:\/\/histeria.eu.org\/index.php\/1999\/06\/26\/duch-5-robert-sheckley\/#breadcrumb\"},\"inLanguage\":\"pl-PL\",\"potentialAction\":[{\"@type\":\"ReadAction\",\"target\":[\"https:\/\/histeria.eu.org\/index.php\/1999\/06\/26\/duch-5-robert-sheckley\/\"]}]},{\"@type\":\"BreadcrumbList\",\"@id\":\"https:\/\/histeria.eu.org\/index.php\/1999\/06\/26\/duch-5-robert-sheckley\/#breadcrumb\",\"itemListElement\":[{\"@type\":\"ListItem\",\"position\":1,\"name\":\"Home\",\"item\":\"https:\/\/histeria.eu.org\/\"},{\"@type\":\"ListItem\",\"position\":2,\"name\":\"Duch V\"}]},{\"@type\":\"WebSite\",\"@id\":\"https:\/\/histeria.eu.org\/#website\",\"url\":\"https:\/\/histeria.eu.org\/\",\"name\":\"SF&amp;Fantasy\",\"description\":\"Opowiadania z szuflad\",\"potentialAction\":[{\"@type\":\"SearchAction\",\"target\":{\"@type\":\"EntryPoint\",\"urlTemplate\":\"https:\/\/histeria.eu.org\/?s={search_term_string}\"},\"query-input\":{\"@type\":\"PropertyValueSpecification\",\"valueRequired\":true,\"valueName\":\"search_term_string\"}}],\"inLanguage\":\"pl-PL\"},{\"@type\":\"Person\",\"@id\":\"https:\/\/histeria.eu.org\/#\/schema\/person\/70bc6f10e8b4837d787a5ea5661e175e\",\"name\":\"admin\",\"image\":{\"@type\":\"ImageObject\",\"inLanguage\":\"pl-PL\",\"@id\":\"https:\/\/histeria.eu.org\/#\/schema\/person\/image\/\",\"url\":\"https:\/\/secure.gravatar.com\/avatar\/bdf9a9da6a26c5566e9e1385bc3b6f58?s=96&d=mm&r=g\",\"contentUrl\":\"https:\/\/secure.gravatar.com\/avatar\/bdf9a9da6a26c5566e9e1385bc3b6f58?s=96&d=mm&r=g\",\"caption\":\"admin\"},\"sameAs\":[\"https:\/\/histeria.eu.org\"],\"url\":\"https:\/\/histeria.eu.org\/index.php\/author\/pawel\/\"}]}<\/script>\n<!-- \/ Yoast SEO plugin. -->","yoast_head_json":{"title":"Duch V - SF&amp;Fantasy","robots":{"index":"index","follow":"follow","max-snippet":"max-snippet:-1","max-image-preview":"max-image-preview:large","max-video-preview":"max-video-preview:-1"},"canonical":"https:\/\/histeria.eu.org\/index.php\/1999\/06\/26\/duch-5-robert-sheckley\/","og_locale":"pl_PL","og_type":"article","og_title":"Duch V - SF&amp;Fantasy","og_description":"autor : Robert Sheckley &#8211; Teraz czyta nasz szyld &#8211; powiedzia\u0142 Gregor, stoj\u0105c twarz\u0105 przyci\u015bni\u0119t\u0105 do judasza w drzwiach biura,&#8211; Daj mi popatrze\u0107 &#8211; poprosi\u0142 Atnold.Gregor odepchn\u0105\u0142 go. -Zaraz zapuka. Nie, rozmy\u015bli\u0142 si\u0119. Odchodzi.Arnold wr\u00f3ci\u0142 do biurka i roz\u0142o\u017cy\u0142 karty do pasjansa. Gregor nadal obserwowa\u0142 przez judasza.Judasza w drzwiach zamontowali po prostu z nud\u00f3w trzy &hellip; + Read More","og_url":"https:\/\/histeria.eu.org\/index.php\/1999\/06\/26\/duch-5-robert-sheckley\/","og_site_name":"SF&amp;Fantasy","article_published_time":"1999-06-26T12:39:00+00:00","article_modified_time":"2024-06-07T12:40:58+00:00","author":"admin","twitter_card":"summary_large_image","twitter_misc":{"Napisane przez":"admin","Szacowany czas czytania":"25 minut"},"schema":{"@context":"https:\/\/schema.org","@graph":[{"@type":"WebPage","@id":"https:\/\/histeria.eu.org\/index.php\/1999\/06\/26\/duch-5-robert-sheckley\/","url":"https:\/\/histeria.eu.org\/index.php\/1999\/06\/26\/duch-5-robert-sheckley\/","name":"Duch V - SF&amp;Fantasy","isPartOf":{"@id":"https:\/\/histeria.eu.org\/#website"},"datePublished":"1999-06-26T12:39:00+00:00","dateModified":"2024-06-07T12:40:58+00:00","author":{"@id":"https:\/\/histeria.eu.org\/#\/schema\/person\/70bc6f10e8b4837d787a5ea5661e175e"},"breadcrumb":{"@id":"https:\/\/histeria.eu.org\/index.php\/1999\/06\/26\/duch-5-robert-sheckley\/#breadcrumb"},"inLanguage":"pl-PL","potentialAction":[{"@type":"ReadAction","target":["https:\/\/histeria.eu.org\/index.php\/1999\/06\/26\/duch-5-robert-sheckley\/"]}]},{"@type":"BreadcrumbList","@id":"https:\/\/histeria.eu.org\/index.php\/1999\/06\/26\/duch-5-robert-sheckley\/#breadcrumb","itemListElement":[{"@type":"ListItem","position":1,"name":"Home","item":"https:\/\/histeria.eu.org\/"},{"@type":"ListItem","position":2,"name":"Duch V"}]},{"@type":"WebSite","@id":"https:\/\/histeria.eu.org\/#website","url":"https:\/\/histeria.eu.org\/","name":"SF&amp;Fantasy","description":"Opowiadania z szuflad","potentialAction":[{"@type":"SearchAction","target":{"@type":"EntryPoint","urlTemplate":"https:\/\/histeria.eu.org\/?s={search_term_string}"},"query-input":{"@type":"PropertyValueSpecification","valueRequired":true,"valueName":"search_term_string"}}],"inLanguage":"pl-PL"},{"@type":"Person","@id":"https:\/\/histeria.eu.org\/#\/schema\/person\/70bc6f10e8b4837d787a5ea5661e175e","name":"admin","image":{"@type":"ImageObject","inLanguage":"pl-PL","@id":"https:\/\/histeria.eu.org\/#\/schema\/person\/image\/","url":"https:\/\/secure.gravatar.com\/avatar\/bdf9a9da6a26c5566e9e1385bc3b6f58?s=96&d=mm&r=g","contentUrl":"https:\/\/secure.gravatar.com\/avatar\/bdf9a9da6a26c5566e9e1385bc3b6f58?s=96&d=mm&r=g","caption":"admin"},"sameAs":["https:\/\/histeria.eu.org"],"url":"https:\/\/histeria.eu.org\/index.php\/author\/pawel\/"}]}},"jetpack_sharing_enabled":true,"jetpack_featured_media_url":"","_links":{"self":[{"href":"https:\/\/histeria.eu.org\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/107"}],"collection":[{"href":"https:\/\/histeria.eu.org\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/histeria.eu.org\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/histeria.eu.org\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/users\/1"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/histeria.eu.org\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=107"}],"version-history":[{"count":6,"href":"https:\/\/histeria.eu.org\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/107\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":113,"href":"https:\/\/histeria.eu.org\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/107\/revisions\/113"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/histeria.eu.org\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=107"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/histeria.eu.org\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=107"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/histeria.eu.org\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=107"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}