{"id":102,"date":"2024-06-07T08:57:44","date_gmt":"2024-06-07T08:57:44","guid":{"rendered":"https:\/\/histeria.eu.org\/?p=102"},"modified":"2024-12-01T14:06:29","modified_gmt":"2024-12-01T14:06:29","slug":"dogonic-cisze-hellcat","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/histeria.eu.org\/index.php\/2024\/06\/07\/dogonic-cisze-hellcat\/","title":{"rendered":"Dogoni\u0107 Cisz\u0119"},"content":{"rendered":"\n<p>autor : Hellcat<\/p>\n\n\n\n<p><strong><em>Chihuahua &#8211; El Paso<\/em><\/strong><\/p>\n\n\n\n<p>Spotka\u0142em j\u0105 na skraju zakurzonej autostrady, niegdy\u015b pe\u0142nej huku p\u0119dzacych samochod\u00f3w, obecnie opuszczonej i zapomnianej. Zdycha\u0142em ju\u017c z gor\u0105ca i pragnienia, pr\u00f3buj\u0105c z\u0142apa\u0107 stopa. Rudy py\u0142 wciska\u0142 si\u0119 do oczu, nosa, gard\u0142a i niezno\u015bnie dra\u017cni\u0142 sk\u00f3r\u0119. Droga by\u0142a pusta, kilka aut min\u0119\u0142o mnie oboj\u0119tnie, z wyj\u0105tkiem wozu, pe\u0142nego na\u0107panych Japo\u0144czyk\u00f3w, wrzeszcz\u0105cych &#8222;kutabare, fuck off&#8221; i ochoczo wystawiaj\u0105cych \u015brodkowe palce. W miar\u0119 jak upa\u0142 o metalicznym smaku t\u0119\u017ca\u0142 wok\u00f3\u0142 mnie, u\u015bwiadamia\u0142em sobie, co ze mnie za idiota. Jak mog\u0142em liczy\u0107 na to, \u017ce uda mi si\u0119 wr\u00f3ci\u0107 do domu z fors\u0105? <br>To cud, \u017ce w og\u00f3le \u017cyj\u0119. Zamiast starego Juana, na wymian\u0119 stawi\u0142o si\u0119 trzech m\u0142odych ch\u0142opaczk\u00f3w. Kiedy zobaczy\u0142em ich oboj\u0119tny wzrok, okrutne usta i spos\u00f3b, w jaki si\u0119 poruszali &#8211; p\u0142ynny i precyzyjny &#8211; zrozumia\u0142em, \u017ce ta historia nie mo\u017ce si\u0119 dobrze sko\u0144czy\u0107. Z\u0142ocisty dysk w kieszeni zacz\u0105\u0142 mnie pali\u0107 \u017cywym ogniem, a wzd\u0142u\u017c kr\u0119gos\u0142upa sp\u0142yn\u0105\u0142 lodowaty strumyczek strachu, podzielony na pojedy\u0144cze, rt\u0119ciowe kuleczki &#8211; bardzo zimne, bardzo ci\u0119\u017ckie, bardzo realne.<br>&#8211; Ochroniarz poszed\u0142 po piwo &#8211; wychrypia\u0142em jednak, zgodnie z planem &#8211; zaraz wr\u00f3ci. A gdzie Juan? <br>&#8211; Juan nie prowadzi tu ju\u017c interes\u00f3w &#8211; powiedzia\u0142 jeden z nich. &#8211; Nasta\u0142a nowa generacja.<br>Obserwowa\u0142em ich oczy &#8211; oczy, kt\u00f3re nie patrzy\u0142y, lecz po prostu tkwi\u0142y w ich g\u0142owach i widzia\u0142y, jak obiektywy kamer. Nawet nie zauwa\u017cy\u0142em ruchu, by\u0142 zbyt szybki, bym m\u00f3g\u0142 go zarejestrowa\u0107. A potem budzi\u0142em sie powoli w ciep\u0142ej ciemno\u015bci i gdy stwierdzi\u0142em, \u017ce \u017cyj\u0119, uwierzy\u0142em w cuda. To by\u0142y mi\u0142e ch\u0142opaki. Nie za\u0142atwili mnie, zostawili nawet te drobne, le\u017c\u0105ce w mojej kieszeni. Zabrali tylko dysk, kt\u00f3ry mia\u0142 mi zapewni\u0107 powr\u00f3t do \u017cycia &#8211; chat\u0119, sprz\u0119t, kas\u0119 na kilka \u0142ap\u00f3wek koniecznych, aby pewni ludzie zechcieli sprawdzi\u0107, czy mog\u0119 ju\u017c wr\u00f3ci\u0107 do sieci. Dotkn\u0105\u0142em bowiem raz czego\u015b, czego nie powinienem by\u0142 rusza\u0107. Tylko dotkn\u0105\u0142em. Kosztowa\u0142o mnie to miesi\u0105c w szpitalu, mieszkanie, ca\u0142y sprz\u0119t, a co najgorsze, wst\u0119p do sieci.<br>Do dzi\u015b pami\u0119tam upiorn\u0105 \u015bcian\u0119 lodu, o dziwnie odra\u017caj\u0105cym, szarym kolorze i purpurowy ukwia\u0142, strzelaj\u0105cy nagle znik\u0105d tysi\u0105cem macek, pami\u0119tam, jak chwyci\u0142y mnie i zacz\u0119\u0142y wypala\u0107 m\u00f3j m\u00f3zg pod t\u0105 \u015bcian\u0105 bez pocz\u0105tku ani ko\u0144ca, g\u00f3ry ani do\u0142u.<br>Jon od\u0142\u0105czy\u0142 mnie wtedy, a potem w szpitalu powiedzia\u0142, co sta\u0142o si\u0119 z moim sprz\u0119tem i mieszkaniem.<br>&#8211; Co to by\u0142o ?<br>&#8211; Yakuza.<br>Jon sko\u0144czy\u0142 w kanale, w betonowych kapciach. Skurwysyny. Mieli lasery, ale lubili wida\u0107 mod\u0119 retro.<br>Mieszka\u0142em we w\u0142amie, nad samym kana\u0142em. W nocy wype\u0142za\u0142y z niego szczury, wielkie, jak koty. S\u0142ysza\u0142em ich ch\u0142odne \u0142apki, drapi\u0105ce pod\u0142og\u0119. By\u0142em spalony, mog\u0142em bra\u0107 tylko drobne, \u017ca\u0142osne zlecenia.W ko\u0144cu trafi\u0142em to ostatnie, mog\u0142o mnie wyci\u0105gn\u0105\u0107 z dok\u00f3w. Ale da\u0142em cia\u0142a. Za bardzo mi si\u0119 spieszy\u0142o. Kolesie z Chihuahua dostali najnowsz\u0105 zabaweczk\u0119 NeuroFun miesi\u0105c przed wprowadzeniem na rynek, ca\u0142kowicie gratis. Ja za\u015b mia\u0142em dokona\u0107 \u017cywota tutaj, w\u015br\u00f3d piasku, kamieni i kurzu. Wtedy w\u0142a\u015bnie zatrzyma\u0142 si\u0119 ten w\u00f3z. Dziewczyna siedz\u0105ca za kierownic\u0105 taksowa\u0142a mnie wzrokiem w ca\u0142kowitym milczeniu, po prostu siedzia\u0142a tam i patrzy\u0142a na mnie, jak na element krajobrazu.<br>&#8211; Chcesz jecha\u0107? &#8211; spyta\u0142a w ko\u0144cu.<br>&#8211; Nie, opalam si\u0119 tutaj. &#8211; wychrypia\u0142em &#8211; Sp\u0119dzam tu urlop. To pi\u0119kne miejsce.<br>Skrzywi\u0142a si\u0119 i zacz\u0119\u0142a zwalnia\u0107 sprz\u0119g\u0142o. M\u00f3g\u0142bym si\u0119 czasem ugry\u017a\u0107 w j\u0119zor.<br>&#8211; Sorry&#8230; tylko \u017cartowa\u0142em&#8230; St\u00f3j !<br>Zatrzyma\u0142a si\u0119.<br>&#8211; Co\u015b za co\u015b.<br>&#8211; Nie mam kasy, je\u015bli o to ci chodzi. Ani nic ciekawego na zbyciu.<br>&#8211; Podpiszesz jeden dokument. Kiedy dojedziemy na miejsce, zniszcz\u0119 go.<br>Machn\u0119\u0142a mi przed nosem metryk\u0105 \u015blubu. Data by\u0142a sprzed tygodnia, cz\u0119\u015b\u0107 rubryk pusta, sama metryka na 100% fa\u0142szywa, a panienka nie wygl\u0105da\u0142a na spragnion\u0105 rozkoszy zalegalizowanej mi\u0142o\u015bci.<br>Sprawa nie mog\u0142a ju\u017c bardziej \u015bmierdzie\u0107.<br>&#8211; Masz \u017ale w g\u0142owie, skarbie. Nie byli\u015bmy nawet razem na Coli.<br>&#8211; Wysiadaj.<br>Ile jeszcze samochod\u00f3w mog\u0142o mnie dzi\u015b tu min\u0105\u0107? Ile sie zatrzyma? \u017baden. Do jutra odwodni\u0119 si\u0119 i zdechn\u0119.<br>&#8211; Daj to.<br>Podpisa\u0142em si\u0119. Z\u0142o\u017cy\u0142em odciski palc\u00f3w. Ruszy\u0142a z piskiem opon wzbijaj\u0105c tuman rudego kurzu.<br>&#8211; Teraz s\u0142uchaj: mieszkali\u015bmy w s\u0105siedztwie jako dzieci.W czasie wojny rozdzielili\u015bmy si\u0119.<br>Miesi\u0105c temu przypadkowo wpadli\u015bmy na siebie. Mi\u0142o\u015b\u0107 od pierwszego wejrzenia. I nie pr\u00f3buj mnie wykiwa\u0107.<br>&#8211; Mamy k\u0142opoty, co? Bo chyba mi nie powiesz, \u017ce tym &#8222;zam\u0105\u017cp\u00f3j\u015bciem&#8221; chcesz ucieszy\u0107 mam\u0119?<br>&#8211; Zamknij buzi\u0119. Swoj\u0105 elokwencj\u0105 b\u0119dziesz m\u00f3g\u0142 szpanowa\u0107, je\u015bli dorw\u0105 nas gliny.<br>Nie odezwa\u0142a si\u0119 ju\u017c wi\u0119cej. P\u0119dzili\u015bmy w chmurze rdzawego py\u0142u, drog\u0105 znik\u0105d donik\u0105d, prosto w zm\u0119czone, spuchni\u0119te S\u0142o\u0144ce, kt\u00f3re wykrwawia\u0142o si\u0119 powoli na sp\u0119kany asfalt.<br><\/p>\n\n\n\n<p class=\"has-text-align-center\">* * *<\/p>\n\n\n\n<p>Obudzi\u0142em si\u0119 w ch\u0142odnej ciemno\u015bci, pachn\u0105cej klimatyzacj\u0105.<br>&#8211; Masz co\u015b do picia?<br>Poda\u0142a mi butelk\u0119 ciep\u0142awej wody.Ca\u0142e moje cia\u0142o by\u0142o jak wi\u00f3r, suchy i szorstki.<br>&#8211; Dok\u0105d jedziemy? &#8211; spyta\u0142em.<br>&#8211; Na p\u00f3\u0142noc.<br>Niezbyt precyzyjne okre\u015blenie, szczeg\u00f3lnie, je\u015bli jeste\u015b pod El Paso.<br>&#8211; A dok\u0142adniej?<br>&#8211; Twin Falls.<br>&#8211; Twin Falls?! Twin Falls, Idaho? To koniec \u015bwiata! Ja mieszkam w Huston. Nie mam \u017cadnego interesu w Twin Falls.<br>&#8211; Ale tam pojedziesz.<br>Nawet nie spojrza\u0142a na mnie. Wpatrywa\u0142a si\u0119 w zakurzony krajobraz majacz\u0105cy w md\u0142ym \u015bwietle reflektor\u00f3w za przedni\u0105 szyb\u0105.<br>Teraz mog\u0142em si\u0119 jej przyjrze\u0107. Wysoka i szczup\u0142a, ale mocno zbudowana. Jej sk\u00f3ra i w\u0142osy mia\u0142y dziwny, srebrzysty odcie\u0144, tak jasny, \u017ce niemal \u015bwieci\u0142y w mroku. Niebieskie oczy r\u00f3wnie\u017c nienaturalnie l\u015bni\u0142y. Od razu zauwa\u017cy\u0142em, \u017ce \u015bwietnie widzi w ciemno\u015bci. Zastanawia\u0142em si\u0119, czy ma jakie\u015b implanty, cho\u0107 nie zna\u0142em \u017cadnych wszczep\u00f3w, ani nawet drag\u00f3w, kt\u00f3re dawa\u0142yby taki efekt. Cokolwiek sobie zafundowa\u0142a, musia\u0142o by\u0107 bardzo nowe i niesamowicie kosztowne.<br>&#8211; Jak masz na imi\u0119?<br>&#8211; Ingrid.<br>&#8211; Skandynawka?<br>&#8211; Nie.<br>Wci\u0105\u017c patrzy\u0142a przed siebie. Nagle zacz\u0119\u0142a m\u00f3wi\u0107 martwym, beznami\u0119tnym g\u0142osem:<br>&#8211; Nazywam si\u0119 Ingrid Anderson, przynajmniej dla glin. Musz\u0119 koniecznie dosta\u0107 sie do Twin Falls. Jestem &#8222;duchem&#8221;, moje papiery s\u0105 do niczego. Duchy zwykle s\u0105 samotne, a gdy gliny szukaj\u0105 uciekaj\u0105cych samotnik\u00f3w, szcz\u0119\u015bliwa m\u0142oda para zwraca mniejsz\u0105 uwag\u0119. Tylko i wy\u0142\u0105cznie dlatego wzi\u0119\u0142am ci\u0119 ze sob\u0105. Nie mam ochoty na przyja\u017a\u0144, gadki, spowied\u017a, czy cokolwiek innego. B\u0105d\u017a wi\u0119c \u0142askaw si\u0119 zamkn\u0105\u0107.<br>Spe\u0142ni\u0142em jej \u017cyczenie. Duch. Siedzia\u0142em po uszy w g\u00f3wnie i tym razem nie by\u0142o \u017cadnego Jona, kt\u00f3ry by mnie wyci\u0105gn\u0105\u0142.<br>W czasie Wojny bardzo wiele danych uleg\u0142o zniszczeniu. Ludzie musieli rejestrowa\u0107 si\u0119 na nowo w Centrum. Mn\u00f3stwo przest\u0119pc\u00f3w rado\u015bnie hula\u0142o na wolno\u015bci z czy\u015bciutkim kontem i nikt si\u0119 ich nie czepia\u0142, bo niby jak. Jednak byli i tacy, kt\u00f3rzy w og\u00f3le si\u0119 nie zarejestrowali. Nie mieli szans na ubezpieczenie, legaln\u0105 prac\u0119, jakiekolwiek \u015bwiadczenia &#8211; nie mieli te\u017c \u017cadnych ogranicze\u0144. Wzory siatk\u00f3wki, kody DNA, odciski palc\u00f3w, jakiekolwiek cechy umo\u017cliwiaj\u0105ce identyfikacj\u0119 pozostawa\u0142y ich s\u0142odk\u0105 tajemnic\u0105. Dla Centrum nie istnieli, byli duchami. Zar\u00f3wno rz\u0105d, jak i Yakuza \u015bcigali ich i t\u0119pili bez lito\u015bci. Szczeg\u00f3ln\u0105 obsesj\u0119 na punkcie duch\u00f3w mia\u0142o, z sobie tylko znanych powod\u00f3w, FBI.<br>Zaczyna\u0142em \u017ca\u0142owa\u0107, \u017ce nie zdech\u0142em, zanim wsiad\u0142em do tego wozu.<br>&#8211; Wysiadam w El Paso. Na tej autostradzie nie by\u0142o mi\u0142o, ale mia\u0142em przynajmniej szans\u0119. Z tob\u0105 ju\u017c jestem martwy.<br>&#8211; Nie tak szybko. Mia\u0142am tylko jeden egzemplarz tego dokumenciku, kt\u00f3ry podpisa\u0142e\u015b. Nie mo\u017ce si\u0119 zmarnowa\u0107. Odzyskasz wolno\u015b\u0107 w Twin Falls.<br>&#8211; Jak niby zamierzasz mnie zatrzyma\u0107?<br>&#8211; Tak &#8211; powiedzia\u0142a i nagle w jej wolnej r\u0119ce pojawi\u0142a si\u0119 ma\u0142a dmuchawka. B\u0142yskawicznie i znik\u0105d. Zwyczajnie tkwi\u0142a mi\u0119dzy jej palcami, rurka z matowej stali, nieco wi\u0119ksza od papierosa. Wola\u0142em nie zastanawia\u0107 si\u0119, co zawiera. Ingrid nie wygl\u0105da\u0142a na osob\u0119, kt\u00f3ra u\u017cywa igie\u0142 usypiaj\u0105cych.<br>Z pewno\u015bci\u0105 by\u0142a zbyt szybka, jak dla mnie.Nie mia\u0142em szans na ucieczk\u0119, chyba, \u017ceby zasn\u0119\u0142a. Jednak po prawie 450 km. jazdy w upale i kurzu nie przejawia\u0142a najmniejszych oznak zm\u0119czenia. Diabli wiedz\u0105, ile jecha\u0142a, zanim zgarn\u0119\u0142a mnie z autostrady. Wzrok jej by\u0142 wci\u0105\u017c jasny i uwa\u017cny. Nie mia\u0142em ju\u017c w\u0105tpliwo\u015bci, \u017ce kto\u015b musia\u0142 j\u0105 nie\u017ale podkr\u0119ci\u0107. Ca\u0142y uk\u0142ad nerwowy, nie tylko wzrok, czy refleks.<br>&#8211; Wspomaganie uk\u0142adu trawiennego i oddechowego pozwala mi na bardziej efektywne wykorzystanie tlenu i sk\u0142adnik\u00f3w od\u017cywczych &#8211; odezwa\u0142a si\u0119 nagle. Kontrolowane wydzielanie adrenaliny i endorfin. Wzmocnione ko\u015bci, \u015bci\u0119gna i stawy. Tkanka mi\u0119\u015bniowa najlepszej jako\u015bci. Podkr\u0119cony wzrok, w\u0119ch i s\u0142uch. Wiem o tobie wszystko. Czuj\u0119 twoj\u0105 nieopanowan\u0105 ciekawo\u015b\u0107. S\u0142ysz\u0119 tw\u00f3j strach.<br>&#8211; Jeste\u015b pieprzonym cyborgiem!<br>Zahamowa\u0142a tak gwa\u0142townie, \u017ce uderzy\u0142em g\u0142ow\u0105 w desk\u0119 rozdzielcz\u0105 i natychmiast poczu\u0142em metaliczny smak krwi. W u\u0142amku sekundy zobaczy\u0142em tu\u017c przy swojej twarzy te p\u0142on\u0105ce, neonowe oczy, teraz niemal bia\u0142e z w\u015bciek\u0142o\u015bci.<br>&#8211; Nigdy &#8211; wysapa\u0142a &#8211; ale to nigdy, przenigdy ju\u017c tak nie m\u00f3w. Bo mog\u0105 mi si\u0105\u015b\u0107 kontrolery adrenaliny, a wtedy urw\u0119 ci jaja i wepchn\u0119 do gard\u0142a, niezale\u017cnie od tego, jak bardzo jeste\u015b mi potrzebny. Czy to jest jasne?<br>By\u0142o. A\u017c zanadto. Mia\u0142em przejebane, m\u00f3wiac najkr\u00f3cej.<br>&#8211; Jasne?!<br>&#8211; Tak &#8211; wychrypia\u0142em.<br>Przekr\u0119ci\u0142a kluczyk w stacyjce i ruszy\u0142a, tym razem p\u0142ynnie i powoli,tak, jakby chcia\u0142a sama sobie udowodni\u0107,\u017ce nad wszystkim ju\u017c panuje.<br>Na horyzoncie zamajaczy\u0142y \u015bwiat\u0142a El Paso.<\/p>\n\n\n\n<p><strong><em>El Paso &#8211; Lakewood<\/em><\/strong><\/p>\n\n\n\n<p>Pami\u0119tam ruiny Phoenix, odradzaj\u0105cego si\u0119, jako jedyne z Umar\u0142ych Miast, jakby pcha\u0142a je do tego jaka\u015b magiczna si\u0142a, zakl\u0119ta w nazwie. \u017bar la\u0142 si\u0119 z bia\u0142ego nieba na odra\u017caj\u0105ce budy, w kt\u00f3rych jednak \u017cyli ludzie, podczas, gdy niemal ca\u0142a reszta Arizony opustosza\u0142a, a Las Vegas przypomina\u0142o zasypany piaskiem i popio\u0142em szkielet.<br>Wydaje si\u0119 to niemo\u017cliwe, ale zacz\u0119li\u015bmy w ko\u0144cu normalnie rozmawia\u0107. Ona nadal nie \u017cyczy\u0142a sobie pyta\u0144, ale by\u0142a \u015bwietnym s\u0142uchaczem. Opowiedzia\u0142em jej, jak Yakuza o ma\u0142o mnie nie skasowali. To j\u0105 zainteresowa\u0142o. Pyta\u0142a mnie o szczeg\u00f3\u0142y.<br>&#8211; To nie Yakuza &#8211; powiedzia\u0142a w ko\u0144cu.<br>&#8211; Sk\u0105d wiesz?<br>&#8211; To nie Yakuza &#8211; powt\u00f3rzy\u0142a.<br>&#8211; Jeste\u015b hackerk\u0105?<br>&#8211; Tak jak ty otwieraczem do piwa.<br>&#8211; ???<br>&#8211; Je\u015bli chcesz, potrafisz otworzy\u0107 piwo. Ale to nie znaczy, \u017ce jeste\u015b po prostu bardzo skomplikowanym otwieraczem do puszek, tak?<br>&#8211; Nie \u0142api\u0119.<br>&#8211; Nie szkodzi &#8211; mrukn\u0119\u0142a, i zacz\u0119\u0142a si\u0119 \u015bmia\u0107. \u015amiech przeszed\u0142 w histeryczny chichot, a potem w szloch.<br>&#8211; Musz\u0119 si\u0119 podregulowa\u0107 &#8211; powiedzia\u0142a w ko\u0144cu. Znam w Lakewood podziemn\u0105 klinik\u0119.<br>Nie odezwa\u0142a si\u0119 przez nast\u0119pne 100 km, a ja tym razem czu\u0142em, \u017ce nie powinienem zadawa\u0107 pyta\u0144. Gdy 150 km dalej poca\u0142owa\u0142em Ingrid na stacji paliw, sp\u0142owia\u0142ej do koloru pustyni, jej usta mia\u0142y smak rdzy.<\/p>\n\n\n\n<p>L<strong><em>akewood &#8211; Cheyenne<\/em><\/strong><\/p>\n\n\n\n<p>W Lakewood by\u0142o czysto, mi\u0142o i prowincjonalnie. Tak, jakby Lata Posuchy i Wojna zosta\u0142y wymazane z mapy Czasu. Klinika mie\u015bci\u0142a si\u0119 na ty\u0142ach do\u015b\u0107 przyzwoitego burdelu, zatrudniaj\u0105cego autentycznie \u017cywe dziwki. Najwyra\u017aniej Elektroniczne Laleczki, stanowi\u0105ce wi\u0119kszo\u015b\u0107 obsady burdeli, tu si\u0119 nie sprawdzi\u0142y. Tylko jedna panienka mia\u0142a ciek\u0142okrystaliczny tatua\u017c: na dorodnym biu\u015bcie t\u0142usty w\u0105\u017c, trzymaj\u0105cy w pysku r\u00f3\u017c\u0119, pulsowa\u0142 t\u0119cz\u0105 kolor\u00f3w, od jasnej zieleni do granatu. Sztuczka z tymi dziarami polega\u0142a na tym, \u017ce stale by\u0142y w pozornym ruchu, a w dodatku reagowa\u0142y na zmian\u0119 t\u0119tna i temperatury. Dlatego uwa\u017cano je za bardzo sexy, lub wybitnie wulgarne, w zale\u017cno\u015bci od punktu widzenia. W du\u017cym mie\u015bcie trudno by\u0142oby znale\u017a\u0107 dziwk\u0119 bez takiej ozdoby.<br>Panienka z tatua\u017cem okupowa\u0142a pusty bar, jej znudzona mina zmieni\u0142a si\u0119 w grymas niesmaku, gdy spostrzeg\u0142a, \u017ce jestem z kobiet\u0105.<br>&#8211; Cze\u015b\u0107, Niunia &#8211; powiedzia\u0142a Ingrid &#8211; jest Yagashi?<br>&#8211; A kto pyta? &#8211; prychn\u0119\u0142a dziwka.<br>&#8211; Ten kawa\u0142ek szwedzkiej stali &#8211; odpar\u0142a Ingrid, wk\u0142adaj\u0105c sobie dmuchawk\u0119 w z\u0119by jak papierosa.<br>&#8211; Biegusiem, siostro.<br>Panienka ulotni\u0142a si\u0119 bez dalszych pyta\u0144. Po chwili zza drzwi, ozdobionych reklam\u0105 obrzydliwego, chi\u0144skiego piwa, wyskoczy\u0142 ma\u0142y Japo\u0144czyk, z wystaj\u0105cymi z\u0119bami, pokrytymi neonowozielonym akrylem. Przewraca\u0142 oczami.<br>&#8211; Ni tszeba straszy\u0107 dziwka, ni robi\u0107 szum, Ingrid, tak? Twoji papier lewa by\u0107!<br>&#8211; Moja forsa za to nie jest lewa. Potrzebuj\u0119 skanu i regulacji.<br>&#8211; Forsa, shibui, cool. 500 neodolars.<br>&#8211; My\u015blisz, \u017ce jestem g\u0142upia? Baka-ni shinai deyo! Zawsze 300, teraz 500? Dlaczego?<br>&#8211; FBI wywraca\u0107 \u015bwiat do g\u00f3ry nogami, \u017ceby was dosta\u0107. Ja p\u0142aci\u0107 du\u017ca \u0142ap\u00f3wki!<br>&#8211; Rozczulasz mnie do \u0142ez. 350.<br>&#8211; 500.<br>&#8211; Kawaiso! Jaka szkoda! &#8211; sykn\u0119\u0142a przez z\u0119by i odwr\u00f3ci\u0142a si\u0119 do drzwi.<br>&#8211; 400. Yabai. Moje ryzyko, ty w moja klinika.<br>&#8211; Asenna-yo! Opanuj si\u0119! 350.<br>&#8211; Chikusho! &#8211; zakl\u0105\u0142 \u017c\u00f3\u0142tek, kr\u0119ci\u0142 g\u0142ow\u0105, namy\u015bla\u0142 si\u0119, w ko\u0144cu kiwn\u0105\u0142 palcem:<br>&#8211; Sa iko! &#8211; i ruszy\u0142 przodem.<br>W godzin\u0119 by\u0142o po wszystkim. Ingrid nie mog\u0142a prowadzi\u0107. Nie wygl\u0105da\u0142a dobrze, chwia\u0142a si\u0119, jak pijana. Nie chcia\u0142a jednak czeka\u0107, siadlem wi\u0119c za kierownic\u0105 i wieczorem byli\u015bmy ju\u017c w Denver.<\/p>\n\n\n\n<p><strong><em>Cheyenne &#8211; Twin Falls<\/em><\/strong><\/p>\n\n\n\n<p>Gnali\u015bmy na P\u00f3\u0142noc wci\u0105\u017c szybciej i szybciej, a w powietrzu, coraz ch\u0142odniejszym i czystszym w miar\u0119 oddalania si\u0119 od rozpra\u017conego Po\u0142udnia, czu\u0107 by\u0142o napi\u0119cie i wiedzia\u0142em, \u017ce ko\u0144czy si\u0119 nam czas.<br>W Cheyenne Ingrid wysz\u0142a wieczorem z motelu w czarnej peruce i obszarpanych ciuchach, przebrana za sekciar\u0119. Nie zgodzi\u0142a si\u0119, \u017cebym jej towarzyszy\u0142. Powiedzia\u0142a, \u017ce na par\u0119 godzin musz\u0119 przesta\u0107 istnie\u0107, bo je\u015bli ma wr\u00f3ci\u0107 \u017cywa, musi si\u0119 skupi\u0107 wy\u0142\u0105cznie na tym, co ma zrobi\u0107. Odesz\u0142a, a ja zmusi\u0142em si\u0119, \u017ceby zasn\u0105\u0107. Wr\u00f3ci\u0142a w \u015brodku nocy, obudzi\u0142a mnie i nie przestawa\u0142a pop\u0119dza\u0107, a\u017c by\u0142em got\u00f3w do drogi. W ciemno\u015bci jej oczy l\u015bni\u0142y jak dwa lodowatoniebieskie neony. Wrzuci\u0142a na ty\u0142 wozu spore, szare pud\u0142o bez \u017cadnych oznakowa\u0144, jedynie poplamione w paru miejscach czym\u015b ciemnym. Gdy nakrywa\u0142a pud\u0142o p\u0142acht\u0105 burego nylonu, zobaczy\u0142em, \u017ce r\u00f3wnie\u017c jej r\u0119ce i ubranie pokryte s\u0105 ciemnymi lepkimi plamami i domy\u015bli\u0142em si\u0119, \u017ce to krew. Nie spyta\u0142em jednak o nic. Wiedzia\u0142em ju\u017c wtedy, i\u017c jestem tch\u00f3rzem i schowam g\u0142ow\u0119 w piasek tyle razy, ile b\u0119dzie trzeba, \u017ceby tylko poudawa\u0107, \u017ce mamy jak\u0105\u015b przysz\u0142o\u015b\u0107.<br>Odkry\u0142em to, gdy rozmawiali\u015bmy par\u0119 dni temu o Twin Falls. Ingrid opowiada\u0142a o wodospadach, s\u0142o\u0144cu i \u015bniegu z takim o\u017cywieniem, \u017ce spyta\u0142em:<br>&#8211; Urodzi\u0142a\u015b si\u0119 w Twin Falls?<br>&#8211; Nie, w Golcondzie.<br>To by\u0142 moment, kiedy mog\u0142em si\u0119 wszystkiego dowiedzie\u0107. Czu\u0142em, \u017ce teraz odpowie na ka\u017cde pytanie. Ale gdy us\u0142ysza\u0142em &#8222;Golconda&#8221;, obrzydliwe paluszki strachu przycisn\u0119\u0142y guzik alarmu w mojej g\u0142owie i nie spyta\u0142em o nic. Dokona\u0142em wyboru, nie chcia\u0142em wiedzie\u0107.<br>Nie by\u0142em pewien, co sta\u0142o si\u0119 w Golcondzie i nie mia\u0142em ochoty tego zg\u0142\u0119bia\u0107. S\u0142owo to p\u0142ywa\u0142o pod sam\u0105 powierzchni\u0105 mojej \u015bwiadomo\u015bci, przera\u017caj\u0105ce a jednocze\u015bnie budz\u0105ce ciekawo\u015b\u0107, jak cia\u0142o topielca, prze\u015bwituj\u0105ce przez lustro wody. Burzy\u0142o m\u00f3j spok\u00f3j, lecz nie mog\u0142em zdoby\u0107 si\u0119 na to, by chwyci\u0107 je za rami\u0119 i spojrze\u0107 mu w twarz.<\/p>\n\n\n\n<p><strong><em>Twin Falls, Idaho<\/em><\/strong><\/p>\n\n\n\n<p>Zamieszkali\u015bmy w Twin Falls razem: ja, Ingrid i szare pude\u0142ko.Zasch\u0142y na nim plamy koloru rdzawego py\u0142u, z kt\u00f3rego wynurzy\u0142a si\u0119 prawie 3,5 tysi\u0105ca kilometr\u00f3w st\u0105d na autostradzie w Chihuahua. Mia\u0142em wra\u017cenie, \u017ce by\u0142o to lata \u015bwietlne temu. Pude\u0142ko otrzyma\u0142o sw\u00f3j pok\u00f3j, a ja musia\u0142em przysi\u0105c, \u017ce nie b\u0119d\u0119 tam wchodzi\u0142.<br>Kiedy\u015b przele\u017celi\u015bmy ca\u0142y dzie\u0144, s\u0142uchaj\u0105c ryku wodospad\u00f3w. Odwa\u017cy\u0142em si\u0119 jednak spyta\u0107:<br>&#8211; Co jest w Golcondzie?<br>&#8211; Gor\u0105ce \u017ar\u00f3d\u0142a. Pono\u0107 lecznicze. Ruiny spalonego sanatorium.<br>&#8211; To wszystko?<br>&#8211; Wracajmy do domu.<br><br>Znalaz\u0142em go\u015bci, handluj\u0105cych nielegalnym oprogramowaniem. Legalne livy na temat Golcondy nie powiedzia\u0142y mi du\u017co wi\u0119cej ni\u017c Ingrid. Ma\u0142e miasto, kt\u00f3re mia\u0142o swoje 5 minut, gdy odkryto tam niewielkie z\u0142o\u017ca z\u0142ota i srebra. Potem popad\u0142oby w zapomnienie, gdyby nie lecznicze \u017arod\u0142a. Po\u017car kurortu w latach 60 zesz\u0142ego wieku. To wszystko.<br>Dlaczego wi\u0119c ta nazwa powraca\u0142a w nocy, gdy pr\u00f3bowa\u0142em zasn\u0105\u0107, pojawia\u0142a si\u0119 jako napis na murze, zmieniaj\u0105cy si\u0119 w krzycz\u0105c\u0105 twarz o oczach oszala\u0142ych od wype\u0142niaj\u0105cej je kosmicznej pustki, jako krwawe graffiti na sterylnej \u015bcianie laboratorium, zas\u0142anego skr\u0119conymi cia\u0142ami, strasz\u0105cymi spiek\u0142\u0105 krwi\u0105 \u0142uszcz\u0105c\u0105 si\u0119 na p\u0142on\u0105cej sk\u00f3rze. Wybucha\u0142a w moich uszach krzykiem, gdy Ingrid zmienia\u0142a si\u0119 w posta\u0107 z p\u0142ynnego chromu, zagubion\u0105 w b\u0142\u0119kitnej pustce, rozpryskuj\u0105c\u0105 si\u0119 w tysi\u0105ce kropel i spadaj\u0105c\u0105 ognistym deszczem w przestrze\u0144 bez pocz\u0105tku ani ko\u0144ca.<br>Budzi\u0142em si\u0119 wtedy z krzykiem i patrzy\u0142em na \u015bpi\u0105c\u0105 Ingrid. Nigdy nie pozwala\u0142a wy\u0142acza\u0107 video- -tapety, kt\u00f3ra \u017cy\u0142a ca\u0142y czas, szepcz\u0105c swoje k\u0142amliwe opowie\u015bci. Cz\u0119sto puszczali filmy o Wojnie, przypominaj\u0105cej fajerwerki na czwartego lipca, a nie zag\u0142ad\u0119. Reklamowali nowy live &#8222;Superagent&#8221;, w kt\u00f3rym mo\u017cna by\u0142o osobi\u015bcie unicestwi\u0107 Umar\u0142e Miasta. My\u015bla\u0142em o tych wszystkich, ochoczo naciskaj\u0105cych przycisk &#8222;order&#8221; na swoich pilotach, gotowych s\u0142ono zap\u0142aci\u0107 za bezczeszczenie pami\u0119ci ofiar Wojny. Mierzi\u0142o mnie to wszystko, ale Ingrid nie chcia\u0142a nawet rozmawia\u0107 o wy\u0142\u0105czaniu videotapety. Twierdzi\u0142a, \u017ce nie mo\u017ce znie\u015b\u0107 ciszy. Obiecywa\u0142a, \u017ce kiedy\u015b to si\u0119 zmieni.<br>&#8211; Wywal\u0119 z g\u0142owy elektronik\u0119, b\u0119d\u0119 spa\u0107 w ciemno\u015bci. Dogoni\u0119 cisz\u0119 i zamkn\u0119 j\u0105 w sobie. Ale na razie jestem, kim jestem i je\u015bli chcesz ze mn\u0105 zosta\u0107, musisz przestrzega\u0107 moich regu\u0142.<br><br>Wydawa\u0142o mi si\u0119, \u017ce \u015bwiat\u0142o padaj\u0105ce na jej twarz jest toksycznym promieniowaniem, kt\u00f3re powoli j\u0105 zabija. Oddycha\u0142a bardzo p\u0142ytko, r\u0119ka zwisaj\u0105ca z materaca, blada i szczup\u0142a sprawia\u0142a wra\u017cenie martwej. Paznokcie, pomalowane na czerwono wydawa\u0142y si\u0119 zbyt ci\u0119\u017ckie, przypomina\u0142y krople g\u0119stej krwi, kt\u00f3re zawis\u0142y na jej palcach niby ostatnia oznaka \u017cycia.<br><br>Nast\u0119pnego dnia rano kupi\u0142em w ko\u0144cu chip z Golcond\u0105. \u017b\u00f3\u0142tek, kt\u00f3ry mi go sprzedawa\u0142, by\u0142 wyzywaj\u0105co brzydki. Du\u017ce uszy jak radary, krzywe nogi, czerwone z\u0119by. Z ogolonej na \u0142yso czaszki stercza\u0142 nad czo\u0142em wieniec pi\u0119ciu chip\u00f3w, tak, \u017ce wygl\u0105da\u0142 jak upiorna karykatura Statuy Wolno\u015bci, wci\u0105\u017c g\u00f3ruj\u0105cej nad martwym Nowym Yorkiem.<br>&#8211; Chcesz naprawd\u0119 gor\u0105cy towar, bracie. Ja za to nie odpowiadam, jasne?<br>Zap\u0142aci\u0142em mu. W domu wyj\u0105\u0142em z plastikowego futera\u0142u chip. Wygl\u0105da\u0142 jak odlany z czarnego szk\u0142a. Maj\u0105c poczucie, \u017ce robi\u0119 co\u015b bardzo g\u0142upiego, wcisn\u0105\u0142em go w gniazdo na karku.<br>Us\u0142ysza\u0142em cich\u0105 bezp\u0142ciow\u0105 muzyczk\u0119, jak to w informacyjnych livach, potem sta\u0142em przed gejzerami, wyrzucaj\u0105cymi gor\u0105c\u0105 wod\u0119. Wiatr rozwiewa\u0142 ob\u0142oki. &#8222;&#8230;w 1900 roku wyczerpa\u0142y si\u0119 z\u0142o\u017ca z\u0142ota w Golcondzie i&#8230;<br>&#8230;Trzask, obrzydliwy,jak odg\u0142os p\u0119kaj\u0105cej ko\u015bci&#8230;<br>Gejzery wybuch\u0142y orgi\u0105 kolor\u00f3w:toksycznej zieleni, syntetycznego b\u0142\u0119kitu, chorej \u017c\u00f3\u0142ci, oszala\u0142ego r\u00f3\u017cu.<br>\u015awiat rozbi\u0142 si\u0119 na piksele, trzask narasta\u0142, zmienia\u0142 si\u0119 w \u0142oskot, rozsadzaj\u0105cy czaszk\u0119 grom. Cia\u0142o zala\u0142 mi wrz\u0105tek, jakby gor\u0105ce \u017ar\u00f3d\u0142a Golcondy wyplu\u0142y na mnie ca\u0142\u0105 swoj\u0105 zawarto\u015b\u0107&#8230;<br>&#8230;to tylko live, to si\u0119 nie zdarza w livach, Bo\u017ce, kto\u015b mnie wypala, to niemo\u017cliwe&#8230;<br>&#8230;zawarto\u015b\u0107 wrz\u0105c\u0105 i czerwon\u0105 jak krew,kt\u00f3rej \u0142omot s\u0142ysza\u0142em teraz, gdy przepali\u0142y si\u0119 implanty muzyczne siad\u0142a mi wizja i osun\u0105\u0142em si\u0119 w lito\u015bciw\u0105 czer\u0144&#8230;<br>&#8230;trzask!&#8230;<br>Ostre \u015bwiat\u0142o i rw\u0105cy b\u00f3l w policzku.<br>&#8211; Zabij\u0119 ci\u0119, skurwysynu!<br>Usta mia\u0142em pe\u0142ne metalicznego smaku. Twarz Ingrid wy\u0142oni\u0142a si\u0119 z jasnego blasku, wbijaj\u0105cego si\u0119 w oczy jak szk\u0142o. By\u0142a bia\u0142a z w\u015bciek\u0142o\u015bci.<br>&#8211; Musisz pcha\u0107 palce mi\u0119dzy drzwi, gdy wsystko dobrze idzie? Lepiej by\u0142oby dla ciebie, gdyby\u015b wykitowa\u0142! Po co ci to by\u0142o?<br>Podetkn\u0119\u0142a mi pod nos znajomy chip. Nie l\u015bni\u0142 ju\u017c. By\u0142 matowy jak oksydowany metal.<br>Szarpn\u0119\u0142a mnie za r\u0119k\u0119, nie zwa\u017caj\u0105c na to, \u017ce ledwie \u017cyj\u0119. Krew s\u0105czy\u0142a mi si\u0119 z nosa i uszu.<br>&#8211; Wstawaj! Prawie sko\u0144czy\u0142am i nie dam ci tego spieprzy\u0107! Ruszaj!<br>Na dole wrzuci\u0142a mnie do auta jak kuk\u0142\u0119. Pojechali\u015bmy do ma\u0142ego gabinetu, \u015bmierdz\u0105cego na odleg\u0142o\u015b\u0107 nielegalnymi implantami, po kt\u00f3rych awarii m\u00f3zg przypomina\u0142 ugotowany kalafior. Sta\u0142a w drzwiach ze swoj\u0105 dmuchawk\u0105 w d\u0142oni, gdy na\u0107pany technik, ca\u0142y w tribalach, srebrze i \u015bladach po zastrzykach, usuwa\u0142 spalony z\u0142om z moich uszu. Potem, nim zd\u0105\u017cy\u0142em mrugn\u0105\u0107, wbi\u0142 mi ig\u0142\u0119. Obudzi\u0142em si\u0119 bez swojego gniazda, drogiego gniazda Live-Memorex, kt\u00f3re bardzo lubi\u0142em. \u0141upa\u0142o mnie w g\u0142owie. Technik le\u017ca\u0142 na zielonym latexie, z pociskiem pochodz\u0105cym bez w\u0105tpienia z dmuchawki Ingrid, w szyi. Pomy\u015bla\u0142em wtedy, \u017ce chyba zaszli\u015bmy za daleko, aby by\u0142a jakakolwiek szansa na happy end.<\/p>\n\n\n\n<p><strong><em>Golconda<\/em><\/strong><\/p>\n\n\n\n<p>Postanowi\u0142em w ko\u0144cu wej\u015b\u0107 do tego pokoju. Szare pud\u0142o zawiera\u0142o wysokiej klasy dek, z pewno\u015bci\u0105 robiony na zam\u00f3wienie. Pod\u0142\u0105czy\u0142em si\u0119 bez namys\u0142u, i tak nie by\u0142o ju\u017c wiele do stracenia. I wtedy zn\u00f3w to zobaczy\u0142em: szar\u0105 \u015bcian\u0119 lodu i strzeg\u0105cy jej purpurowy ukwia\u0142, z kt\u00f3rego ramion wyrywa\u0142 si\u0119 cz\u0142owiek. Ja.<br>Wymkn\u0105\u0142 si\u0119 w ostatniej chwili i znikn\u0105\u0142 w b\u0142\u0119kitnym rozb\u0142ysku.<br>Chcia\u0142em si\u0119 wycofa\u0107, ale nie mog\u0142em nawet drgn\u0105\u0107.<br>Namierzyli mnie. To ju\u017c naprawd\u0119 koniec.<br>Szary l\u00f3d zacz\u0105\u0142 p\u0119ka\u0107 i opada\u0107 dziwnie mi\u0119kkimi strz\u0119pami, niby gnij\u0105ca sk\u00f3ra. Ods\u0142ania\u0142 co\u015b, co l\u015bni\u0142o niezno\u015bnym blaskiem, jak wielka bry\u0142a chromu. O\u015blepia\u0142o&#8230;<br><br>&#8230;to drgaj\u0105ce \u015bwiat\u0142o, w\u0142a\u015bciwie mn\u00f3stwo \u015bwiate\u0142 i \u015bwiate\u0142ek otaczaj\u0105cych mnie ze wszystkich stron. Tysi\u0105ce monitor\u00f3w, gigantyczna konsola. Ma\u0142y, szary przycisk, czerwony napis:<br>Golconda<br>Dotkn\u0105\u0142em go i przestrze\u0144 wybuch\u0142a nieopisanym wrzaskiem.<br>By\u0142em bogiem, nie bogiem cyberprzestrzeni, lecz bogiem realnego \u015bwiata, w prochowcu i kosztownych ciemnych okularach<br>Wype\u0142nia\u0142em boski plan.<br>Widzia\u0142em, jak bia\u0142y b\u0142ysk unicestwia Los Angeles.<br>Widzia\u0142em, jak pacyfikowane jest Chicago.<br>Tchn\u0105\u0142em truj\u0105cym oddechem na Nowy Jork.<br>Podci\u0105\u0142em \u017cy\u0142y Las Vegas i patrzy\u0142em, jak wykrwawia si\u0119 w gor\u0105cy piasek pustyni pod bezlitosnym, \u015blepym niebem.<br>I wci\u0105\u017c s\u0142ysza\u0142em ten wrzask, wrzask tysi\u0119cy garde\u0142, zw\u0119glonych, zad\u0142awionych,wypalanych toksycznym gazem:\u00a0<br>-Golconda!!!&#8230;<br>&#8230;us\u0142ysza\u0142em sw\u00f3j krzyk i obudzi\u0142em si\u0119.<br>Ingrid nie by\u0142o obok mnie.<br>Ruszy\u0142em prosto do ma\u0142ego pokoju, gdzie trzyma\u0142a swoje przekl\u0119te skarby.<br>Nigdy nie zapomn\u0119 tego, co tam zobaczy\u0142em.<br>To nie by\u0142 dek, lecz spora, szara kostka, pod\u0142\u0105czona do terminala. Nie przysz\u0142oby mi do g\u0142owy, \u017ce ma cokolwiek wp\u00f3lnego z cyberprzestrzeni\u0105, gdyby nie r\u0119ce Ingrid, fruwaj\u0105ce w doskonale znanych sekwencjach ruch\u00f3w. To nie mia\u0142o sensu! \u017badnych trod, deku, nic, tylko ta lita kostka i d\u0142onie, migaj\u0105ce w p\u00f3\u0142mroku jak dwa \u017curawie origami&#8230;<br>Nagle uspokio\u0142a si\u0119,wyci\u0105gn\u0119\u0142a r\u0119ce przed siebie, sztywno, nieruchomo, palce wyprostowane nad kostk\u0105, z kt\u00f3rej strzeli\u0142 w g\u00f3r\u0119 strumie\u0144 migocz\u0105cego \u015bwiat\u0142a. B\u0142\u0119kitna po\u015bwiata otoczy\u0142a jej g\u0142ow\u0119.<br>Nie wiem, ile to trwa\u0142o, r\u0119ce Ingrid zn\u00f3w ta\u0144czy\u0142y, tu, w tym dusznym pokoju i tam, w bezkresnej przestrzeni, dla mnie niewidocznej. Otwiera\u0142y co\u015b i zamyka\u0142y, szuka\u0142y&#8230; w ko\u0144cu promie\u0144 \u015bwiat\u0142a zgas\u0142, strzepn\u0119\u0142a palcami, przeci\u0105gn\u0119\u0142a si\u0119, unosz\u0105c ramiona do g\u00f3ry i odwr\u00f3ci\u0142a g\u0142ow\u0119.<br>Ca\u0142a krew odp\u0142yn\u0119\u0142a z jej twarzy.<br>&#8211; Pieprzony samob\u00f3jco, teraz wpad\u0142e\u015b w syf po uszy! Pakuj si\u0119 i uciekaj! <br>&#8211; Nie, Ingrid, ju\u017c za p\u00f3\u017ano. Co si\u0119 sta\u0142o w Golcondzie? Co to za sprz\u0119t? Co tu si\u0119 do kurwy n\u0119dzy dzieje?!<br>Milcza\u0142a chwil\u0119 patrz\u0105c w ziemi\u0119, zanim zacz\u0119\u0142a m\u00f3wi\u0107 g\u0142uchym, drewnianym g\u0142osem:<br>&#8211; W Golcondzie by\u0142o laboratorium Yakuzy. Postanowili wyhodowa\u0107 sobie armi\u0119 ludzi, na kt\u00f3rych mogliby polega\u0107 bezgranicznie, w dodatku superprofesjonalist\u00f3w w swojej dziedzinie. Klonowali nas i implantowali jeszcze jako p\u0142ody, co nie by\u0142o trudne, bo rozwijali\u015bmy si\u0119 w inkubatorach. Najwa\u017cniejszy by\u0142 implant pos\u0142usze\u0144stwa, dzi\u0119ki niemu nic na \u015bwiecie nie mog\u0142o nas zmusi\u0107 do nielojalnego post\u0119powania. Nie by\u0142o mo\u017cliwo\u015bci, by znalaz\u0142 sie w\u015br\u00f3d nas zdrajca. Hodowali ochroniarzy, dziwki, \u017co\u0142nierzy, pokoj\u00f3wki, nia\u0144ki i&#8230; programist\u00f3w. W\u0142a\u015bnie do tego zosta\u0142am stworzona. Niewielu nas by\u0142o, ale byli\u015bmy niepokonani, \u0142amali\u015bmy ka\u017cdy kod, ci\u0119li\u015bmy ka\u017cdy l\u00f3d jak mas\u0142o, wchodzili\u015bmy wsz\u0119dzie i brali\u015bmy, co nam si\u0119 podoba\u0142o. Na dodatek, jak ju\u017c wiesz, mo\u017cemy si\u0119 pod\u0142\u0105cza\u0107 niemal bez wyposa\u017cenia, prawie wszystko, co trzeba mam w g\u0142owie&#8230; Reszta moich zabawek, to tylko dodatki, abym mog\u0142a pracowa\u0107 przez d\u0142u\u017cszy czas bez zm\u0119czenia, albo ewentualnie broni\u0107 laboratorium&#8230; Nic nie by\u0142oby ju\u017c w stanie powstrzyma\u0107 Yakuzy, nic z zewn\u0105trz. Ale FBI wpakowa\u0142o im swojego technika. Nie wszczepi\u0142 pos\u0142usze\u0144stwa mo\u017ce dziesi\u0119ciu klonom starannie dobranym&#8230; programi\u015bci, paru medyk\u00f3w, zaledwie jeden mi\u0119\u015bniak. Gdy doro\u015bli i zorientowali si\u0119, kim mieli by\u0107 i jakie prowadzi\u0107 \u017cycie &#8211; jak psy, gorzej, jak roboty genialne, lecz pozbawione woli- wpadli w sza\u0142. Z tym wyposa\u017ceniem, kt\u00f3re mieli, za\u0142atwili spraw\u0119 w ci\u0105gu paru dni. Rozimplantowali reszt\u0119 i wszcz\u0119li bunt. Wyobra\u017casz to sobie? Niemal setka superinteligentnych ludzi, z wszelkimi mo\u017cliwymi udoskonaleniami, rozw\u015bcieczona do bia\u0142o\u015bci? Wyci\u0119li\u015bmy ca\u0142\u0105 g\u00f3r\u0119, potem rekiny, potem p\u0142otki. My\u015bleli\u015bmy, \u017ce si\u0119 m\u015bcimy, albo uwalniamy \u015bwiat od potwora, kt\u00f3ry nas stworzy\u0142, ale zn\u00f3w wykonywali\u015bmy tylko plan. Plan FBI. Potem, jak wiesz, przysz\u0142y Lata Posuchy, gdy za\u0142ama\u0142 si\u0119 czarny rynek. Gangi, chc\u0105ce obj\u0105\u0107 spadek po Yakuzie rozpocz\u0119\u0142y Wojn\u0119, zako\u0144czon\u0105 przez nasz bohaterski i niepocieszony Rz\u0105d pacyfikacj\u0105 miejsc, znanych dzi\u015b jako Umar\u0142e Miasta. Ale dla nas by\u0142 to dopiero pocz\u0105tek koszmaru. FBI nie zapomnia\u0142o, \u017ce po \u015bwiecie chodzi kilkadziesi\u0105t os\u00f3b o nadnaturalnych zdolno\u015bciach, oszukanych i wykorzystanych, ludzi, kt\u00f3rzy mogliby kiedy\u015b upomnie\u0107 si\u0119 o nagrod\u0119, si\u0119gn\u0105\u0107 po w\u0142adz\u0119&#8230; Zacz\u0119li nas \u015bciga\u0107. Otoczyli Centrum statystyczne potr\u00f3jnym lodem, po czym zacisn\u0119li p\u0119tl\u0119. Tropili nas i zabijali nie patrz\u0105c na olbrzymie straty w\u0142asne. Nie jeste\u015bmy niepokonani, w ko\u0144cu zabij\u0105 ka\u017cdego &#8222;ducha&#8221; na kuli ziemskiej, chyba, \u017ce najpierw Centrum przestanie istnie\u0107&#8230;<br><br>Zrozumia\u0142em teraz co robi\u0142a.<br><br>&#8211; Prawie sko\u0144czy\u0142am, ale jestem ostatnia. M\u00f3wi\u0142am ci, \u017ce nas, programist\u00f3w by\u0142o niewielu&#8230; Wypalili wszystkich, opr\u00f3cz mnie. Ten szary l\u00f3d, to nie Yakuzy, oni jeszcze nie podnie\u015bli g\u0142owy tak wysoko, d\u0142ugo si\u0119 b\u0119d\u0105 zbiera\u0107. To zewn\u0119trzny l\u00f3d Centrum. Dzi\u015b go przeci\u0119\u0142am, bezszelestnie, nic nie wiedz\u0105. Jeszcze troch\u0119 i rozwal\u0119 Centrum.<br>Przypomnia\u0142em sobie szar\u0105 sk\u00f3rk\u0119 opadaj\u0105c\u0105 w moim \u015bnie z chromowej bry\u0142y&#8230;<br>Bezszelestnie.<br>&#8211; Potrzebuj\u0119 jeszcze paru godzin. Id\u017a, prosz\u0119, po\u0142a\u017a gdzie\u015b&#8230; Musz\u0119 si\u0119 teraz idealnie skupi\u0107. Potem b\u0119dzie cisza, spok\u00f3j i wakacje bez ko\u0144ca&#8230;<br>Chyba nawet ona w to nie wierzy\u0142a.<\/p>\n\n\n\n<p>* * *<\/p>\n\n\n\n<p>Musieli wiedzie\u0107, \u017ce nie skrzywdz\u0119 dziecka. \u017be w og\u00f3le \u017cal mi dzieci, wyrzuconych na \u015bmietnisko \u017cycia i pr\u00f3buj\u0105cych przetrwa\u0107 na jego powierzchni.<br>Sta\u0142a w bramie naszego domu, mniej wi\u0119cej 13-letnia, chuda, w strz\u0119pach dziwkarskich \u0142ach\u00f3w. Gapi\u0142a si\u0119 na mnie spode \u0142ba zimnymi oczami zepsutego starca.<br>&#8211; Przepraszam &#8211; powiedzia\u0142em &#8211; chc\u0119 wej\u015b\u0107.<br>Nie zareagowa\u0142a, na pewno mia\u0142a wszczepione s\u0142uchawki, bo zacz\u0119\u0142a si\u0119 porusza\u0107 w rytm nies\u0142yszalnej melodii. Jej taniec by\u0142 nieopisanie lubie\u017cny, w po\u0142\u0105czeniu z tym niedojrza\u0142ym, lecz ju\u017c wyniszczonym cia\u0142em budzi\u0142 obrzydzenie i lito\u015b\u0107.<br>&#8211; Jeste\u015b g\u0142odna? Chcesz jakie\u015b drobne?<br>Ani s\u0142owa, tylko sine wargi rozci\u0105gn\u0119\u0142y si\u0119 we wstr\u0119tnym, cynicznym u\u015bmiechu. Ptasie \u0142apki b\u0142\u0105dzi\u0142y po ko\u015bcistej klatce piersiowej i udach, obci\u0105gni\u0119tych sp\u0142owia\u0142\u0105, czerwon\u0105 Lycr\u0105.<br>&#8211; Okay, czego chcesz?<br>Wtedy z bramy wybieg\u0142 ten facet i po prostu przeszed\u0142 przez ni\u0105, wskoczy\u0142 na czarn\u0105 Hond\u0119 bez numer\u00f3w i odjecha\u0142.<br>Lodowate kleszcze \u015bcisn\u0119\u0142y mi m\u00f3zg.<br>TO BY\u0141 PIEPRZONY HOLOGRAM!!!!!<br>&#8211; Ingrid!!!<br>Pop\u0119dzi\u0142em na g\u00f3r\u0119. Drzwi by\u0142y otwarte, a ona le\u017ca\u0142a z g\u0142ow\u0105 na tej swojej szarej kostce.<br>Nie pr\u00f3bowa\u0142a si\u0119 broni\u0107, kiedy siedzia\u0142a w sieci by\u0142a \u015blepa i g\u0142ucha.<br>Nawet klony nie s\u0105 doskona\u0142e.<br>Zaj\u0119li mnie tym prekl\u0119tym hologramem jak idiot\u0119, a ten go\u015b\u0107 strzeli\u0142 jej w plecy.<br>&#8211; Wybacz mi, Ingrid&#8230;<br>Podnios\u0142em j\u0105 i po\u0142o\u017cy\u0142em na \u0142\u00f3\u017cku w sypialni. Przykry\u0142em bezw\u0142adne cia\u0142o ko\u0142dr\u0105 i gdy nie widzia\u0142em przeszywaj\u0105cej je, ma\u0142ej, czarnej dziurki, kiedy na jej twarzy zata\u0144czy\u0142 niespokojny odblask videotapety, kt\u00f3rej oczywi\u015bcie nie wy\u0142\u0105czy\u0142a, prawie uwierzy\u0142em, \u017ce \u015bpi.<br>Rano si\u0119 obudzi i b\u0119dzie rzuca\u0107 swoj\u0105 ma\u0142\u0105 pi\u0142k\u0105, odbijaj\u0105c j\u0105 o \u015bciany i sufit, a ja b\u0119d\u0119 si\u0119 w\u015bcieka\u0107, \u017ce zaraz wpadnie mi do kawy, albo popielniczki. Potem pojedziemy do Magic Valley i sp\u0119dzimy tam reszt\u0119 dnia.<br>Ekran zacz\u0105\u0142 \u015bnie\u017cy\u0107, sen si\u0119 sko\u0144czy\u0142.<br>&#8211; Ty cholerny, tandetny z\u0142omie &#8211; wrzasn\u0105\u0142em &#8211; nie mog\u0142e\u015b mi podarowa\u0107 jeszcze paru minut?<br>Nie spodziewa\u0142em si\u0119, \u017ce videotapeta mi odpowie. Nie spodziewa\u0142em si\u0119 ju\u017c prawd\u0119 m\u00f3wi\u0105c niczego. Krzycza\u0142em ze z\u0142o\u015bci, \u017calu, a przede wszystkim z bezsilno\u015bci, litanie przekle\u0144stw, s\u0142owa bez sensu, nie powi\u0105zane ze sob\u0105 zdania.<br>Krzycza\u0142em tak d\u0142ugo, \u017ce nie zauwa\u017cy\u0142em, kiedy do mojego g\u0142osu do\u0142\u0105czy\u0142 drugi. Dobiega\u0142 z wci\u0105\u017c \u015bnie\u017c\u0105cego ekranu, o kt\u00f3rym zd\u0105\u017cy\u0142em zapomnie\u0107. Cicho, jakby z daleka, ale wyra\u017anie powtarza\u0142:<br>&#8211; Tu podziemna stacja Truesat2! Komunikat dla wszystkich weteran\u00f3w Operacji Golconda: jeste\u015bcie bezpieczni. Centrum nie istnieje. Nic wam ju\u017c nie grozi, jeste\u015bcie wolni. Nie zapomnijmy o tych, kt\u00f3rzy oddali za to \u017cycie&#8230; Tu Truesat2! Chcesz prawdy, s\u0142uchaj naszej stacji&#8230;<br>Ekran zamigota\u0142 i zgas\u0142 na dobre.<\/p>\n\n\n\n<p><br>* * *<\/p>\n\n\n\n<p>Wyjecha\u0142em z Twin Falls, ale nie wr\u00f3ci\u0142em ju\u017c do Huston. Mieszkam w Wichita i nie t\u0119skni\u0119 ju\u017c za Ingrid.<br>Wykiwa\u0142a nas wszystkich w ostatniej chwili, ale przecie\u017c robi\u0142a to, co umia\u0142a najlepiej. Nie wiem, czy umie\u015bci\u0142a sw\u00f3j konstrukt w sieci zanim zabra\u0142a si\u0119 do Centrum, czy tu\u017c przed &#8222;\u015bmierci\u0105&#8221;, nie chce mi powiedzie\u0107.<br>Ale spotykamy si\u0119 codziennie.<br><strong>KONIEC<\/strong><\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>autor : Hellcat Chihuahua &#8211; El Paso Spotka\u0142em j\u0105 na skraju zakurzonej autostrady, niegdy\u015b pe\u0142nej huku p\u0119dzacych samochod\u00f3w, obecnie opuszczonej i zapomnianej. Zdycha\u0142em ju\u017c z gor\u0105ca i pragnienia, pr\u00f3buj\u0105c z\u0142apa\u0107 stopa. Rudy py\u0142 wciska\u0142 si\u0119 do oczu, nosa, gard\u0142a i niezno\u015bnie dra\u017cni\u0142 sk\u00f3r\u0119. Droga by\u0142a pusta, kilka aut min\u0119\u0142o mnie oboj\u0119tnie, z wyj\u0105tkiem wozu, pe\u0142nego &hellip; <\/p>\n<p class=\"read-more\"><a class=\"readmore-btn\" href=\"https:\/\/histeria.eu.org\/index.php\/2024\/06\/07\/dogonic-cisze-hellcat\/\">+<span class=\"screen-reader-text\">  Read More<\/span><\/a><\/p>\n","protected":false},"author":1,"featured_media":0,"comment_status":"closed","ping_status":"closed","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"_jetpack_memberships_contains_paid_content":false,"footnotes":""},"categories":[4,5],"tags":[13,11,10],"class_list":["post-102","post","type-post","status-publish","format-standard","hentry","category-opowiadania","category-opowiadania-sf","tag-opowiadania","tag-opowiadanie","tag-sf"],"yoast_head":"<!-- This site is optimized with the Yoast SEO plugin v23.8 - https:\/\/yoast.com\/wordpress\/plugins\/seo\/ -->\n<title>Dogoni\u0107 Cisz\u0119 - SF&amp;Fantasy<\/title>\n<meta name=\"robots\" content=\"index, follow, max-snippet:-1, max-image-preview:large, max-video-preview:-1\" \/>\n<link rel=\"canonical\" href=\"https:\/\/histeria.eu.org\/index.php\/2024\/06\/07\/dogonic-cisze-hellcat\/\" \/>\n<meta property=\"og:locale\" content=\"pl_PL\" \/>\n<meta property=\"og:type\" content=\"article\" \/>\n<meta property=\"og:title\" content=\"Dogoni\u0107 Cisz\u0119 - SF&amp;Fantasy\" \/>\n<meta property=\"og:description\" content=\"autor : Hellcat Chihuahua &#8211; El Paso Spotka\u0142em j\u0105 na skraju zakurzonej autostrady, niegdy\u015b pe\u0142nej huku p\u0119dzacych samochod\u00f3w, obecnie opuszczonej i zapomnianej. Zdycha\u0142em ju\u017c z gor\u0105ca i pragnienia, pr\u00f3buj\u0105c z\u0142apa\u0107 stopa. Rudy py\u0142 wciska\u0142 si\u0119 do oczu, nosa, gard\u0142a i niezno\u015bnie dra\u017cni\u0142 sk\u00f3r\u0119. Droga by\u0142a pusta, kilka aut min\u0119\u0142o mnie oboj\u0119tnie, z wyj\u0105tkiem wozu, pe\u0142nego &hellip; + Read More\" \/>\n<meta property=\"og:url\" content=\"https:\/\/histeria.eu.org\/index.php\/2024\/06\/07\/dogonic-cisze-hellcat\/\" \/>\n<meta property=\"og:site_name\" content=\"SF&amp;Fantasy\" \/>\n<meta property=\"article:published_time\" content=\"2024-06-07T08:57:44+00:00\" \/>\n<meta property=\"article:modified_time\" content=\"2024-12-01T14:06:29+00:00\" \/>\n<meta name=\"author\" content=\"admin\" \/>\n<meta name=\"twitter:card\" content=\"summary_large_image\" \/>\n<meta name=\"twitter:label1\" content=\"Napisane przez\" \/>\n\t<meta name=\"twitter:data1\" content=\"admin\" \/>\n\t<meta name=\"twitter:label2\" content=\"Szacowany czas czytania\" \/>\n\t<meta name=\"twitter:data2\" content=\"26 minut\" \/>\n<script type=\"application\/ld+json\" class=\"yoast-schema-graph\">{\"@context\":\"https:\/\/schema.org\",\"@graph\":[{\"@type\":\"WebPage\",\"@id\":\"https:\/\/histeria.eu.org\/index.php\/2024\/06\/07\/dogonic-cisze-hellcat\/\",\"url\":\"https:\/\/histeria.eu.org\/index.php\/2024\/06\/07\/dogonic-cisze-hellcat\/\",\"name\":\"Dogoni\u0107 Cisz\u0119 - SF&amp;Fantasy\",\"isPartOf\":{\"@id\":\"https:\/\/histeria.eu.org\/#website\"},\"datePublished\":\"2024-06-07T08:57:44+00:00\",\"dateModified\":\"2024-12-01T14:06:29+00:00\",\"author\":{\"@id\":\"https:\/\/histeria.eu.org\/#\/schema\/person\/70bc6f10e8b4837d787a5ea5661e175e\"},\"breadcrumb\":{\"@id\":\"https:\/\/histeria.eu.org\/index.php\/2024\/06\/07\/dogonic-cisze-hellcat\/#breadcrumb\"},\"inLanguage\":\"pl-PL\",\"potentialAction\":[{\"@type\":\"ReadAction\",\"target\":[\"https:\/\/histeria.eu.org\/index.php\/2024\/06\/07\/dogonic-cisze-hellcat\/\"]}]},{\"@type\":\"BreadcrumbList\",\"@id\":\"https:\/\/histeria.eu.org\/index.php\/2024\/06\/07\/dogonic-cisze-hellcat\/#breadcrumb\",\"itemListElement\":[{\"@type\":\"ListItem\",\"position\":1,\"name\":\"Home\",\"item\":\"https:\/\/histeria.eu.org\/\"},{\"@type\":\"ListItem\",\"position\":2,\"name\":\"Dogoni\u0107 Cisz\u0119\"}]},{\"@type\":\"WebSite\",\"@id\":\"https:\/\/histeria.eu.org\/#website\",\"url\":\"https:\/\/histeria.eu.org\/\",\"name\":\"SF&amp;Fantasy\",\"description\":\"Opowiadania z szuflad\",\"potentialAction\":[{\"@type\":\"SearchAction\",\"target\":{\"@type\":\"EntryPoint\",\"urlTemplate\":\"https:\/\/histeria.eu.org\/?s={search_term_string}\"},\"query-input\":{\"@type\":\"PropertyValueSpecification\",\"valueRequired\":true,\"valueName\":\"search_term_string\"}}],\"inLanguage\":\"pl-PL\"},{\"@type\":\"Person\",\"@id\":\"https:\/\/histeria.eu.org\/#\/schema\/person\/70bc6f10e8b4837d787a5ea5661e175e\",\"name\":\"admin\",\"image\":{\"@type\":\"ImageObject\",\"inLanguage\":\"pl-PL\",\"@id\":\"https:\/\/histeria.eu.org\/#\/schema\/person\/image\/\",\"url\":\"https:\/\/secure.gravatar.com\/avatar\/bdf9a9da6a26c5566e9e1385bc3b6f58?s=96&d=mm&r=g\",\"contentUrl\":\"https:\/\/secure.gravatar.com\/avatar\/bdf9a9da6a26c5566e9e1385bc3b6f58?s=96&d=mm&r=g\",\"caption\":\"admin\"},\"sameAs\":[\"https:\/\/histeria.eu.org\"],\"url\":\"https:\/\/histeria.eu.org\/index.php\/author\/pawel\/\"}]}<\/script>\n<!-- \/ Yoast SEO plugin. -->","yoast_head_json":{"title":"Dogoni\u0107 Cisz\u0119 - SF&amp;Fantasy","robots":{"index":"index","follow":"follow","max-snippet":"max-snippet:-1","max-image-preview":"max-image-preview:large","max-video-preview":"max-video-preview:-1"},"canonical":"https:\/\/histeria.eu.org\/index.php\/2024\/06\/07\/dogonic-cisze-hellcat\/","og_locale":"pl_PL","og_type":"article","og_title":"Dogoni\u0107 Cisz\u0119 - SF&amp;Fantasy","og_description":"autor : Hellcat Chihuahua &#8211; El Paso Spotka\u0142em j\u0105 na skraju zakurzonej autostrady, niegdy\u015b pe\u0142nej huku p\u0119dzacych samochod\u00f3w, obecnie opuszczonej i zapomnianej. Zdycha\u0142em ju\u017c z gor\u0105ca i pragnienia, pr\u00f3buj\u0105c z\u0142apa\u0107 stopa. Rudy py\u0142 wciska\u0142 si\u0119 do oczu, nosa, gard\u0142a i niezno\u015bnie dra\u017cni\u0142 sk\u00f3r\u0119. Droga by\u0142a pusta, kilka aut min\u0119\u0142o mnie oboj\u0119tnie, z wyj\u0105tkiem wozu, pe\u0142nego &hellip; + Read More","og_url":"https:\/\/histeria.eu.org\/index.php\/2024\/06\/07\/dogonic-cisze-hellcat\/","og_site_name":"SF&amp;Fantasy","article_published_time":"2024-06-07T08:57:44+00:00","article_modified_time":"2024-12-01T14:06:29+00:00","author":"admin","twitter_card":"summary_large_image","twitter_misc":{"Napisane przez":"admin","Szacowany czas czytania":"26 minut"},"schema":{"@context":"https:\/\/schema.org","@graph":[{"@type":"WebPage","@id":"https:\/\/histeria.eu.org\/index.php\/2024\/06\/07\/dogonic-cisze-hellcat\/","url":"https:\/\/histeria.eu.org\/index.php\/2024\/06\/07\/dogonic-cisze-hellcat\/","name":"Dogoni\u0107 Cisz\u0119 - SF&amp;Fantasy","isPartOf":{"@id":"https:\/\/histeria.eu.org\/#website"},"datePublished":"2024-06-07T08:57:44+00:00","dateModified":"2024-12-01T14:06:29+00:00","author":{"@id":"https:\/\/histeria.eu.org\/#\/schema\/person\/70bc6f10e8b4837d787a5ea5661e175e"},"breadcrumb":{"@id":"https:\/\/histeria.eu.org\/index.php\/2024\/06\/07\/dogonic-cisze-hellcat\/#breadcrumb"},"inLanguage":"pl-PL","potentialAction":[{"@type":"ReadAction","target":["https:\/\/histeria.eu.org\/index.php\/2024\/06\/07\/dogonic-cisze-hellcat\/"]}]},{"@type":"BreadcrumbList","@id":"https:\/\/histeria.eu.org\/index.php\/2024\/06\/07\/dogonic-cisze-hellcat\/#breadcrumb","itemListElement":[{"@type":"ListItem","position":1,"name":"Home","item":"https:\/\/histeria.eu.org\/"},{"@type":"ListItem","position":2,"name":"Dogoni\u0107 Cisz\u0119"}]},{"@type":"WebSite","@id":"https:\/\/histeria.eu.org\/#website","url":"https:\/\/histeria.eu.org\/","name":"SF&amp;Fantasy","description":"Opowiadania z szuflad","potentialAction":[{"@type":"SearchAction","target":{"@type":"EntryPoint","urlTemplate":"https:\/\/histeria.eu.org\/?s={search_term_string}"},"query-input":{"@type":"PropertyValueSpecification","valueRequired":true,"valueName":"search_term_string"}}],"inLanguage":"pl-PL"},{"@type":"Person","@id":"https:\/\/histeria.eu.org\/#\/schema\/person\/70bc6f10e8b4837d787a5ea5661e175e","name":"admin","image":{"@type":"ImageObject","inLanguage":"pl-PL","@id":"https:\/\/histeria.eu.org\/#\/schema\/person\/image\/","url":"https:\/\/secure.gravatar.com\/avatar\/bdf9a9da6a26c5566e9e1385bc3b6f58?s=96&d=mm&r=g","contentUrl":"https:\/\/secure.gravatar.com\/avatar\/bdf9a9da6a26c5566e9e1385bc3b6f58?s=96&d=mm&r=g","caption":"admin"},"sameAs":["https:\/\/histeria.eu.org"],"url":"https:\/\/histeria.eu.org\/index.php\/author\/pawel\/"}]}},"jetpack_sharing_enabled":true,"jetpack_featured_media_url":"","_links":{"self":[{"href":"https:\/\/histeria.eu.org\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/102"}],"collection":[{"href":"https:\/\/histeria.eu.org\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/histeria.eu.org\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/histeria.eu.org\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/users\/1"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/histeria.eu.org\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=102"}],"version-history":[{"count":4,"href":"https:\/\/histeria.eu.org\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/102\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":106,"href":"https:\/\/histeria.eu.org\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/102\/revisions\/106"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/histeria.eu.org\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=102"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/histeria.eu.org\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=102"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/histeria.eu.org\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=102"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}